Polityk, pisarz i polski prawnik Stanisław Michalkiewicz otrzymał wszystkie materiały od Stowarzyszenia, ale odmówił udziału we wspólnym programie. Na pytanie dlaczego występuje z politykami na konferencjach, a nie chce wystąpić ze stroną społeczną, zakończył rozmowę. Dla osób postron ...

Czwarta władza i zadaniowani publicyści…

Polityk, pisarz i polski prawnik Stanisław Michalkiewicz otrzymał wszystkie materiały od Stowarzyszenia, ale odmówił udziału we wspólnym programie. Na pytanie dlaczego występuje z politykami na konferencjach, a nie chce wystąpić ze stroną społeczną, zakończył rozmowę. Dla osób postronnych, jego słuchaczy, reakcja rasowego komentatora, podobno „niezależnego” na apel pokrzywdzonych jest olbrzymim zaskoczeniem, mając w pamięci odzew jego słuchaczy i pomoc finansową jakiej mu niedawno udzielili, kiedy miał problemy z mieszkaniem. Swoją drogą nigdzie nie podał ile zebrał, czy dostał za mało, czy za dużo?

Pan Michalkiewicz we wszystkich swoich wystąpieniach, audycjach, książkach opowiada jak Polacy są „dymani”, a jeśli przychodzi do konkretów to rejteruje? Rozumiemy, że się boi, bo co innego ogólne gadać o starych Kiejkutach, starszych i mądrzejszych, czy „złotej Pani”, a co innego podać konkretne nazwiska. Wnioskujemy więc, że pan Michalkiewicz to nie jest człowiek jak dziennikarze Washington Post, którzy opisali aferę Watergate (był to triumf „czwartej władzy”), ale publicysta, który na opowiadaniu bajek o starych Kiejkutach zarabia.

Pan Michalkiewicz nie miał odwagi cywilnej, że nie będzie zajmować się aferą Skok Wołomin i nie będzie ujawniał nazwisk bo, po prostu, nie spieszy mu się zawisnąć w monitorowanej 24/7 celi, to uznaliby to to za rzecz oczywistą i nie wzbudziłoby to żadnego wzburzenia, a tak wyszedł na idiotę, mało wiarygodnego krasomówcę, który widać ma listę tematów, których nie wolno mu dotykać. Tyle, ze przez lata zrobił z siebie lidera obnażaczy i odtajniaczy prawdy. Nie raz i nie dwa obwieszczał wszem i wobec, ze nie będzie politykował, bo straci na prawdomówności. No i taki obraz się utrwalił, ze to nieugięty, odważny, bezkompromisowy człowiek. A prawda okazuje się banalna, zwykły stary kociołek, który zwęszył jak na kłapaniu dziobem można sobie kupić mieszkanie. Człowiek zwyczajnie stracił markę i autorytet, szczególnie jak podczas tego spotkania dumnie ogłosił, ze jest za stary żeby się bać. No widać jest zarówno i stary, i się boi…

Stanisław Michalkiewicz okazał się zwykłym błaznem lekceważącym problemy kilkuset tysięcy ludzi gnębionych przez syndyków SKOK i poszkodowanych w aferze SKOK Wołomin. Na stare lata po prostu schamiał. Drwił z poważnych problemów ludzkich, ironizował z prawa, polskiej konstytucji, a przyciśnięty do ściany arogancko odmówił zajęcia się aferą, tak jakby ktoś wydał mu rozkaz. Może to właśnie WSI o którym tak lubi bajdurzyć?
Odpowiada, że zdziwiłby się, ale niespecjalnie, gdyby na jego koncie bankowym pojawiło się ZERO, bo banki mają to do siebie, że bankrutują…
Tetryczeje, widać wyraźnie, iż teorie ekonomiczne, którym Michalkiewicz hołduje nie pozwoliły mu zarobić na mieszkanie.

