Aktualności

SKOK Wołomin vs GetBack

  Poranek Wnet  26.06.2018 - polski rząd nie ma pod kontrolą systemu bankowego. Polemika z „ekspertem” Jerzym Bielewiczem. Kłótnia tyczyła się sprawności polskiej prokuratury w sprawie GetBack. https://youtu.be/wjXAgU92knU Jerzy Bielewicz - publicysta wPolityce.pl, Gaze ...

 

Poranek Wnet  26.06.2018 – polski rząd nie ma pod kontrolą systemu bankowego.
Polemika z „ekspertem” Jerzym Bielewiczem. Kłótnia tyczyła się sprawności polskiej prokuratury w sprawie GetBack.

Jerzy Bielewicz – publicysta wPolityce.pl, Gazety Bankowej, ekspert ekonomiczny PiS – wielokrotnie występował w konferencjach prasowych w sejmie z posłami PiS w roli eksperta.
Wg portalu wPolityce: „Finansista, były prezes stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek”, absolwent Ivey Business School na Uniwersytecie Western Ontario i Politechniki Warszawskiej, wydziału Inżynierii Chemicznej, były doradca Goldman Sachs i Royal Bank of Kanada, specjalista „turn around” – naprawy przedsiębiorstw i komentator wydarzeń w światowej gospodarce”.

Jerzy Bielewicz kilka lat temu pisał, że: „Stabilność systemu bankowego narusza każda kolejna afera zamieciona pod dywan”, bronił frankowiczów, „jeździł” po nadzorze finansowym, ministerstwie finansów, BGK, NBP, przytaczając w swoich tekstach oświadczenia złożone na posiedzeniach senatu przez… senatorów Grzegorza Biereckiego i śp. Henryka Ciocha, czyli osób tworzących system SKOK w Polsce, a teraz gardłuje, że nadzór nad kasami jest bardzo sprawny.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kiedyś krytykował banksterów, a teraz ich broni, ma do powiedzenia tyle, że „Za rządów Tuska, PO-PSL państwo nie działało, chwała rządowi PiS…”
„Pan Bielewicz jest coraz mniej wiarygodny, ze skromnego kiedyś człowieka stał się ordynarnym bucem” – to tylko łagodniejsze komentarze osób umieszczone pod nagraniem programu WNet na portalu you tube.
W audycji pan Bielewicz kluczy, mataczy jak typowy polityk, leje wodę, by nic nie powiedzieć. Śledząc jego karierę wszystko jest jasne, tym bardziej, że dostał awans:
https://www.pb.pl/jerzy-bielewicz-zostal-powolany-na-stanowisko-wiceprezesa-zarzadu-kuke-819599

Do afery SKOK Wołomin przykleja oklepaną już przez tzw. komisję Macierewicza łatkę WSI. Mataczy: „Pan mi się przedstawił w sejmie… Nie mam do pana zaufania„.
Używa niejasnej terminologii „toksycznych aktyw„. Chyba towarzyszowi Bielewiczowi pomyliło się to z aktywem partyjnym…  Stęka, jąka się, kluczy o roli audytorów, nadzoru KNF, ale ostateczna reakcja Prokuratury jest prawidłowa, bo w GetBack siedzi „dwóch facetów„. Aczkolwiek przyznaje, że „w Prokuraturze są sami idioci, nie ma łączenia faktów„. Wodotrysk jakich mało, zobrazowany opowieścią, że w jakimś filmie jakiś adwokat przypomina przestępcę… A tak w ogóle, to nie może mówić, bo boi się być sądzony… Kłamczuch i tchórz jakich teraz wielu, dostali posadę, stosowne apanaże i mają przyklaskiwać…

 

 


Komentarz w TV Republika „Wolne głosy” 21.06.2018 r.
Dlaczego „dobra zmiana” prowadzi działania naskórkowe i nie rozlicza świata „polskich kolesi”?


02.07.2018  „Ekonomia Raport” – red. Krystian Kaźmierczak w rozmowie o skoku na bank. Goście to Marcin Karliński oraz Piotr Sułek (Stowarzyszenie „Przywiązani do Polisy”) – ryzyko związane z lokowaniem pieniędzy.

Studio Polska, czy Studio Obłuda? 19 maja i 23 czerwca 2018r.

Na ważne tematy nie ma czasu. Do „Studio Polska” może przyjść każdy kto chce podzielić się swoimi poglądami na sprawy poruszane w programie. Ale to tylko teoria. W studio zasiada ok. 60 osób, ale tylko wybrane osoby z pierwszego rzędu mają przypięte mikrofony bezprzewodowe z mikr ...

Na ważne tematy nie ma czasu.
Do „Studio Polska” może przyjść każdy kto chce podzielić się swoimi poglądami na sprawy poruszane w programie. Ale to tylko teoria.

