Aktualności

A co by było gdyby red. Michał Rachoń zaczął mówić o aferze SKOK Wołomin?

https://www.youtube.com/watch?v=xB8-RdeGSg4   Primo: Wtedy red. Rachoń nie miałby w ogóle z kim rozmawiać, bo do trzech muszkieterów dołączyłaby pozostała trójca z ministrem Markiem Suskim oraz przedstawicielem prezydenta Andrzeja Dudy na czele i "Marsz Wolności" odbyłby ...

 

Primo:
Wtedy red. Rachoń nie miałby w ogóle z kim rozmawiać, bo do trzech muszkieterów dołączyłaby pozostała trójca z ministrem Markiem Suskim oraz przedstawicielem prezydenta Andrzeja Dudy na czele i „Marsz Wolności” odbyłby się w komplecie.

 

Secundo:
Prowadzący program zamiast uznania i komplementów od razu otrzymałby wilczy bilet od prezesa TVP Jacka Kurskiego, bo wszystkie pytania w telewizji publicznej trzeba uzgadniać wcześniej.
I to, że dziennikarze z TV Republika, czy Gazety Polskiej, współpracujący z mediami publicznymi trąbią od jakiegoś czasu o sieci powiązań, których nie chce i boi się badać jak na razie Prokuratura, nie ma tutaj żadnego znaczenia.

Nie tylko od posłów, ale i od dziennikarzy również „oczekuje się postawy etycznej i moralnej” – vide A.Ścigaj, Kukiz’15

 

 

06.04.2018 – błazenada Michała Wiśniewskiego.

Tym sposobem Michał Wiśniewski i Dominika Tajner-Wiśniewska pokazali społeczeństwu środkowy palec. Media szybko rozsiały wiadomość, a nikt z dziennikarzy z którymi rozmawialiśmy i którzy wiedzą o co chodzi w tym przekręcie nawet nie puścił pary z gęby. Wstyd, współczesne dziennikar ...

Tym sposobem Michał Wiśniewski i Dominika Tajner-Wiśniewska pokazali społeczeństwu środkowy palec.

Media szybko rozsiały wiadomość, a nikt z dziennikarzy z którymi rozmawialiśmy i którzy wiedzą o co chodzi w tym przekręcie nawet nie puścił pary z gęby. Wstyd, współczesne dziennikarstwo traci swoją wiarygodność, a rzetelność uzależniona jest li tylko od mamony.

Wszyscy dali się nabrać na to lipne bankructwo? A gdzie organy ścigania, policja, CBA, ABW? 
3,4 mln pln + odsetki kredytu ze SKOK Wołomin przecież nie leżą na ulicy.

 

Takich „gości” – kredytobiorców ze SKOK Wołomin mamy całą listę. Pytanie zasadnicze – dlaczego Prokuratura nie chce im się dobrać do skóry?

Z tego właśnie powodu SKOK Wołomin ma założoną przez wysoko postawionych, skorumpowanych funkcjonariuszy i urzędników blokadę sprzedaży do instytucji finansowej, bo wtedy szybko takie osobniki musiałyby spłacić zaciągnięte kredyty z potężnymi odsetkami.

Rozmowy niedokończone, 17.03.2018: Afera SKOK Wołomin – upadłość kasy czy upadek państwa?

Konkluzja: Mimo zmiany władzy państwo polskie praktycznie nie istnieje, dalej obowiązują te same mechanizmy: bezwładność struktur państwowych oraz przyzwolenie żeby prawa nie przestrzegać - nie wykonywać swoich statutowych obowiązków przez funkcjonariuszy i urzędników.   ...

Konkluzja:

Mimo zmiany władzy państwo polskie praktycznie nie istnieje, dalej obowiązują te same mechanizmy: bezwładność struktur państwowych oraz przyzwolenie żeby prawa nie przestrzegać – nie wykonywać swoich statutowych obowiązków przez funkcjonariuszy i urzędników.