Dn. 7 lipca 2019, w niedzielę, TV ASME opublikowała ten sam skrót spotkania publicysty Michalkiewicza w Lublinie z czerwca br. zagłuszając pewne fragmenty pytającego o miganie się od tematu afery Skok Wołomin niektórych dziennikarzy i stacje telewizyjne. Natychmiast pod programem pojawiła się lawina komentarzy negatywnych odnośnie postawy publicysty. Następnego dnia w poniedziałek z 600 komentarzy pozostało… 200. Na polecenie „Stracha” wykonano „delete”. Zwyczajnie przestraszono się reakcji ludzi, bo tą wypowiedzią się „niezależny” dziennikarz się całkowicie odkrył.

Stanisław Michalkiewicz jeździ po całej Polsce i lansuje się kilkunastoma programami w tygodniu komentując bieżące wydarzenia polityczne, nawija zawsze to samo, a lud zaślepiony łyka wszystko jak pelikan. A propos, audycji w Radio Maryja, oczywiście Michalkiewicz przestraszył się i w swoim cotygodniowym felietonie „Myśląc Ojczyzna” nawet słowem nie zająknął się o poszkodowanych aferą Skok Wołomin. Żałość bierze.

Cisza nad trumną trwa. Pan Michalkiewicz tym razem zrobił mały postęp. Wcześniej wRealu24 poświęcił minutę, a teraz dwie, największej aferze o jakiej kiedykolwiek opowiadał w swoich licznych komentarzach.

A może Pan Michalkiewicz raczyłby wymienić chociaż nazwisko syndyka SKOK Wołomin (Lechosław Kochański), dostał od Stowarzyszenia całą listę kredytobiorców, ale podobnie jak kolega Witold Gadowski boi się wymieniać te nazwiska…

Oni wolą bajdurzyć o historii, WSI oraz gdybaniu i szukaniu ruskich agentów, jest wtedy bezpieczniej i śmieszniej. Wolą promować swoje książki w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich u Krzysztofa Skowrońskiego (kredytobiorcy SKOK Wołomin). Tym razem będzie Michalkiewicz, Ziemkiewicz, Gadowski, ciekawa menażeria.

Stanisław Michalkiewicz otrzymał materiały od Stowarzyszenia nt. afery Skok Wołomin, ale odmówił wspólnego występu w programach. W tym programie łaskawie zgodził się na zadanie jednego pytania przez redaktora prowadzącego nt. afery SKOK Wołomin. Jednak już po minucie wypowiedzi skręcił w uliczkę zmieniając temat i szukając podobieństw do innej afery. Wmawia, że modus operandi był ten sam i zadowolony opowiadał znane już bajki o Amber Gold, o teoretycznym Państwie i o niedziałającej prokuraturze…

W tym miejscu pojawia się pytanie do Stanisława Michalkiewicza – Jakie Pan ma dowody, że to WSI tym sterowało?

Oczywiście najwygodniej jest stale zrzucać odpowiedzialność na nieistniejące WSI, za złe i złodziejskie rządy po obu stronach barykady i zabetonowanie sceny politycznej. Nie wiemy, czy PO i PiS, których politycy uczestniczyli w tym przekręcie (i wielu innych) będą zadowoleni z tego, że za cenę zdjęcia z nich winy zostaną skojarzeni z WSI. Jeżeli polityk-publicysta Michalkiewicz ma takie dowody, to powinien natychmiast zgłosić je do Prokuratury, a jeżeli ich nie ma, to jest zwykłym oszczercą, do tego kryjącym prawdziwych winowajców.

 

Brawo Michalkiewicz i Rola – zamknąć ludziom pyski! Sarkastyczno-ironiczne podejście tych „niezależnych” dziennikarzy jest wymowne. Największa afera to historyczne FOZZ, o Skok Wołomin pssst…

PROWOKACJA? Stuknij się w głowę panie Stachu! Oszukujesz ludzi i jeszcze chcesz ich oczernić, że Cię wystawiają? Ludzie zwracają się do Ciebie o pomoc tak jak Ty poprosiłeś o składkę na Twoje mieszkanie i pomoc otrzymałeś, a sam im odmawiasz i na dodatek fałszywie oskarżasz?