W studio zasiada ok. 60 osób, ale tylko wybrane osoby z pierwszego rzędu mają przypięte mikrofony bezprzewodowe z mikroportem, poza „właściwymi” poglądami „znają się” niemal na wszystkim.
Są to dyżurni posłowie PiSu oraz tzw. swoi „niezależni” eksperci, którzy nie są niezależni od mediów senatora Biereckiego – Karnowskich oraz inni poprawni politycznie, niestety również zdarzają się jednostki z Gazety Polskiej oraz fachowcy opłacani przez banki i skoki. Jak się słucha tych lizusów, którzy wazelinują władzy we wszystkim i zachwalają pod niebiosa rządy PiS to zbiera się na wymioty… Do tego kabaretu wrzuca się zawsze jednego wystawionego młodego chłopaka, sympatyka PO lub lewicy, ale to żaden przeciwnik.

Prowadzący też są odpowiednio dobrani – nowe gwiazdy Telewizji Publicznej, miotająca się z lewa na prawo Pani Magdalena Ogórek oraz Jacek Łęski, wyciągnięty z tłumu i wypromowany przez „frankowiczów”, którym pokazuje teraz figę. Niektórzy uważają, że podobno spec od public relation, mający kontakty ze służbami specjalnymi: https://gf24.pl/wydarzenia/kraj/item/575-dziennikarz-piarowiec-szpieg
Moderują oni odpowiednio dyskusję dopuszczając do głosu w 99% swoich gości z mikrofonami – tubylców z pierwszego rzędu oraz panów pokroju Adama Borowskiego i młodszego Walusia – eksperta od wszystkiego.

To jest pluralizm wg naczelnego Jacka Kurskiego.
Należałoby zaprosić w końcu nowe twarze do studia, bo stali tubylcy z pierwszej ławki tylko zaniżają oglądalność programu – monotonia, i obrażają widzów.
Ale co to ich obchodzi, przecież to media publiczne, kasa i tak się znajdzie…

——————————————————————————————————————————-

Nawiązując do przedmiotowego programu, udało się nam na prawie dwie godziny trwania programu raz zabrać głos. Rozmawialiśmy poza programem również z red. Jackiem Łęskim, który nie widzi problemu ludzi, którzy stracili oszczędności życia w SKOK Wołomin oraz kilkuset tysięcy członków SKOKów do których syndyk obecnie wyciąga łapę przesyłając wezwania do zapłaty. Redaktor otrzymał od nas wszystkie materiały kilka tygodni temu i obecnie „udaje Greka”.
Czy to nie zbieg okoliczności, że jest on prezesem założonego 24 marca 2014 roku (tuż przed dużymi bankructwami SKOK Wspólnota, SKOK Wołomin i SK Bank) stowarzyszenia osób poszkodowanych przez Instytucje Finansowe „Przywiązani do polisy”?
Jaka jest misja Stowarzyszenia? Z ich statusu wynika, m.in.: ochrona praw i interesów konsumentów zagrożonych lub naruszonych przez działalność instytucji finansowych oraz przez oferowane przez nie produkty; dążenie do poszanowania i pełnej realizacji praw konsumentów przez instytucje finansowe, etc.
https://mojepanstwo.pl/stowarzyszenie-osob-poszkodowanych-przez-instytucje-finansowe-przywiazani-do-polisy
Pan redaktor zaprosił do studia klakierów ze swojego Stowarzyszenia, sympatyków i członków PiS, dał im mikrofon i pozwalał zagłuszać innych, by komplementowali sprawnie funkcjonującą prokuraturę rządową i służby im podległe.
Zbieg okoliczności?
„KNF zadziałał prawidłowo i Prokuratura wszczęła postępowanie” – stwierdza Piotr Sułek z tegoż Stowarzyszenia. Wolne żarty, czy ten Pan urwał się z choinki bełkocząc takie dyrdymały?
Brak wiedzy? Zapewne dlatego dostał mikrofon, bo pierwszy rząd krzesełek musi bronić poczynań PiSu i… banków oraz Skoków. A na koniec podsumowuje, że „Prokuratura nie jest od odzyskiwania pieniędzy…” Czy tak wygląda obrona osób poszkodowanych przez instytucje finansowe przez Stowarzyszenie pana red. J.Łęskiego? Jaki jest cel działania tej organizacji i jaką rolę pełni właściwie pan Łęski?
Razem z chłopakami ze swojej ferajny powinien jeszcze zaprosić do programu kolejnego fachowca, posła PiS, byłego głównego ekonomistę Kasy Krajowej SKOK Janusza Szewczaka, który również w polisolokatach szuka afery, a nie widział, że pod swoim nosem trwała przez wiele lat w najlepsze afera, która wydrenowała całe środki z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, czyli z portfeli całego społeczeństwa.