 

 

Dalsza część programu (ciekawsza!) w Radio Maryja:

część 1

część 2

część 3

część 4

 

 

Postscriptum 1

20.03.2018  Poranek Radia Wnet

część 1

część 2

część 3

 

 

Postscriptum 2

04.04.2018  Polskie Radio 24:  Kulisy spraw – Afera SKOK Wołomin. „Beneficjent pozostaje nieznany”

Co postanowi rada wierzycieli SKOK Wołomin?

https://youtu.be/Nzb_u82TKgA Dane są nawet w aktach sprawy. Są ukryte na jednej tylko dyskietce, bo na niej są zgromadzone dane osobowe kredytobiorców SKOK Wołomin, nie najważniejszych osób, bo te najważniejsze tak naprawdę nie brały tych kredytów na siebie. (…) Został tylko nieznacz ...

Dane są nawet w aktach sprawy. Są ukryte na jednej tylko dyskietce, bo na niej są zgromadzone dane osobowe kredytobiorców SKOK Wołomin, nie najważniejszych osób, bo te najważniejsze tak naprawdę nie brały tych kredytów na siebie. (…) Został tylko nieznaczący „drugi garnitur” beneficjentów tej afery, ale nawet tymi osobami (w liczbie ok. 400) nie interesuje się prokuratura. Nie interesuje się tym, że to są bogaci ludzie, że oni nie spłacają kredytów na hasło od połowy 2013 roku, że są tam często ludzie z setki najbogatszych Polaków – mówił w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prezes Stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała, Marcin Karliński.

SKOK Wołomin to tylko jedna z instytucji finansowych, które upadły w ciągu ostatnich trzech lat. Straty z tego tytułu sięgają ok. 9 miliardów złotych  – zwrócił uwagę Marcin Karliński.

– W ciągu dosłownie trzech lat, od końcówki roku 2014, upadł nie tylko SKOK Wołomin, upadł nie tylko SKOK Wspólnota, ale upadło dalszych 13 czy 14 kas SKOK i upadły 2 czy 3 banki spółdzielcze dużej wielkości. To są straty społeczne sięgające już w tej chwili z samego BFG blisko 7 miliardów złotych. Wliczając w to jeszcze przejęcia (bo nie wszystko skończyło się upadłością) części kas przez banki, to zamknęlibyśmy się w realnych kosztach gdzieś na poziomie 9 miliardów złotych. To są ogromne starty społeczne, bo te pieniądze ktoś ukradł społeczeństwu – zaznaczył.

O to, kto stał za aferą SKOK Wołomin, należy pytać senatora Grzegorza Biereckiego, który swego czasu twierdził, że winnych wyprowadzenia pieniędzy należy szukać wśród funkcjonariuszy WSI – ocenił prezes Stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała.

– Pierwszą znaną mi osobą publiczną, która użyła takiego hasła w piśmie urzędowym, którego nikt nie widział, jest senator Grzegorz Bierecki, który przez 20 lat był szefem centralnej kasy SKOK i nadzorował cały system SKOK do końca 2012 roku. Myślę, że on coś powinien wiedzieć na ten temat, a nikt go jeszcze przez te blisko trzy lata tej afery nie zapytał, gdzie wyparowały te pieniądze, bo nadzorca powinien mieć na ten temat wiedzę – wskazał gość „Polskiego punktu widzenia”.

Oskarżanie WSI o szkodliwą działalność w SKOK Wołomin nie znajduje uzasadnienia w śledztwie – podkreślił Marcin Karliński.

– W zasadzie jedyną istotną osobą jest ten mityczny kapitan Piotr P., który (nie łudźmy się) nie ma takich służb, tak genialnych, żeby – wchodząc do systemu pod koniec całej operacji w 2011 czy 2012 roku – mógł doprowadzić do takich strat w sposób zupełnie niezauważalny dla nadzoru, i to dla nadzoru Kasy Krajowej, nadzoru KNF. To są pewne bajki, którymi próbuje się przykryć całą aferę. Tak naprawdę za tą aferą stały działające wtedy służby, a nie jakieś mityczne, niezidentyfikowane WSI – tłumaczył.