Listy złodziei-kredytobiorców leżą w Sądzie w Warszawie na ul. Czerniakowskiej, każdy może je mieć, ale trzeba mieć cywilną odwagę tam pójść! „Niezależny” publicysta woli bajdurzyć i pisać książki sensacyjne o bajeczkach, a nie o sprawach ważnych dla Polaków!

Rola, Szlachtowicz i Zięcina wygonili ludzi ze studia kanału wRealu24 za to, że chcieli mówić prawdę! Za to zapraszają do studia „swoich” fachowców od Skoków rekomendowanych przez Biereckiego i Szewczaka wespół z Macierewiczem i Sasinem.

Na nic pomoże „Strachowi” obrona na kanale YouTube, którego właściciel jest ukryty, a młodzi dziennikarze to uwiarygodniają… Nie wiadomo po co bawić się w te konspiracje zamiast występować w Polskim Radio 24, żadnej różnicy by nie było, przekaz pozostałby zachowany. Skok Wołomin to anonimowe WSI i basta, wszystkim partiom taka narracja odpowiada, i odpowiada ona swojskim dziennikarzom tych partii, takim jak właśnie pan „Strach”.

No cóż, publicysta Michalkiewicz został zwyczajnie zdemaskowany, wydawał się wieeelki, a zgasł w oka mgnieniu. To nie jest podpucha jak myślą niewtajemniczeni, tego publicystę-polityka już od dawna próbowali namówić ludzie ze Stowarzyszenia do pomocy kilkuset tysiącom poszkodowanych, ale ten tak jak wszyscy jego koledzy ma społeczeństwo w d***. Zamiast tego jeździ i sprzedaje swoje bajki i historyczne anegdoty…

Na straży obrony złodziejskich interesów kredytobiorców Skok Wołomin w kanale wRealu24 stali również moderatorzy, którzy co rusz straszyli widzów komentujących na żywo program z Michalkiewiczem na tzw. Topczacie YouTube m.in., cyt.: „Przestańcie tu spamować skokiem bo zaraz zrobię czyszczenie czatu”


Inwigilacja trwa.

13 czerwca br. podczas obrad Sejmu, Straż Marszałkowska po raz kolejny wyrzuciła przedstawicieli Stowarzyszenie z sejmu, bo weszli na teren zakazany, na teren stołówki, a wprowadził ich tam… dziennikarz.

٭ Jak spod ziemi, nagle, przed drugim przetargiem na upadłe przedsiębiorstwo wyrósł niejaki Paweł Krzymowski, który zaczął podążać śladami Stowarzyszenia i występować w tych samych mediach…

Paweł Krzymowski: „Kto odpowiada za ten przekręt? Służby! Służby, nie robiąc nic”.

Super przekaz, wRealu24 wygoniło ludzi ze Stowarzyszenia, a teraz wyciąga z kapelusza jakichś ziomków, którzy znowu rozmydlają aferę na służby.

A kim jest Krzymowski Paweł, który dostarczał materiały na senatora Grzegorza Biereckiego poprzednim władzom KNF – Wojciechowi Kwaśniakowi , Andrzejowi Jakubiakowi? I co zrobił z tym materiałem Wojciech Kwaśniak. Czy również NIC?

W ciągu 5 minut materiału poświęconego SKOK Wołomin, o tym kto z imienia i nazwiska stał za przekrętem nie dowiedzieliśmy się.

