Aktualności

CZARNA DZIURA i zasada odwróconej spółdzielczości w SKOK Wołomin

Dlaczego nie ma decyzji politycznej, ażeby bank kupił pozostały majątek SKOK Wołomin? Jak wyliczono wartość tego majątku, by mafia kupiła „swoje kredyty”?   Rozmowa w audycji "Kulisy Spraw" to kontynuacja zeszłotygodniowej audycji w sprawie poszkodowanych w aferze związa ...

Dlaczego nie ma decyzji politycznej, ażeby bank kupił pozostały majątek SKOK Wołomin?

Jak wyliczono wartość tego majątku, by mafia kupiła „swoje kredyty”?

 

Rozmowa w audycji „Kulisy Spraw” to kontynuacja zeszłotygodniowej audycji w sprawie poszkodowanych w aferze związanej ze SKOK Wołomin. Program dotyczył kontrowersji wokół oszacowania zabezpieczeń hipotecznych kredytów SKOK-u Wołomin, wartych ponad 3,5 miliarda złotych. Sędzia-komisarz Małgorzata Brzozowska prowadząca upadłość, na wniosek syndyka, ogłosiła w prasie, że oszacowanie ostatecznie zakończono i dała stronom postępowania 7 dni (tuż przed świętami) na zgłaszanie ewentualnych zastrzeżeń.

Firma BEST z Gdyni dokonująca wyceny nieruchomości zaniżyła ewidentnie wartość portfela kredytów zabezpieczonych na nieruchomościach. 540 milionów złotych – suma wycen nieruchomości operatów, 300 mln zł po uwzględnieniu hipotek i ostatecznie 72 miliony ceny portfela dla nabywcy.

Jak podkreślał Marcin Karliński, ogromne kwoty były wyłudzone, przy marginalnej wiedzy po stronie społecznej. – Polskie Radio to jedyny kanał dotarcia do opinii publicznej w tej sprawie. Inne media (poza TV Trwam, Radiem Maryja, Radiem Wnet i niezależnymi publicystami) nie interesują się tematem, ale to normalne, ponieważ trwające trzy lata postępowanie upadłościowe jest w stanie zmęczyć każdego. Cena jest szokująca, zdziwiła nawet prokuratora Janusza Grzyba (Prokuratura Krajowa), który nadzoruje postępowania karne. Umowa na wycenę SKOK-u była przygotowana w sposób nierzetelny – mówił przedstawiciel poszkodowanych.

Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 wycena jest wyraźnie skrojona pod potrzeby postępowania upadłościowego SKOK-u. – Ta cena jest raptem o 400 tysięcy niższa niż wierzytelności deponentów prywatnych. Z przyczyn ekonomicznych przetarg nie dojdzie do skutku, ponieważ wygenerowano ujemną wartość firmy. Wszyscy wiedzą, że SKOK Wołomin to czarna dziura, ale nie rusza się tego tematu z powodów politycznych – mówił Karliński.

Więcej w całej audycji.

Gospodarzem programu był Wojciech Surmacz.

https://www.polskieradio.pl/130/5561/Artykul/1972062,Nieprawidlowosci-przy-procedurze-upadlosci-SKOKu-Wolomin

 

28.12.2017 r. w archikatedrze lubelskiej pożegnano prof. Henryka Ciocha

W uroczystościach uczestniczyli również przedstawiciele Stowarzyszenia Św. Michała. Rodzinie zmarłego przekazujemy serdeczne wyrazy współczucia. Jest nam niezmiernie przykro, gdyż po zawieszeniu działalności kasy Wołomin Stowarzyszenie wielokrotnie się z profesorem, „prawnikiem SKO ...

W uroczystościach uczestniczyli również przedstawiciele Stowarzyszenia Św. Michała. Rodzinie zmarłego przekazujemy serdeczne wyrazy współczucia.

Jest nam niezmiernie przykro, gdyż po zawieszeniu działalności kasy Wołomin Stowarzyszenie wielokrotnie się z profesorem, „prawnikiem SKOK-ów”, jak niektórzy go nazywali, spotykało. Zresztą dosyć niedawno prof. Cioch przekazał Stowarzyszeniu dość sensacyjne informacje.

Dokładnie miesiąc wcześniej, dn. 21 listopada 2017 r., zmarł równie nagle i niespodziewanie, przyjaciel prof. Ciocha – prof. Adam Jedliński, współtwórca i działacz spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w Polsce.