Prezes Stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała odniósł się również do planowanego na środę posiedzenia rady wierzycieli SKOK Wołomin, podczas którego ma zostać omówiona sprawa pokrycia strat poniesionych przez kasę.

Forsowany przez radę wierzycieli pomysł, żeby członkowie SKOK Wołomin składali się na pokrycie strat to złodziejska filozofia, gdzie złodziej krzyczy „łapać złodzieja!” – akcentował.

– To hasło akurat padło trzy lata temu z ust pana mecenasa Lwa Mirskiego, członka komisji weryfikacyjnej WSI. On rzucił takie hasło w stosunku do pani Kopacz. Ja to hasło potwierdzam po trzech latach, tyle tylko, że nie dotyczy ono w tej chwili już Platformy, ale dotyczy aktualnie rozgrywających tę sprawę. Dochodzi do kompletnego absurdu. (…) Na zasadzie szczątkowego zapisu, zupełnie nieczytelnego – bez podanej jakiejkolwiek szerszej interpretacji – w ustawie o SKOK, o tym, że członkowie SKOK odpowiadają za straty w wysokości podwójnych udziałów członkowskich (nie jest napisane, w jakiej sytuacji, w jakich okolicznościach, czego to dotyczy) najważniejszy syndyk w Polsce, który prowadzi ponad połowę upadłości wszystkich kas SKOK, wyabstrahował tezę, że również po upadłości odpowiadają oni [szeregowi członkowie SKOK –red.] za te straty w kasie, tak jakby to oni stanowili trzon grupy przestępczej – wyjaśnił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Opinię rady wierzycieli podziela Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz Ministerstwo Sprawiedliwości. Przeciwko takiemu rozwiązaniu zaprotestowała prokuratura, która stwierdziła, że syndyk nie ma prawa sięgać do kieszeni zwykłych członków SKOK tytułem odpowiedzialności – przypomniał Marcin Karliński.

– Tutaj działają inne reguły. Kasa jest postawiona w tej chwili na równi z bankiem, więc możliwości nadzorcze, logika tej formuły o podwójnej odpowiedzialności, dotyczą specyficznej sytuacji. Absolutnie nie dotyczy upadłości. To jakiś kompletny chichot historii i kpina z narodu i ludzi, którzy w bankach czy kasach oszczędzają i pewnym momencie, w sposób przypadkowy, robi się z nich złodziei tylko po to, żeby nie ścigać tego właściwego złodzieja, zakorzenionego gdzieś w służbach, w nadzorze finansowym – powiedział prezes Stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała.

 

———————————————————————————————————————-

Rada wierzycieli odbyła się 28 lutego oraz 8 marca 2018 r.

Oczywiście wolne krzesło przy stole i brak słupa, notariusz Agnieszki Sinkiewicz, nie był zaskoczeniem. Sędzi-komisarz Małgorzacie Brzozowskiej oraz nadzorującej postepowanie prok. Agacie Nowak-Pietrucha (na zdjęciu po prawej) jakoś nie przeszkadza brak obecności od dłuższego czasu na posiedzeniach jednego z trzech członków Rady Wierzycieli.
„Przecież i tak wszystko jest z góry ustalone i znany jest scenariusz? Załatwimy to poprzez swoich ludzi w BFG i NBP. Czasu mamy mało, bo wykruszają nam się sprzymierzeńcy… No i ta mina… Św. Michał… Co z nim zrobić?”