Żeby nie być gołosłownym to Paweł Krzymowski wymienił z listy kredytobiorców otrzymanej od Stowarzyszenia Św. Michała tylko kilka nazwisk „bezpiecznych”, a Sasinów nie jest tylko pięciu, a… trzydziestu dwóch! Przypadkiem Krzymowski nie doliczył się wszystkich…

Paweł Krzymowski: „Jak to wszystko walnie (SKOK) to udziałowcy muszą za to zapłacić.

I to co robi syndyk to nie jest żaden przekręt syndyka”

Krzymowski ani słowem nie zająknął się o Lechosławie Kochańskim, bo to swój chłop jest…

Głos alkoholika na dobrym kacu, chłop ze wsi, czy z WSI… Mają Stowarzyszenie za durniów?

Program pokazuje, że nie ma już prawdziwych agentów tj. ruskich, czy innych, są inni – jest tylko wywiad gospodarczy. Kasa rządzi, „kasa misiu kasa…”

Rodzina Krzymowskiego – Michał Krzymowski również ciekawe rzeczy robił z Wojciechem Cieślą w przeszłości. Nawet pytał się w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych o chodzenie na msze:

https://wiadomosci.wp.pl/pwpw-oburzona-pytaniem-dziennikarza-spolka-zawiesza-wspolprace-z-tygodnikiem-i-kieruje-skarge-do-rady-etyki-mediow-6027397175927425a

Obecnie, były współpracownik Tomasza Lisa, połączył siły z… Przemysławem Wiplerem (firma PR) i zawodowo zajmuje się wywiadownią gospodarczą, więc nie dziwne, że brat trafił tam gdzie jest 10 mld do zamiecenia…

Najpierw należy się uwiarygodnić, poopowiadać trochę historii i bajek z mchu i paproci, a potem już można przykryć zainteresowanie aferą wielomiliardową nawet aferą na 1 mln złotych i opowiadać banały na temat problemów sądownictwa i prokuratury – temat rzeka, można mówić bez końca…

Na koniec programu pytanie prowadzącego o SKOK Wołomin – kilka zdań i dalej nic nie wiemy. A może powiemy w następnym odcinku…

Kim jest szlachcic Paweł Krzymowski? Oprócz tego, że wielokrotnie nagradzani dziennikarze śledczy m.in. Newsweeka Michał Krzymowski z Wojciechem Cieślą nie byli zainteresowani aferą. Obecnie Michał Krzymowski zrobił zwrot w prawo, przyłączył się do byłego posła Przemysława Wiplera, który za wiele dla Stowarzyszenia na Wiejskiej nie zrobił, ale widać, że obecnie są żywnie zainteresowani do czyich kieszeni wpadną pieniądze z dokumentacji syndyka Lechosława Kochańskiego… Idą tropem Stowarzyszenia, do tych samych mediów. Po co? W jakim celu? Tuż przed przetargiem? Mają patrzeć Stowarzyszeniu na ręce?


„Ja nie mam czasu, wiedzy, mam inne sprawy domowe, mam też rodzinę…”

Ciekawa postać ten Pan Patlewicz. Zajmuje się dziennikarstwem śledczym, przegląda akta IPN, uderzył w dra Huberta Czerniaka, a Skokiem Wołomin nie ma czasu się zająć? Podobnie jak Michalkiewicz, Sumliński, Gadowski i inni „niezależni” dziennikarze śledczy…

A może właśnie dlatego H.Czerniak został zaatakowany, bo miał odwagę mówić głośno o przekręcie Skok Wołomin?

Odnośnie zakazu wstępu Stowarzyszenia do mediów wRealu24 i Mediów Narodowych to niestety, ale Pan Patlewicz wprowadza widzów w błąd, czy świadomie? Nie wiadomo…


Zamiast o aferze SKOK Wołomin poseł Jacek Wilk opowiada o… aferze Srebrnej. Co ma piernik do wiatraka? Nie ma tu jakiegokolwiek związku. Stosuje podobny wybieg jak pytany publicysta Strach Michalkiewicz, który co rusz zbaczał na aferę Amber Gold. To zwykła żenada porównywać aferę Srebrnej do Skok Wołomin, co autor tych słów chciał zasugerować? Chciał wciągnąć okradzionych i poszkodowanych do wojenek politycznych, by przyklejono im wyraz PROWOKACJA, tak jak już starają się to robić trole od kolejnych kompromitowanych publicystów, tzw. niezależnych.