Tym razem, zaskakując prowadzących program, zbuntowała się pokrzywdzona przez kredyty frankowe Barbara Szcześniak. Można by żartobliwie stwierdzić, że pani „blondynka” się podszkoliła i zadaje trudne pytania, aż pani Ogórkowa przecierała oczy ze zdumienia, co ta Basia wygaduje? Poprzednio zawsze każda wypowiedź Pani Szcześniak kończyła się: „…a za czasów PO to było jeszcze gorzej…”. Chyba w końcu zrozumiała, że red. Ogórek i Łęski ją wkręcają.
Szkoda, że nikt nie wspomniał, że jest przecież jeszcze Ministerstwo Finansów, NBP, czy te instytucje również opanowali banksterzy, czy koledzy premiera Morawickiego?

Nieoczekiwane wsparcie dla braku działań rządu w starciu z bankami i SKOKami przyszło ze strony zaproszonych gości z koła Kornela Morawieckiego „Wolni i Solidarni”: Agnieszkę Wojciechowską van Heukelom oraz Grzegorza Krzeszowskiego, których usadzono w centralnym miejscu, między mało zorientowanym posłem PiS Ryszardem Bartosikiem i red. Adamem Borowskim. Nader gorliwie w obronę układu banksterskiego zaangażowała się Pani Wojciechowska van Heukelom, która opowiadała po prostu kłamstwa i manipulowała, że jak Państwo i KNF dalej nie działa to też wina Donalda Tuska i 8 lat rządów PO. Nasze Stowarzyszenie wielokrotnie spotykało się z seniorem Morawieckim przekazując na bieżąco informacje. Okazuje się, że zostaliśmy tylko wykorzystani, do tej pory senior Morawiecki nie potrafił umówić naszego Stowarzyszenia z synem i nic w naszej sprawie nie zrobił, tylko donosił. W ten sposób przekonujemy się po raz kolejny po czyjej stronie stoi Premier polskiego rządu, na pewno nie po stronie ograbionego społeczeństwa. Obrończyni banksterki, Pani van Heukelom, nawet nie zająknęła się w programie o nieprawidłowościach w Prokuraturze, BFG, NBP i KNF, chociaż ma wiedzę z pierwszych rąk. No cóż, karierę polityczną robi się na podlizywaniu władzy i tym, którzy trzymają kasę, czyli bankom. Pani van Heukelom zawsze miała parcie na szkło, ale jej nie wychodziło, a historia pokazuje, że ma zerowy dorobek i nic nie osiągnęła, ze wszystkimi się pokłóci i wszyscy mają jej serdecznie dość. Na jej miejscu należałoby dać sobie spokój z działalnością polityczną i nie szkodzić ludziom, którzy działają w dobrej sprawie. Pani Wojciechowska van Heukelom to niedoszły prezydent Łodzi, działała w tylu różnych strukturach partyjnych, że ciężko policzyć, m.in. „Polska Jest Najważniejsza”, była przy Kluzik, Gowinie, Kukizie, K.Morawieckim i Zwiercan, kandydatka z list Kukiz’15 do sejmu, ekspert PiS w sprawach spółdzielczych, płynie po prostu z prądem, a na swoim facebooku chwali się uczestnictwem w programach red. Łęskiego, czyli krąg znajomych Królika się zamyka…

 

 

Minął miesiąc i w kolejny sobotni wieczór, dn. 23 czerwca 2018 r., afera GetBack powróciła do Studio Polska…

Niestety, ale temat ten prowadzący, wysztafirowani w szaliki z portugalskiej Biedronki, wprowadzili dopiero pod sam koniec programu, wcześniej wyganiając widzów sprzed szklanego ekranu politykierskim pompowaniem balona mundialowego. Kicz ten zajął im niespełna połowę czasu antenowego przewidzianego na tę audycję, choć tematu tego nie było w ogóle w ramówce. Wykorzystano przy tym pana Jana Tomaszewskiego, który lubi flirtować z polityką i jak chorągiewka zmienia poglądy. Przypomnieć należy, iż zaczynał on od wstąpienia do PRON popierając wprowadzenie stanu wojennego, wszedł do sejmu z listy PiS, a potem dał nogę do PO i się przeliczył, mandatu poselskiego nie uzyskał. Obecnie znowu chce iść z prądem i przyrównuje polityków PiS do piłkarskiej drużyny narodowej: https://sportowefakty.wp.pl/ms-2018/762327/mundial-2018-jan-tomaszewski-dla-rzeczpospolitej-szydlo-i-morawiecki-sa-jak-lewa
Tym razem chyba Jasiu sobie strzelił gola i następnego dnia miał sporego kaca, bo to co pokazała drużyna piłkarska to żenada, dno i wstyd…

A tak fajnie żyło się z dmuchania balona, nieprawdaż? Nie trzeba było rozmawiać o sprawach istotnych, nierozliczonych aferach, państwie z kartonu, etc.