„Miłym akcentem” było pojawienie się na zebraniu przedstawiciela NBP w osobie… Elwiry Wangin (na zdjęciu po lewej). Członkowie SKOK doskonale pamiętają powołanego przez Andrzeja Jakubiaka z KNF Zarządcę Komisarycznego Waldemara Stawskiego, człowieka mBanku, i jego pełnomocników, którzy puszczali w eter kłamliwe komunikaty o wdrażanym programie naprawczym, a przez miesiąc robili czystkę w papierach.
Pani Wangin była właśnie jedną z tych osób, a od niedawna trafiła pod skrzydła NBP i „pilnuje” sprzedaży kasy Wołomin.
Jaki ten świat jest mały…

————————————————————————————————————————————————————————-

Tym razem Polska Agencja Prasowa przekazała informację bardziej obiektywną, aczkolwiek w formie w której syndyk jawi się jako dobry wujek chcący ulżyć byłym członkom SKOK Wołomin.

Niestety informacja została opublikowana na stronach płatnych PAP, a zauważyły ją tylko 3 (słownie: TRZY) portale: polsatnews.pl, bankier.pl oraz wnp.pl

Informacja z PAP opublikowana na stronach polsatnews.pl została zręcznie przez fachowców Polsatu „obrobiona”, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie samego syndyka:
http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-03-09/rada-wierzycieli-skok-wolomin-odrzucila-propozycje-syndyka/

 

A dlaczego ta informacja nie pojawiła się w innych mediach, lewicowych i tych prawicowych: TVN24, Onet, WP, Rzeczpospolita, Do Rzeczy, W Sieci, Gazeta Polska, Fakt, Super Express, i in.?

Wcześniejsze bzdurne opinie prawne z Ministerstwa Sprawiedliwości, wypowiedzi wiceministrów, że MS nie widzi żadnych uchybień w pracy syndyka i sędziego-komisarza w postępowaniu upadłościowym oraz przechwalanie się Prokuratury nad łapaniem słupów powtarzały wszystkie portale i gazety, nie mówiąc o mediach publicznych.

Mamy kolejny dowód jak głęboko sięgają długie ręce skokowej „urzędniczo-politycznej” mafii i nawet nie trudno domyślać się kto im robi taki PR.

 

Magdalena Ogórek przerywa: „Studio Polska na pewno (nie) pójdzie jeszcze tym tropem…”

Baju, baju, będziesz w raju. Stacje prywatne są dobrze opłacone przez mafię banksterską, sprawdza się zasada „gdzie pieniędzy wiele, wkoło przyjaciele” więc TVN i Polsat cenzurują informacje nt. wycieku kasy z portfeli Polaków (ze skarbonki BFG) wskutek upadłości SKOKów, szczególni ...

Baju, baju, będziesz w raju.

Stacje prywatne są dobrze opłacone przez mafię banksterską, sprawdza się zasada „gdzie pieniędzy wiele, wkoło przyjaciele” więc TVN i Polsat cenzurują informacje nt. wycieku kasy z portfeli Polaków (ze skarbonki BFG) wskutek upadłości SKOKów, szczególnie SKOK Wołomin, ale w co gra TVP?

Czyżby również kasa dotarła w ręce Zarządu telewizji publicznej?

Rozkaz prezesa Kurskiego i blokada informacji nt. upadłości SKOKu Wołomin niewątpliwie spowoduje, że PiS przegra najbliższe wybory samorządowe. Czy tego nie widzą PR-wcy PiSu? Nie wystarczy przykład rządów PO-PSL? Kto raz skłamie, temu drugi raz nie uwierzą…

Cały czas dziennikarze telewizji publicznej zamykają usta wyborcom, którzy są oszukiwani przez urzędników państwowych. Dysydenci, rękami syndyków upadłych SKOKów, w tym największa figura w tym układzie syndyk Lechosław Kochański, bezprawnie okradają obywateli wysyłając wezwania do zapłaty w sprawie tzw. podwójnych udziałów. Problem nie jest błahy. Samych członków upadłego SKOK Wołomin jest ponad osiemdziesiąt tysięcy, a gdzie inne upadłe SKOKi? Syndyk uderza w maluczkich, a o postępie w odzyskiwaniu setek milionów złotych od oszustów jakoś nie słychać. Nie słychać również o tym, iż w związku z przekroczeniem uprawnień (sprawa dotyczy olbrzymiej ilości osób) prokuratura podjęła wobec syndyka postępowanie i postawiła mu zarzuty.