Poseł chyba był lekko zaskoczony, bo miesza mu się język i mówi o… Skokach Wołomin. Co trzyma w segregatorach Pan mecenas Wilk? Chyba puste kartki, bo nikt ze zgłaszających się do nas z tysięcy poszkodowanych nie wspomniał ani słówkiem, że Pan Wilk zajął się jego sprawą. A ile konferencji w sejmie Pan Poseł zrobił z poszkodowanymi w tej aferze? ZERO.

Gadanina o jakiejś kabaretowej komisji śledczej w stylu Amber Gold w następnej kadencji to hipokryzja. Historycznie to nawet prawicowi publicyści się tą aferą zajmą, łącznie z braćmi Sekielskimi, których też ktoś mocno za rękę teraz trzyma, zwłaszcza przed kolejnym ustawionym przetargiem na upadłą kasą – patrz 5 odcinków w cw24tv.

Brak słów.
Zliczanie programów o Skok Wołomin, ale nie wpuszczanie Stowarzyszenia do studia w newralgicznych momentach dla afery, to typowa manipulacja dziennikarska.

Prośba mailowa Stowarzyszenia o audycję z udziałem przedstawicieli została przekazana do redakcji. Taką otrzymaliśmy odpowiedź, więc możemy spokojnie czekać do… końca afery.

Pomimo zaproszenia redakcji wRealu24 oraz poinformowania również bezpośrednio ich pracowników m.in. Pana M.Roli kamera w sądzie się nie pojawiła, więc po co oszukiwać ludzi, że się ich zaprasza?


 

W końcu ciężką pracę Stowarzyszenia Św. Michała i to pomiatanie nas przez wszystkie partie, łącznie z Konfederacją i ich guru-publicystami, dostrzegają inni. Dziękujemy za obiektywizm:

 

18 myśli nt. „Czwarta władza i zadaniowani publicyści…

  1. Wiesław Liźniewicz

    Dla mnie Michalkiewicz całkowicie zdemaskował się, gdy zwrócił się z prośbą do swoich czytelników i słuchaczy o pomoc wykupieniu mieszkania. Ktoś, kto głosi idee wolnorynkowe i zachęca Polaków, by brali swój los we własne ręce i polegali tylko na sobie, a sam tego w praktyce nie potrafi zrealizować, jest zwykłym oszustem, który robi ludziom wodę z mózgu. Jednak nie to było dla mnie szokiem. Szokiem była reakcja jego wyznawców. Odzew musiał być duży, bo mieszkanie wykupił. Jaka łatwowierność i naiwność. Czasem zastanawiam się, czy nie była to ustawka mająca na celu sprawdzenie, jak bardzo naiwni są prostoduszni Polacy. Nawet gdzieś to napisałem i zostałem zbluzgany. Tak! Polacy są naiwni i łatwowierni. Smutne to i prawdziwe.

    Michalkiewicza panaceum na polskie bolączki jest uwolnienie potencjału gospodarczego Polaków poprzez powrót do ustawy Wilczka. Nie chce tylko zauważyć, że w tamtym czasie rynek polski był wolny i gotowy do zagospodarowania przez tych, którzy wchodzili na ten rynek. Dziś ten rynek jest zagospodarowany przez obcy kapitał i nie ma na nim miejsca na rozwój. To czysta demagogia w jego wydaniu.