Ciało prof. Henryka Ciocha znaleziono w mieszkaniu w Warszawie kilka dni przed wigilią Bożego Narodzenia 20 grudnia 2017 r. Nie stwierdzono żadnych urazów, ani innych okoliczność wskazujących na to, by do śmierci przyczyniły się osoby trzecie  – powiedział rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci sędziego. Prokuratura już w środę 20 grudnia, po jego wszczęciu informowała, że na ciele sędziego nie ujawniono żadnych obrażeń; nie ma też dowodów wskazujących na udział osób trzecich.
A jak warszawska prokuratura tak twierdzi, to patrząc przez pryzmat działań Stowarzyszenia Św. Michała, można mieć poważne wątpliwości…

 

De mortuis nihil nisi bene!

Mszę pożegnalną w Archikatedrze Lubelskiej odprawił arcybiskup prof. Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, który podobnie jak zmarły jest członkiem w Radzie Naukowej  Spółdzielczego Instytutu Naukowego.
Obecni byli politycy, m.in. senator Grzegorz Bierecki, poseł Janusz Szewczak, Maciej Łopiński z Gdańska (były poseł, szef gabinetu Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i minister Prezydenta Andrzeja Dudy, obecnie przewodniczący Rady Nadzorczej TVP), rzecznik PiS Beata Mazurek i wicemarszałek sejmu Ryszard Terlecki.

 

Rodzina Aussenberg – następni z listy niepłacących…

Przemysław (1968), Piotr (1963), (ojciec?) Wiesław (1943), (matka?) już śp. Alicja (1941) - w sumie 13 mln zł pożyczek w SKOK Wołomin https://www.bankier.pl/wiadomosc/Elektrim-SA-nominacja-nowego-dyrektora-finansowego-160693.html http://wyborcza.pl/1,76842,737472.html http://glos.com ...

Przemysław (1968), Piotr (1963), (ojciec?) Wiesław (1943), (matka?) już śp. Alicja (1941) – w sumie 13 mln zł pożyczek w SKOK Wołomin
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Elektrim-SA-nominacja-nowego-dyrektora-finansowego-160693.html http://wyborcza.pl/1,76842,737472.html http://glos.com.pl/ARCHIWUM/2004/007/Awyd/ostrow.html http://nekrologi.wyborcza.pl/0,11,,403183,Alicja-Aussenberg-nekrolog.html

 

Witold Gadowski: stara metoda to najlepsza metoda – po co okradać bank skoro można samemu założyć bank?

„Czas biegnie, zaciera ślady, przestajemy myśleć o utraconych pieniądzach. Ludzie, którzy na takim mechanizmie się wzbogacili będą uderzać w nas w zupełnie niespodziewanych miejscach…”

Kiedy skończy się wreszcie w Polsce polityka: my nie ruszamy Was, Wy nie ruszacie nas, bo nigdy nie wiadomo jak będzie…

Czas wziąć się za resztę baronów. Nie ma taryfy ulgowej dla złodziei niezależnie od opcji politycznej, ani dla niePiSowych, ani dla PiSowych!

Ta „dobra zmiana” w sądownictwie i prokuraturze to wielka fikcja i oszustwo na narodzie, bo złodzieje i bandyci dalej pławią się w okradaniu Polaków. Niestety, ale tak jak za czasów PO-PSL powoli postępuje alienacja polityczna, która rodzi właśnie takie patologie jak postępowanie upadłościowe SKOK Wołomin.

Witold Gadowski:

– Po raz kolejny z uporem maniaka zwracam Państwa uwagę na aferę SKOK-u Wołomin. Cisza w mediach, cisza w kręgach politycznych. Nikt nie chce powoływać komisji śledczej ds. SKOK-u Wołomin. Wyparowało tam 3 mld złotych, a przepranych zostało dużo więcej pieniędzy. […] Według posiadanych przeze mnie informacji w SKOK-u Wołomin wyprano ponad 10 mld złotych, przeważnie pochodzących z firm zajmujących się nielegalnym hazardem. I co? I nic, cisza? […] Może czas przyjrzeć się temu, jakie grono ludzi skupiło się w gremium kierowniczym wokół SKOK-u Wołomin? Wtedy zrozumiemy bardzo wiele, bo są tam ludzie i z PSL, i z PO, i niestety ludzie z kręgu dobrej zmiany – zaznaczył.

Radio Maryja – Afera SKOK Wołomin jest niewygodna dla wielu środowisk

Jak już informowaliśmy wcześniej, media, które nie są kontrolowane przez służby to m.in. TV Trwam oraz Radio Maryja, które przeprowadziło rozmowę z publicystą Witoldem Gadowskim: http://www.radiomaryja.pl/informacje/u-nas-gadowski-afera-skok-wolomin-niewygodna-dla-wielu-srodowisk/ ...