Okazuje się również, że idea SKOK połączyła parlamentarzystów skłóconych opcji politycznych. W dalszym ciągu obowiązuje niepisane przymierze między Zjednoczoną Prawicą i całą opozycją, włącznie z SLD żeby nie puścić pary z ust.

Sitwa i klika rządzi Polską nadal, pieniądze szerokim strumieniem płynęły i płyną do banksterów.

17.02.2018 – udział przedstawicieli Stowarzyszenia w programie „Studio Polska” TVP Info

 

 06.05.2018 – TVP Info „Bez retuszu”

Oskar Hejka, radny z Warszawy, uczestniczył w ww. programie Studio Polska i nic z niego nie wyniósł, bo po dwóch miesiącach wypowiada idiotyzmy:

„Polskie służby to są dobre służby jeśli mają właściwe kierownictwo”    – koń by się uśmiał… a kobyła by się zryła…

 

 

 

Jesteśmy jedną drużyną!

  Premier Mateusz Morawiecki oraz Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego. Pisaliśmy miesiąc temu, iż "Czas najwyższy, jeśli boi się to zrobić Prokurator Generalny to Minister Sportu Witold Bańka powinien pogratulować prezesowi Polskiego Związku Narciarski ...

 

Premier Mateusz Morawiecki oraz Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

Pisaliśmy miesiąc temu, iż „Czas najwyższy, jeśli boi się to zrobić Prokurator Generalny to Minister Sportu Witold Bańka powinien pogratulować prezesowi Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniuszowi Tajnerowi za niezłe „skoki”
http://swsfsm.pl/kolejny-czlonek-rady-wierzycieli-skok-wolomin-narodowy-bank-polski-rowniez-jest-skorumpowany-ewa-zofia-jaworska-oraz-pulk-wsi/
No i wykrakaliśmy, bo uprzedził ich wszystkich… premier Mateusz Morawiecki.
Brakuje jeszcze gratulacji od Prezydenta Andrzeja Dudy, którego doradcy – Zdzisław Sokal (BFG) oraz Andrzej Zybertowicz (BBN) walnie przyczyniają się do krycia aferzystów z systemu SKOK.

 

Córka Dominika Tajner-Wiśniewska i jej mąż Michał Wiśniewski nie spłacają kredytu w SKOK Wołomin na kwotę 3,4 mln zł, a Michał żebrze o pieniądze na wydanie nowej płyty:

https://gwiazdy.wp.pl/michal-wisniewski-prosi-fanow-o-pomoc-nie-stac-go-na-wydanie-nowej-plyty-6231516329961089a

W S T Y D  !!!

 

W Polsce nadal są równi i równiejsi. Jak żyć Panie Premierze?

 

 

Zmiana premiera, zmiana prezesa PAP… Czy w końcu nadejdzie prawdziwa „dobra zmiana”?

W dniu dzisiejszym oprócz „naszego” kolejnego odcinka afery w „Kulisach Spraw” w Polskim Radio 24, nie wiemy, czy nawet nie ważniejszym wydarzeniem jest, z pozoru nieistotna dla afery SKOK Wołomin informacja, iż Rada Mediów Narodowych powołała Wojciecha Surmacza na prezesa Polskiej Ag ...

W dniu dzisiejszym oprócz „naszego” kolejnego odcinka afery w „Kulisach Spraw” w Polskim Radio 24, nie wiemy, czy nawet nie ważniejszym wydarzeniem jest, z pozoru nieistotna dla afery SKOK Wołomin informacja, iż Rada Mediów Narodowych powołała Wojciecha Surmacza na prezesa Polskiej Agencji Prasowej.