    Nie wierzę, że w aferze SKOK nie maczali palców fachowcy od finansów z nacji, która od tysięcy lat tym się zajmuje. Fachu nauczyli się od Fenicjan. Ostatnio odświeżyłem sobie „Faraona” Prusa. To jest tak aktualna powieść, że aż trudno uwierzyć, że została ukończona w 1895 roku. Tam jest nawet opisana postać, która kropka w kropkę przypomina Jonny Danielsa.

    Nagłaśnianie afery SKOK jest konieczne. Ma to uświadomić Polakom czym są finanse i w jaki sposób dokonuje się oszustw. Polacy tej wiedzy nie mają i są naiwni. Wierzą w gładkie słówka, które sączy im Michalkiewicz i inni.

    Odpowiedz
  2. HKW

    Jestem w szoku. bo tez łykałam słowa pana Michalkiewicza…

    Tymczasem zrobiono nagonkę na Huberta Czerniaka.
    Co się dzieje?
    Komu ufać?!!

    Odpowiedz
      1. generalPiter

        Afera z Hubertem to świeca dymna a tak poza tym ta cała Prawica jest z teczki jak Wszyscy inni.

        Odpowiedz
  3. onuca

    To, że Pan Michalkiewicz odmówił, to jego prywatna sprawa, a anonim tego nieudolnego tekstu, nich ma trochę cywilnej odwagi i się przyzna, że ma nieleczone problemy emocjonalne. Jak rozumiem, św. Michał przyświecający temu stowarzyszeniu jest patronem chamstwa i pomówień ?

    Odpowiedz
    1. Wiesław Liźniewicz

      Odmówił. Miał do tego prawo. To jednak dowodzi, że nie jest niezależnym dziennikarzem, że są tematy, których nie może poruszać, bo gdyby spróbował, to jego strona internetowa przestałaby istnieć, nie drukowano by mu książek i nie zapraszano na odczyty, konferencje itp. I nie jest prawdą, że jak powiedział, że w jego wieku, to on już niczego się nie boi. Otóż nie! Boi się. Apetyt na życie rośnie im człowiek starszy. A on obrósł w piórka. Mieszka w mieszkaniu sfinansowanym przez jego wyznawców, książki sprzedają się doskonale, zapraszany jest na różne spotkania i odczyty. Jednym słowem – żyć nie umierać.

      Warto jednak wiedzieć, o co w tej aferze SKOK chodzi. Tu wcale nie chodzi o te pieniądze, choć jest to bolesne dla tych, którzy stracili, ale o coś bardziej ważnego. Żeby wiedzieć, o co w tej aferze chodzi, to trzeba wiedzieć, czym był polski ruch spółdzielczy, który rozwijał się jeszcze pod zaborami, szczególnie w Królestwie Polskim. Ten ruch był obroną przed żydowskim handlem. I odniósł sukces. PZUW – Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych. To była polska firma. Po wojnie komuniści zrobili z niej PZU. Tak! Finanse i handel są kluczowe dla gospodarki. Nie produkcja, bo jak nie ma sieci sprzedaży, to produkcja nie ma sensu. SKOK-i to była próba obrony przed żydowskimi bankami. Nie ma szans obrony przed Judeopolonią, jeśli nie będziemy mieli własnych instytucji finansowych i własnego handlu. W aferze SKOK Polacy z Żydami przegrali przy wydatnej pomocy szabesgojów i filosemitów. Szansa na posiadanie własnego banku a co za tym idzie własnego kapitału została zaprzepaszczona. A Michalkiewicz stroi się w piórka patrioty i pisze felietony, książki itp. Z tego nie ma kapitału, który jest potrzebny do walki z wrogami.

      Odpowiedz
      1. onuca

        @Wiesław Liźniewicz

        Pański tekst dowodzi, że niczego Pan nie rozumie. Wyznawcy Michalkiewicza są „wyznawcami” bo doceniają jego pracę felietonisty, pisarza, komentatora, ale nie dziennikarza śledczego.
        Opublikujcie sami to co macie do opublikowania i nie żądajcie tego od innych…

        Odpowiedz
      2. Sarto

        Niezależni dziennikarze bez pieniędzy bez nieruchomości i z czytelnikami którzy nie chcą płacić za pracę.