Na rozmowy o aferze SKOK Wołomin w TVP nie ma szans dopóki nie dojdzie do gruntownej rekonstrukcji w zarządzie telewizji publicznej. PiS postawił na populistyczne formy zdobywania poparcia, więc ze szklanego ekranu szerokim strumieniem płynie tylko kiełbasa wyborcza. Wypisz, wymaluj: „…przez osiem ostatnich lat…”

Okazuje się, że afera GetBack wyjaśniana jest w takim samym tempie jak SKOK Wołomin, czyli „pod publiczkę”. Analogicznie tak jak w sprawie SKOK Wołomin, zatrzymuje się słupy, czyli Zarząd. Niedługo zapewne znajdą się tam agenci WSI, którzy wyprowadzili kasę do rajów podatkowych i w ten sposób zamiecie się aferę, a winnych nie będzie.

W dn. 23.06.2018 r. do Studia Polska standardowo zaproszono do pierwszych rzędów swoich fachowców, w tym oczywiście kolegę red. Jacka Łęskiego, Piotra Sułka, który tym razem już mniej ośmieszał się bezczelnym wychwalaniem pod niebiosa działań KNF i Prokuratury, za to zadawał retoryczne pytania o powiązania kapitałowe i właścicielskie firmy GetBack.

Głos zabrał również ekspert PiS eurodeputowany Karol Karski, pan „profesor” od rozpierduchy melexem na Cyprze: https://www.se.pl/wiadomosci/polska/posowie-pis-karol-karski-i-lukasz-zbonikowski-skazani-przez-cypryjski-sad-aa-WdMW-aPgV-KYQR.html
(Czyżby na Cyprze szukał pieniędzy z Wołomina?)
Europoseł stwierdził, że wszystko idzie organom rządowym sprawnie, państwo działa, „tutaj prawie wszystko jest w ręku” (ciekawe czyim?), więc powoływanie komisji śledczej jest niepotrzebne. 
W materiale przygotowanym przez TVP Info ponownie o kolejnej aferze finansowej wypowiada się poseł PiS Bartosz Kownacki, pracujący onegdaj w komisji weryfikacyjnej WSI posła Antoniego Macierewicza, która niczego nie wyjaśniła poza skierowaniem sprawy SKOK Wołomin na mylny trop, tj. kilku podrzędnych oficerów WSI. Obawiamy się, że tam gdzie pojawi się Bartosz Kownacki to nic nie zostanie wyjaśnione, a niedawno poseł zmienił Stanisława Pięte w komisji śledczej Amber Gold…

Zapewne gdyby nie pytanie red. Ogórek do posła niezależnego, czy jest za powołaniem komisji śledczej ds. GetBack, to prowadzący w ogóle nie udzieliliby nam głosu. Poseł jednak przekazał nam mikrofon i dzięki temu mieliśmy swoje dokładnie trzy minuty w programie.
Niestety, ale prowadzący red. Ogórek i Łęski bezczelnie robili wszystko, by przerwać naszą wypowiedź chociaż wcześniejsze dyrdymały wypowiadających się nie na temat jakoś im nie przeszkadzały.
Wystarczyło tylko porównanie działań pana Leszka Czarneckiego do wcześniejszych poczynań senatora Biereckiego i nagle włączyła im się cenzura.
Prowadzący program red. Jacek Łęski przerwał merytoryczną wypowiedź rzucając na koniec znaną już z tego programu farsę, że „Prokuratura nie jest od szukania pieniędzy”.
Komentarze z tweetera dokładnie pokazują jak widzowie oceniają taką postawę prowadzących.

O to, kto stał za aferą SKOK Wołomin, należy pytać senatora Grzegorza Biereckiego, który swego czasu twierdził, że winnych wyprowadzenia pieniędzy należy szukać wśród funkcjonariuszy WSI. Pierwszą osobą publiczną, która użyła takiego hasła w piśmie urzędowym, którego nikt nie widział, jest senator Grzegorz Bierecki, który przez 20 lat był szefem centralnej kasy SKOK i nadzorował cały system SKOK do końca 2012 roku. Wydaje się, że on coś powinien wiedzieć na ten temat, a nikt go jeszcze przez te blisko trzy lata tej afery nie zapytał, gdzie wyparowały te pieniądze, a nadzorca powinien mieć na ten temat wiedzę.

 

 

Zgaduj – zgadula, kto kupi (przytuli) SKOK Wołomin?

Kasa wyszła „spod oka” Komisji Nadzoru Finansowego (były przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak) i Kasy Krajowej SKOK (były prezes Grzegorz Bierecki) i tam ma trafić z powrotem… Gdzie? Proszę sprawdzić np. aktualne miejsca pracy tych panów. Dziwi nas zupełny brak zainteresowania od ...

Kasa wyszła „spod oka” Komisji Nadzoru Finansowego (były przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak) i Kasy Krajowej SKOK (były prezes Grzegorz Bierecki) i tam ma trafić z powrotem…

Gdzie? Proszę sprawdzić np. aktualne miejsca pracy tych panów.