Zarząd PAP od tego momentu jest dwuosobowy i składa się z prezesa Wojciecha Surmacza i członka zarządu Tomasza Przybka. Wojciech Surmacz od maja 2017 r. był wicedyrektorem radiowej „Trójki”. Wcześniej, od listopada 2016 roku, kierował redakcją gospodarczą Polskiego Radia.

Jest to dla nas kluczowa informacja, gdyż w aferze SKOK Wołomin nie ma przypadków.

Niestety, ale nasuwa się od razu skojarzenie z awansem prok. Krzysztofa Masło z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, który w momencie gdy chciał postawić zarzuty syndykowi L.Kochańskiemu dostał awans do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości, a stało się to tuż po naszej rozmowie w sejmie z Prokuratorem Generalnym Ziobro, który wychwalał pracę prok. Masło… Na miejsce prok. Masło delegowany został z… Prokuratury Rejonowej młody, zdolny prok. Gabriel Żuławski i zaczął przeciągać postępowanie, aż w końcu doprowadził je do umorzenia. Pisaliśmy o tym wcześniej:
http://swsfsm.pl/wp-admin/post.php?post=590&action=edit

 

Analogiczna sytuacja dotyczy prawdziwego przekazu medialnego dotyczącego afery SKOK Wołomin. O niej informowało dotychczas tylko Radio Maryja i TV Trwam wraz z niezależnymi dziennikarzami oraz o dziwo… prorządowe Polskie Radio 24, ale sprawę podejmował tylko jeden redaktor – Wojciech Surmacz, z którym „znamy się” od kliku lat, gdy był jeszcze red. naczelnym „Gazety Bankowej”, aczkolwiek z uwagi na ówczesnego pracodawcę rozmawialiśmy wówczas tylko w zaciszu gabinetów, bo temat w prasie nie istniał.

Oczywiście niezaprzeczalnie największym graczem była Polska Agencja Prasowa, której przekaz powtarzały wszystkie media, a wypaczony był do fotografii byłego prezydenta Komorowskiego z dwoma słupami: Gazdą i Polaszczykiem, kilogramów tomów akt sprawy, zespołów prokuratorów (które de facto nie istnieją – przyp. red.) oraz autobusów ze słupami, z WSI w tle:
http://swsfsm.pl/wp-admin/post.php?post=2005&action=edit

 

Mimo, iż szczerze gratulujemy Panu Wojciechowi Surmaczowi awansu to zastanawiamy się, czy teraz ktokolwiek udostępni nam czas antenowy w Polskim Radio.

Również z niepokojem czekamy na pierwsze informacje płynące z PAP już za nowego prezesa, stricte dotyczące postępowania upadłościowego SKOK Wołomin, gdyż tam domykana jest afera.

Jeśli przekaz PAP się nie zmieni to wtedy będziemy już wiedzieli po co był ten awans…

 

Intryguje nas też powołanie Tomasza Przybka na członka zarządu PAP, który pozostawał dotychczas w zarządzie spółki medialnej Fratria, a w latach 2012-2016 był jej prezesem.
Nadzór merytoryczny nad wydawanymi przez Fratrię tytułami sprawują – jak dotychczas – członek zarządu Fratrii Michał Karnowski oraz Jacek Karnowski, redaktor naczelny tygodnika „W Sieci”, którzy mimo składanych nam obietnic przez senatora Grzegorza Biereckiego, nigdy się nie spotkali ze Stowarzyszeniem i nie napisali żadnego artykułu w kontrolowanych przez siebie mediach o patologii postępowania upadłościowego SKOK Wołomin.