Jak już informowaliśmy wcześniej, media, które nie są kontrolowane przez służby to m.in. TV Trwam oraz Radio Maryja, które przeprowadziło rozmowę z publicystą Witoldem Gadowskim:

 [TYLKO U NAS] W. Gadowski: Afera SKOK Wołomin jest niewygodna dla wielu środowisk

Ta afera jest niewygodna dla wielu środowisk, przede wszystkim dla środowisk służb specjalnych, które mają swoich ludzi po różnych stronach sceny politycznej. Po prostu lepiej o tym nie mówić, nie rozdmuchiwać, może sprawa sama wygaśnie i wtedy nie będzie potrzeby jej rozpatrywania – powiedział w rozmowie z portalem radiomaryja.pl Witold Gadowski, publicysta i dziennikarz śledczy.

Aferę SKOK Wołomin można nazwać przestępstwem doskonałym – ocenił Witold Gadowski.

– Poszkodowanych w tej aferze jest ponad 100 osób. Są to osoby, które miały wkłady wyższe, niż 100 tys. euro. Wszystkie inne osoby zostały zaspokojone z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Tak więc de facto wszyscy jesteśmy poszkodowani, bo mamy wyższe opłaty bankowe. Musimy odtwarzać Bankowy Fundusz Gwarancyjny, z którego poszły wypłaty po upadku SKOK-u Wołomin. Odczuwa to bezpośrednio tylko  ponad 100 osób – tłumaczył.

Pieniądze w SKOK Wołomin wyprowadzano w każdy możliwy sposób – wyjaśnił publicysta.

– To było nie tylko wyprowadzanie pieniędzy, ale także i pranie pieniędzy. Tam szły bardzo dziwne przepływy, ale najprostszym sposobem wyprowadzania były kredyty, o których było wiadomo, że nie będą spłacane. Udzielano po prostu pożyczek, a nawet i kredytów, bo to były duże sumy (a jak wiadomo, SKOK-i nie mogą udzielać kredytów) i osoby, które brały te sumy, wiedziały, że nie będą musiały ich spłacać – wskazał rozmówca Radia Maryja.

Związek z aferą SKOK Wołomin mogą mieć przede wszystkim oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych – zaznaczył dziennikarz.

– Pierwsze skojarzenie, które nasuwa się automatycznie, to są Wojskowe Służby Informacyjne, bo ostatni prezes SKOK Wołomin, pan Polaszczyk, był kapitanem w WSI. Ale to byłoby najprostsze wytłumaczenie. Myślę, że tam po prostu nastąpiła fuzja różnych interesów, ale w których bardzo dużą rolę odgrywały służby specjalne. Wśród beneficjentów tych kredytów, które nie zostały spłacone, są oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych i ich rodziny – zwrócił uwagę redaktor.

W celu wyjaśnienia afery SKOK Wołomin powinna powstać komisja śledcza – ocenił Witold Gadowski.

– To są tak duże kwoty i tak bardzo bezczelne oszustwa, że można by pokazać mechanizm wyprowadzania pieniędzy z systemu bankowego. Po co rabować bank, jeżeli można założyć sobie instytucję bankową i przez nią wypompowywać pieniądze? – mówił.

 

 

Na przekręty najlepsze są Święta Bożego Narodzenia…

Tak jak zawieszenie działalności SKOK Wołomin miało miejsce celowo tuż przed świętami a.d. 2014 tak też w podobnym czasie sędzia-komisarz nakazała syndykowi zamieszczenie ogłoszenia w Gazecie Prawnej o zaniżonej wycenie majątku SKOK Wołomin!       ...

Tak jak zawieszenie działalności SKOK Wołomin miało miejsce celowo tuż przed świętami a.d. 2014 tak też w podobnym czasie sędzia-komisarz nakazała syndykowi zamieszczenie ogłoszenia w Gazecie Prawnej o zaniżonej wycenie majątku SKOK Wołomin!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaniżanie wartości SKOK Wołomin przez dysydentów postepowania upadłościowego

21.12.2017  Kulisy spraw – „O upadłości SKOK Wołomin”
– wymuszone spotkanie i przesłuchanie członków Stowarzyszenia przez prok. Janusza Grzyba na przykręcanych do podłogi krzesłach w specjalnej sali Prokuratury Krajowej.