Dziwi nas zupełny brak zainteresowania odzyskaniem pieniędzy przez Premiera RP Mateusza Morawieckiego. Kto jak kto, ale Premier RP powinien być wolny od jakichkolwiek wpływów i nacisków nieuprawnionych osób i środowisk. Premier doskonale zna mechanizm przekrętu, nawet dawne nagrania w restauracji „Sowa i Przyjaciele” to potwierdzają.

Próbowaliśmy dotrzeć do Premiera poprzez spotkania z Prezesem PFR Pawłem Borysem, ale zostaliśmy wystawieni i skierowani do rozmów w Ministerstwie Finansów ze… sprzątaczkami. Poza tym rozmawiamy cały czas z seniorem Morawieckim, który nawet przedrukował informacje z Gazety Polskiej w swojej gazecie „Obywatelska”, więc nie zakładamy, że informacje nie docierają do Premiera.

Dlaczego więc Premier nie chce od nas poznać szczegółów dotyczących tych malwersacji i sposobu odzyskania kilku miliardów złotych – nie tylko z przekrętów w SKOK Wołomin – pozostaje tajemnicą poliszynela…

——————————————————————————————————————————-

Jak podkreślił gość audycji, syndyk stara się zlikwidować ślady po aferze SKOK Wołomin. – Tak jak od początku syndyk zaczynał wnioskiem o zgodę na odstąpienie od sprzedaży w całości skoku Wołomin, tak ten wątek jest po trzech latach wciąż kontynuowany – zauważył gość.

Dodał, że „niebawem będzie głośno o tej aferze”. – Niedługo nastąpi przetarg i podejrzewam, że nie przystąpi do niego żaden bank, a to będzie świadczyło o tym, że w polskim nadzorze bankowym działa układ mafijny – oznajmił.

Jego zdaniem, „nie bez kozery SKOK Wołomin został wyceniony na wartość ujemną, by było to nieco mniej niż roszczenia deponentów”. – To mistrzostwo w wycenach – z 3 mld zrobić 72 mln. To sztuka niebagatelna – stwierdził. Dodał również, że jeśli przetarg nie dojdzie do skutku, to Stowarzyszenie Wspierania Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała ujawni do których polityków trafiały pieniądze

Więcej w całej rozmowie.

 

16.05.2018  Kulisy spraw – SKOK Wołomin „W aferę uwikłane są wszystkie siły polityczne”

Gospodarzem audycji był Piotr Nisztor.

https://www.polskieradio.pl/130/5561/Artykul/2122195,SKOK-Wolomin-W-afere-uwiklane-sa-wszystkie-sily-polityczne

A co by było gdyby red. Michał Rachoń zaczął mówić o aferze SKOK Wołomin?

https://www.youtube.com/watch?v=xB8-RdeGSg4   Primo: Wtedy red. Rachoń nie miałby w ogóle z kim rozmawiać, bo do trzech muszkieterów dołączyłaby pozostała trójca z ministrem Markiem Suskim oraz przedstawicielem prezydenta Andrzeja Dudy na czele i "Marsz Wolności" odbyłby ...

 

Primo:
Wtedy red. Rachoń nie miałby w ogóle z kim rozmawiać, bo do trzech muszkieterów dołączyłaby pozostała trójca z ministrem Markiem Suskim oraz przedstawicielem prezydenta Andrzeja Dudy na czele i „Marsz Wolności” odbyłby się w komplecie.

 

Secundo:
Prowadzący program zamiast uznania i komplementów od razu otrzymałby wilczy bilet od prezesa TVP Jacka Kurskiego, bo wszystkie pytania w telewizji publicznej trzeba uzgadniać wcześniej.
I to, że dziennikarze z TV Republika, czy Gazety Polskiej, współpracujący z mediami publicznymi trąbią od jakiegoś czasu o sieci powiązań, których nie chce i boi się badać jak na razie Prokuratura, nie ma tutaj żadnego znaczenia.

Nie tylko od posłów, ale i od dziennikarzy również „oczekuje się postawy etycznej i moralnej” – vide A.Ścigaj, Kukiz’15

 

 

06.04.2018 – błazenada Michała Wiśniewskiego.

Tym sposobem Michał Wiśniewski i Dominika Tajner-Wiśniewska pokazali społeczeństwu środkowy palec. Media szybko rozsiały wiadomość, a nikt z dziennikarzy z którymi rozmawialiśmy i którzy wiedzą o co chodzi w tym przekręcie nawet nie puścił pary z gęby. Wstyd, współczesne dziennikar ...

Tym sposobem Michał Wiśniewski i Dominika Tajner-Wiśniewska pokazali społeczeństwu środkowy palec.