Mamy nadzieję, że nowy prezes PAP Wojciech Surmacz nie wdroży planów dr hab. prof. UMK Andrzeja Zybertowicza i jego tzw. MaBeNy (Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego), zwłaszcza, że dotychczas właśnie tę metodę narracji dr Zybertowicza PAP stosuje w stosunku do afery SKOK Wołomin. A jak podkreśla sam Zybertowicz to „zsynchronizowane przedsięwzięcie jest tak samo ważne jak bezpieczeństwo narodowe”. Tak, w krótkich słowach, zawarł odpowiedź jak skoordynowanym działaniem jest Operacja Wołomin.

Przypominamy, iż społeczny doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz otrzymywał od poszkodowanych przez SKOK Wołomin istotne informacje i zamiast zainteresować nimi CBA oraz Prokuraturę to w pewnym momencie odciął się od Stowarzyszenia i zachowuje się tak jak jego kolega, drugi doradca prezydenta – Zdzisław Sokal.
Obaj doradcy piastują również ważne funkcje państwowe, pierwszy zasiada w kierownictwie Biura Bezpieczeństwa Narodowego jako doradca szefa BBN, a drugi pełni funkcję Prezesa BFG.
Polska Agencja Prasowa tych wpływów WSI o czym informuje przy każdej okazji wzmianki o SKOK Wołomin powinna szukać właśnie w tamtejszych instytucjach…

Fragm. Programu TVP1 „Warto Rozmawiać” 04.01.2018 r.

PR 24 „Kulisy spraw” Operacja zabezpieczana wyżej. Kredytobiorcy SKOK Wołomin to nadzwyczajna kasta.

- Do kredytobiorców SKOK-u Wołomin nigdy nie przyjdzie komornik. To kredytobiorcy VIP, którzy wymykają się z bajki prokuratury, że za aferą stoi Piotr P. i podstawione przez niego słupy – tak o aferze mówił w audycji Kulisy przedstawiciel Stowarzyszenia Wspierania Spółdzielczości Fina ...

– Do kredytobiorców SKOK-u Wołomin nigdy nie przyjdzie komornik. To kredytobiorcy VIP, którzy wymykają się z bajki prokuratury, że za aferą stoi Piotr P. i podstawione przez niego słupy – tak o aferze mówił w audycji Kulisy przedstawiciel Stowarzyszenia Wspierania Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała.

Stowarzyszenie Wspierania Spółdzielczości Finansowej im. Św. Michała zrzesza osoby poszkodowane w wyniku upadłości SKOK-u Wołomin. Według nich kredytobiorcy VIP „stanowią sól ziemi afery SKOK Wołomin”.

– Brakuje miliarda złotych, które nie zostaną nigdy spłacone. To nie tylko WSI stoi za przekrętem w SKOK-ach, jak ich mocodawcy chcieli pokazać. Pozostali kredytobiorcy brali kredyty od początku kas. To otoczenie ośmiornicy gospodarczej, która się wije wokół służb i stanowi drugi obieg życia gospodarczego. Ci ludzie są zaufani i dostawali 20 proc. z kredytów. Mieli gwarancję, że nikt się do nich nie zgłosi po spłatę. To nie ich trzeba szukać, tylko organizatorów – mówił gość Polskiego Radia 24.

Zdaniem eksperta prokuratura nie traktuje tych informacji poważnie. – Na ostatnim spotkaniu z prokuratorami zachowywali się, jakby wierzyli, że to Piotr P. jest winien wyprowadzki pieniędzy. Jakby nie przyjmowali do wiadomości, że stoją za tym ludzie, którzy tak naprawdę wyprowadzili te środki. Operacja Wołomin jest zabezpieczana wyżej – wskazywał przedstawiciel Stowarzyszenia.

Jak podkreślał przedstawiciel stowarzyszenia, 800 poszkodowanych walczy w imieniu całego społeczeństwa o wyjaśnienie afery. – Byśmy nie budowali „dobrej zmiany” na służbach i nierozliczeniu afer finansowych. To marnotrawienie społecznego zapału do zmian. Zdarzają się w tej aferze rzeczy nadzwyczajne – stwierdził gość Polskiego Radia 24.