        A Stanisław Michalkiewicz jest liberałem (liberalizm to herezja wg Nieomylnego Nauczania Kościoła Katolickiego) wierzy że chcącemu nie dzieje się krzywda tu: depozytariuszom pieniędzy, pieniądz nie ma narodowości a właściciele mają polską więc niewidzialna ręka wolnego rynku wzięła bezpańskie pieniądze – jak Michalkiewicz mógłby interweniować?:)

        Odpowiedz
    1. Wiesław Liźniewicz

      Obawiam się, ze jest to niemożliwe. Jak pokazują w telewizji przestępcę, to zakrywają mu twarz i podają tylko pierwszą literę nazwiska. Działa ustawa o ochronie danych osobowych, czytaj – ustawa o ochronie danych przestępców. Inna sprawa, że dopóki ktoś nie został prawomocnie skazany, to obowiązuje zasada domniemania niewinności. Takie prawo.

      Odpowiedz
      1. George

        Zaraz, zaraz, Szanowny Panie. Bo, z tego co zrozumiałem, oglądając film ze spotkania z Michalkiewiczem w Lublinie, to jakiś człowiek przedstawiający się jako Wasz, tego właśnie od Michalkiewicza oczekiwał. Żeby on Stanisław Michalkiewicz swoimi kanałami, np. na antenie Telewizji TRWAM, zajął się tym tematem, jak najbardziej szastając przy tym konkretnymi nazwiskami, które dostałby od Was. Jak to więc jest? Wy tutaj ich nie upublicznicie, bo „jest to niemożliwe”, ale Michalkiewicz, że nie chciał to jest zły, tchórzliwy i w ogóle „Strach”. Coś tu śmierdzi. I wcale nie z tej strony, w którą wymachujecie swoimi wstrętnymi paluchami.

        Odpowiedz
  4. Gajowy Marucha

    Kim jest red. Michakiewicz – wiem od dawna.
    A kim są tutejsi „działacze”? Kłamcy.

    Szkalują człowieka, który nie dał się zrobić w konia i nie chciał swoim nazwiskiem firmować czyichś innych poczynań.
    Jest Internet – i każdy gamoń może sobie na nim opublikować co chce, włącznie z listami nazwisk. Ale niech SAM bierze za to odpowiedzialność, a nie przerzuca na innego.

    Odpowiedz
  5. NC

    Dlaczego szacowne Stowarzyszenie Wspierania Spółdzielczości Finansowej im. Św. Michała samo nie opublikowało wszystkich zgromadzonych materiałów, tylko oczekuje, że zrobi to Michalkiewicz?

    Odpowiedz
  6. onuca

    Widzę, że doklejono kolejny tekst targetowany do odpowiedniego czytelnika, jak artykuły w Fakcie.
    Czy całe to Stowarzyszenie musi być aż tak ułomne ? Gamonie, ogarnijcie się trochę, bo własną nieudolność i strach
    przerzucacie na p.Michalkiewicza!

    Odpowiedz
  7. fenix

    Trole z wIzraelu24 i Mediów Narodowych oraz ulubieńcy ich guru Stracha Michalkiewcza atakują poszkodowanych również na ich stronie!!!
    Żałosne.

    PS.
    A dlaczego ich ulubieni posłowie z PiS oraz patriotyczni publicyści, którzy otrzymali te nazwiska nie opublikują listy złodziei Przecież ich nie dotkną żadne sankcje w przeciwieństwie do ludzi już poszkodowanych?
    Chcą wystawić Stowarzyszenie na nękanie pozwami?
    Jak niejaki Paweł Krzymowski, człowiek znikąd? 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przez | 30 czerwca 2019