Media szybko rozsiały wiadomość, a nikt z dziennikarzy z którymi rozmawialiśmy i którzy wiedzą o co chodzi w tym przekręcie nawet nie puścił pary z gęby. Wstyd, współczesne dziennikarstwo traci swoją wiarygodność, a rzetelność uzależniona jest li tylko od mamony.

Wszyscy dali się nabrać na to lipne bankructwo? A gdzie organy ścigania, policja, CBA, ABW? 
3,4 mln pln + odsetki kredytu ze SKOK Wołomin przecież nie leżą na ulicy.

 

Takich „gości” – kredytobiorców ze SKOK Wołomin mamy całą listę. Pytanie zasadnicze – dlaczego Prokuratura nie chce im się dobrać do skóry?

Z tego właśnie powodu SKOK Wołomin ma założoną przez wysoko postawionych, skorumpowanych funkcjonariuszy i urzędników blokadę sprzedaży do instytucji finansowej, bo wtedy szybko takie osobniki musiałyby spłacić zaciągnięte kredyty z potężnymi odsetkami.

Rozmowy niedokończone, 17.03.2018: Afera SKOK Wołomin – upadłość kasy czy upadek państwa?

Konkluzja: Mimo zmiany władzy państwo polskie praktycznie nie istnieje, dalej obowiązują te same mechanizmy: bezwładność struktur państwowych oraz przyzwolenie żeby prawa nie przestrzegać - nie wykonywać swoich statutowych obowiązków przez funkcjonariuszy i urzędników.   ...

Konkluzja:

Mimo zmiany władzy państwo polskie praktycznie nie istnieje, dalej obowiązują te same mechanizmy: bezwładność struktur państwowych oraz przyzwolenie żeby prawa nie przestrzegać – nie wykonywać swoich statutowych obowiązków przez funkcjonariuszy i urzędników.

 

 

Dalsza część programu (ciekawsza!) w Radio Maryja:

część 1

część 2

część 3

część 4

 

 

Postscriptum 1

20.03.2018  Poranek Radia Wnet

część 1

część 2

część 3

 

 

Postscriptum 2

04.04.2018  Polskie Radio 24:  Kulisy spraw – Afera SKOK Wołomin. „Beneficjent pozostaje nieznany”

Co postanowi rada wierzycieli SKOK Wołomin?

https://youtu.be/Nzb_u82TKgA Dane są nawet w aktach sprawy. Są ukryte na jednej tylko dyskietce, bo na niej są zgromadzone dane osobowe kredytobiorców SKOK Wołomin, nie najważniejszych osób, bo te najważniejsze tak naprawdę nie brały tych kredytów na siebie. (…) Został tylko nieznacz ...

Dane są nawet w aktach sprawy. Są ukryte na jednej tylko dyskietce, bo na niej są zgromadzone dane osobowe kredytobiorców SKOK Wołomin, nie najważniejszych osób, bo te najważniejsze tak naprawdę nie brały tych kredytów na siebie. (…) Został tylko nieznaczący „drugi garnitur” beneficjentów tej afery, ale nawet tymi osobami (w liczbie ok. 400) nie interesuje się prokuratura. Nie interesuje się tym, że to są bogaci ludzie, że oni nie spłacają kredytów na hasło od połowy 2013 roku, że są tam często ludzie z setki najbogatszych Polaków – mówił w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prezes Stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała, Marcin Karliński.

SKOK Wołomin to tylko jedna z instytucji finansowych, które upadły w ciągu ostatnich trzech lat. Straty z tego tytułu sięgają ok. 9 miliardów złotych  – zwrócił uwagę Marcin Karliński.

– W ciągu dosłownie trzech lat, od końcówki roku 2014, upadł nie tylko SKOK Wołomin, upadł nie tylko SKOK Wspólnota, ale upadło dalszych 13 czy 14 kas SKOK i upadły 2 czy 3 banki spółdzielcze dużej wielkości. To są straty społeczne sięgające już w tej chwili z samego BFG blisko 7 miliardów złotych. Wliczając w to jeszcze przejęcia (bo nie wszystko skończyło się upadłością) części kas przez banki, to zamknęlibyśmy się w realnych kosztach gdzieś na poziomie 9 miliardów złotych. To są ogromne starty społeczne, bo te pieniądze ktoś ukradł społeczeństwu – zaznaczył.

O to, kto stał za aferą SKOK Wołomin, należy pytać senatora Grzegorza Biereckiego, który swego czasu twierdził, że winnych wyprowadzenia pieniędzy należy szukać wśród funkcjonariuszy WSI – ocenił prezes Stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała.

– Pierwszą znaną mi osobą publiczną, która użyła takiego hasła w piśmie urzędowym, którego nikt nie widział, jest senator Grzegorz Bierecki, który przez 20 lat był szefem centralnej kasy SKOK i nadzorował cały system SKOK do końca 2012 roku. Myślę, że on coś powinien wiedzieć na ten temat, a nikt go jeszcze przez te blisko trzy lata tej afery nie zapytał, gdzie wyparowały te pieniądze, bo nadzorca powinien mieć na ten temat wiedzę – wskazał gość „Polskiego punktu widzenia”.