Tylko ogromna polityczna wola, tylko polityczne rozwiązania mogą spowodować, że ta afera zostanie w końcu wyjaśniona, skonstatował prowadzący program Wojciech Surmacz, który prowadził audycję absolutnie pro bono i ma nadzieję, że Polskie Radio 24 utrzyma informowanie na bieżąco słuchaczy o tym co się dzieje w sprawie SKOK Wołomin.

Czy zmiana pracy i awans red. Wojciecha Surmacza to jakiś kazus?
Do usłyszenia, mamy nadzieję.

Więcej w całej audycji.
Gospodarzem programu był Wojciech Surmacz.

https://www.polskieradio.pl/130/5561/Artykul/1979770,Afera-SKOK-Wolomin-Operacja-zabezpieczana-wyzej

Kolejny członek Rady Wierzycieli SKOK Wołomin – Narodowy Bank Polski również jest skorumpowany?

Czas najwyższy, jeśli boi się to zrobić Prokurator Generalny to Minister Sportu Witold Bańka powinien pogratulować prezesowi Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniuszowi Tajnerowi za niezłe „skoki”, ale nie Kamila Stocha tylko… jego córki Dominiki oraz zięcia Michała Wiśniewskiego: ...

Czas najwyższy, jeśli boi się to zrobić Prokurator Generalny to Minister Sportu Witold Bańka powinien pogratulować prezesowi Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniuszowi Tajnerowi za niezłe „skoki”, ale nie Kamila Stocha tylko… jego córki Dominiki oraz zięcia Michała Wiśniewskiego:
http://swsfsm.pl/dzien-dobry-my-tez-chcemy-do-tvn/

O Dariuszu Krupie, mężu Edyty Górniak już napisały gazety, o rodzinie Aussenberg pisaliśmy również:
http://swsfsm.pl/rodzina-aussenberg-nastepni-z-listy-nieplacacych/

 

O jakich „świętych krowach” mówi red. Witold Gadowski?

 

Ewa Zofia Jaworska c. Edmunda i Władysławy, PESEL 54050600642 jest od 2002 r. wiceprzewodniczącą, a od 2008 przewodniczącą KZZ Pracowników Narodowego Banku Państwowego.
https://mojepanstwo.pl/krajowy-zwiazek-zawodowy-pracownikow-narodowego-banku-polskiego
Od maja 2015 r., czyli wkrótce po upadłości SKOK Wołomin współwystępuje w Fundacji „Przedsiębiorczość Dziś i Jutro” z Krzysztofem Z. (SD/Samoobrona):
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Zar%C4%99ba_(polityk)

Biznes Stanisława P. (Gorzów/Szczecin) był związany m.in. z wyłudzeniami dotacji na elektrownie wiatrowe w okresie pełnienia przez Krzysztofa Z. decyzyjnych stanowisk.
Z  Z. blisko związany jest A.W.J., w Funduszu Rezerw Inwestycyjnych którego jest wspólnikiem, mamy kolejnego kredytobiorcę SKOK Wołomin: E.M.J. https://mojepanstwo.pl/stowarzyszenie-ekorozwoj

Z księgi wieczystej WA1O/00020022/2 wynika, że Ewa Zofia Jaworska kupiła działkę będącą zabezpieczeniem kredytu od Małgorzaty Jałochy-Moczulskiej (Naczelnik Wydziału Działalności Gospodarczej i Zezwoleń Dzielnicy Warszawa Wawer). SKOK Wołomin udzielił kredyt Jaworskiej na dwa miesiące przed datą umowy sprzedaży.
Zabezpieczeniem drugiego kredytu Jaworskiej jest działka, której właścicielem jest kluczowa postać Piotr S.

 

Cdn.