Oskarżanie WSI o szkodliwą działalność w SKOK Wołomin nie znajduje uzasadnienia w śledztwie – podkreślił Marcin Karliński.

– W zasadzie jedyną istotną osobą jest ten mityczny kapitan Piotr P., który (nie łudźmy się) nie ma takich służb, tak genialnych, żeby – wchodząc do systemu pod koniec całej operacji w 2011 czy 2012 roku – mógł doprowadzić do takich strat w sposób zupełnie niezauważalny dla nadzoru, i to dla nadzoru Kasy Krajowej, nadzoru KNF. To są pewne bajki, którymi próbuje się przykryć całą aferę. Tak naprawdę za tą aferą stały działające wtedy służby, a nie jakieś mityczne, niezidentyfikowane WSI – tłumaczył.

Prezes Stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała odniósł się również do planowanego na środę posiedzenia rady wierzycieli SKOK Wołomin, podczas którego ma zostać omówiona sprawa pokrycia strat poniesionych przez kasę.

Forsowany przez radę wierzycieli pomysł, żeby członkowie SKOK Wołomin składali się na pokrycie strat to złodziejska filozofia, gdzie złodziej krzyczy „łapać złodzieja!” – akcentował.

– To hasło akurat padło trzy lata temu z ust pana mecenasa Lwa Mirskiego, członka komisji weryfikacyjnej WSI. On rzucił takie hasło w stosunku do pani Kopacz. Ja to hasło potwierdzam po trzech latach, tyle tylko, że nie dotyczy ono w tej chwili już Platformy, ale dotyczy aktualnie rozgrywających tę sprawę. Dochodzi do kompletnego absurdu. (…) Na zasadzie szczątkowego zapisu, zupełnie nieczytelnego – bez podanej jakiejkolwiek szerszej interpretacji – w ustawie o SKOK, o tym, że członkowie SKOK odpowiadają za straty w wysokości podwójnych udziałów członkowskich (nie jest napisane, w jakiej sytuacji, w jakich okolicznościach, czego to dotyczy) najważniejszy syndyk w Polsce, który prowadzi ponad połowę upadłości wszystkich kas SKOK, wyabstrahował tezę, że również po upadłości odpowiadają oni [szeregowi członkowie SKOK –red.] za te straty w kasie, tak jakby to oni stanowili trzon grupy przestępczej – wyjaśnił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Opinię rady wierzycieli podziela Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz Ministerstwo Sprawiedliwości. Przeciwko takiemu rozwiązaniu zaprotestowała prokuratura, która stwierdziła, że syndyk nie ma prawa sięgać do kieszeni zwykłych członków SKOK tytułem odpowiedzialności – przypomniał Marcin Karliński.

– Tutaj działają inne reguły. Kasa jest postawiona w tej chwili na równi z bankiem, więc możliwości nadzorcze, logika tej formuły o podwójnej odpowiedzialności, dotyczą specyficznej sytuacji. Absolutnie nie dotyczy upadłości. To jakiś kompletny chichot historii i kpina z narodu i ludzi, którzy w bankach czy kasach oszczędzają i pewnym momencie, w sposób przypadkowy, robi się z nich złodziei tylko po to, żeby nie ścigać tego właściwego złodzieja, zakorzenionego gdzieś w służbach, w nadzorze finansowym – powiedział prezes Stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała.

 

———————————————————————————————————————-

Rada wierzycieli odbyła się 28 lutego oraz 8 marca 2018 r.

Oczywiście wolne krzesło przy stole i brak słupa, notariusz Agnieszki Sinkiewicz, nie był zaskoczeniem. Sędzi-komisarz Małgorzacie Brzozowskiej oraz nadzorującej postepowanie prok. Agacie Nowak-Pietrucha (na zdjęciu po prawej) jakoś nie przeszkadza brak obecności od dłuższego czasu na posiedzeniach jednego z trzech członków Rady Wierzycieli.
„Przecież i tak wszystko jest z góry ustalone i znany jest scenariusz? Załatwimy to poprzez swoich ludzi w BFG i NBP. Czasu mamy mało, bo wykruszają nam się sprzymierzeńcy… No i ta mina… Św. Michał… Co z nim zrobić?”

„Miłym akcentem” było pojawienie się na zebraniu przedstawiciela NBP w osobie… Elwiry Wangin (na zdjęciu po lewej). Członkowie SKOK doskonale pamiętają powołanego przez Andrzeja Jakubiaka z KNF Zarządcę Komisarycznego Waldemara Stawskiego, człowieka mBanku, i jego pełnomocników, którzy puszczali w eter kłamliwe komunikaty o wdrażanym programie naprawczym, a przez miesiąc robili czystkę w papierach.
Pani Wangin była właśnie jedną z tych osób, a od niedawna trafiła pod skrzydła NBP i „pilnuje” sprzedaży kasy Wołomin.
Jaki ten świat jest mały…

————————————————————————————————————————————————————————-

Tym razem Polska Agencja Prasowa przekazała informację bardziej obiektywną, aczkolwiek w formie w której syndyk jawi się jako dobry wujek chcący ulżyć byłym członkom SKOK Wołomin.

Niestety informacja została opublikowana na stronach płatnych PAP, a zauważyły ją tylko 3 (słownie: TRZY) portale: polsatnews.pl, bankier.pl oraz wnp.pl

Informacja z PAP opublikowana na stronach polsatnews.pl została zręcznie przez fachowców Polsatu „obrobiona”, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie samego syndyka:
http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-03-09/rada-wierzycieli-skok-wolomin-odrzucila-propozycje-syndyka/

 

A dlaczego ta informacja nie pojawiła się w innych mediach, lewicowych i tych prawicowych: TVN24, Onet, WP, Rzeczpospolita, Do Rzeczy, W Sieci, Gazeta Polska, Fakt, Super Express, i in.?

Wcześniejsze bzdurne opinie prawne z Ministerstwa Sprawiedliwości, wypowiedzi wiceministrów, że MS nie widzi żadnych uchybień w pracy syndyka i sędziego-komisarza w postępowaniu upadłościowym oraz przechwalanie się Prokuratury nad łapaniem słupów powtarzały wszystkie portale i gazety, nie mówiąc o mediach publicznych.

Mamy kolejny dowód jak głęboko sięgają długie ręce skokowej „urzędniczo-politycznej” mafii i nawet nie trudno domyślać się kto im robi taki PR.

 

Magdalena Ogórek przerywa: „Studio Polska na pewno (nie) pójdzie jeszcze tym tropem…”

Baju, baju, będziesz w raju. Stacje prywatne są dobrze opłacone przez mafię banksterską, sprawdza się zasada „gdzie pieniędzy wiele, wkoło przyjaciele” więc TVN i Polsat cenzurują informacje nt. wycieku kasy z portfeli Polaków (ze skarbonki BFG) wskutek upadłości SKOKów, szczególni ...

Baju, baju, będziesz w raju.

Stacje prywatne są dobrze opłacone przez mafię banksterską, sprawdza się zasada „gdzie pieniędzy wiele, wkoło przyjaciele” więc TVN i Polsat cenzurują informacje nt. wycieku kasy z portfeli Polaków (ze skarbonki BFG) wskutek upadłości SKOKów, szczególnie SKOK Wołomin, ale w co gra TVP?

Czyżby również kasa dotarła w ręce Zarządu telewizji publicznej?

Rozkaz prezesa Kurskiego i blokada informacji nt. upadłości SKOKu Wołomin niewątpliwie spowoduje, że PiS przegra najbliższe wybory samorządowe. Czy tego nie widzą PR-wcy PiSu? Nie wystarczy przykład rządów PO-PSL? Kto raz skłamie, temu drugi raz nie uwierzą…

Cały czas dziennikarze telewizji publicznej zamykają usta wyborcom, którzy są oszukiwani przez urzędników państwowych. Dysydenci, rękami syndyków upadłych SKOKów, w tym największa figura w tym układzie syndyk Lechosław Kochański, bezprawnie okradają obywateli wysyłając wezwania do zapłaty w sprawie tzw. podwójnych udziałów. Problem nie jest błahy. Samych członków upadłego SKOK Wołomin jest ponad osiemdziesiąt tysięcy, a gdzie inne upadłe SKOKi? Syndyk uderza w maluczkich, a o postępie w odzyskiwaniu setek milionów złotych od oszustów jakoś nie słychać. Nie słychać również o tym, iż w związku z przekroczeniem uprawnień (sprawa dotyczy olbrzymiej ilości osób) prokuratura podjęła wobec syndyka postępowanie i postawiła mu zarzuty.

Okazuje się również, że idea SKOK połączyła parlamentarzystów skłóconych opcji politycznych. W dalszym ciągu obowiązuje niepisane przymierze między Zjednoczoną Prawicą i całą opozycją, włącznie z SLD żeby nie puścić pary z ust.

Sitwa i klika rządzi Polską nadal, pieniądze szerokim strumieniem płynęły i płyną do banksterów.

17.02.2018 – udział przedstawicieli Stowarzyszenia w programie „Studio Polska” TVP Info

 

 06.05.2018 – TVP Info „Bez retuszu”

Oskar Hejka, radny z Warszawy, uczestniczył w ww. programie Studio Polska i nic z niego nie wyniósł, bo po dwóch miesiącach wypowiada idiotyzmy:

„Polskie służby to są dobre służby jeśli mają właściwe kierownictwo”    – koń by się uśmiał… a kobyła by się zryła…