W spotkaniu miał uczestniczyć dyrektor Departamentu Postepowania Gospodarczego Prokuratury Krajowej Michał Ostrowski, ale… nie stawił się. Z ramienia PK byli obecni prok. Janusz Grzyb z tego samego departamentu oraz prok. Henryka Gajda-Kwapień, przedstawiciel Departamentu Postepowania Sądowego, któremu podlega obecna również na tym spotkaniu prok. Agata Nowak-Pietrucha z PO Warszawa-Praga.
Prok. Pietrucha to ewidentny słup, kompletnie się nie odzywała, to wygląda tak jakby ktoś jej wydawał rozkazy/polecenia. Prok. Henryka Gajda-Kwapień wydusiła z siebie kilka zdań nie na temat, nie zna w ogóle zagadnienia. Dyskurs prowadził prok. Grzyb, który na kilku wcześniejszych spotkaniach (w normalnym pokoju) już kilka razy nas okłamał co robi i ma wykonać prokuratura, a zwłaszcza jakieś wirtualne „Zespoły prokuratorów”. Nawet wyrwało mu się, że tylko na naszą prośbę jest prowadzone postępowanie przeciwko syndykowi w Prokuraturze Okręgowej Białystok przez prok. Elżbietę Sobecką-Rulkę (Sygn. akt PO II DS 18.2017), ale nikt i tak nie postawi zarzutów syndykowi, bo nie ma ku temu żadnych podstaw. Chcieliśmy, by prokuratura wystąpiła do Sądu i wniosła zarzuty w związku z ogłoszeniem, że ukończono opis i oszacowanie przedsiębiorstwa Upadłego, ale prok. Grzyb nie rozumiał lub nie chciał zrozumieć na czym polega przekręt w zaniżeniu przez firmę BEST szacunku nieruchomości, mimo, iż przyznał, że czytał opracowanie biegłych aż 4 razy!
Jedyne co nieco poruszyło i zbulwersowało prok. Grzyba to słowa o komisji śledczej ds. SKOK Wołomin, że na pewno będzie jednym z pierwszych do składania zeznań…

– obniżenie wyceny majątku SKOK Wołomin przez grupę przestępczą – z 550 mln złotych (oszacowanie zabezpieczeń hipotecznych kredytów przez Instytut Zarządzania i Inwestycji Uniwersytetu Szczecińskiego) do 72 mln złotych ( przez firmę windykacyjną BEST S.A.  Gdynia/Elbląg)
– Bankowy Fundusz Gwarancyjny dąży do obniżenia wyceny majątku SKOK Wołomin, czyli działa na własną… niekorzyść
Gospodarzem programu był Wojciech Surmacz.

https://www.polskieradio.pl/130/5561/Artykul/1967090,Kulisy-Spraw-O-upadlosci-SKOKu-Wolomin

 

Zgodnie z naszymi przewidywaniami afera SKOK Wołomin dobiega do szczęśliwego końca, czyli do sprzedaży portfela kredytowego tym którzy te 3 mld złotych wyłudzili za symboliczną złotówkę. Zakończona w sierpniu br. wycena majątku (zabezpieczeń hipotecznych kredytów), pomimo zlecenia jej wiarygodnej instytucji została „skręcona”. Instytut Zarządzania i Ekonomii Uniwersytetu Szczecińskiego został postawiony pod ścianą i musiał zlecić końcową fazę oszacowania prywatnej firmie windykacyjnej BEST z Gdyni, dzięki staraniom BFG, które groziło prof. D. Zarzeckiemu z Uniwersytetu Szczecińskiego nawet bankructwem. BEST przeszacował odzysk z nieruchomości wycenionych przez Instytut z 530 mln zł na 72 mln zł, nie podając żadnej metodologii działań, tak po prostu. Dziwnym trafem wartość majątku ustalona tą niezidentyfikowaną metodą jest o 400 tys. zł mniejsza niż wierzytelność deponentów (119 mln) i tak jak zakładał syndyk już 3 lata temu „nikt tego nie kupi”.

A na koniec matematyczna sentencja: CND – Co Należało Udowodnić.

 

Przy okazji oszacowania musiały zostać ujawnione nazwiska kredytobiorców, aczkolwiek całą dużo bogatszą bazą dysponuje syndyk – są one w systemie Skokcom. Sprawdziliśmy tylko wycinek, ich powiązania gospodarcze i majątki. Nie wiedzieć czemu Prokurator Generalny Ziobro nie ściga 350 najbogatszych kredytobiorców, zadłużonych w SKOK Wołomin na ponad 800 mln zł. Tzn. my wiemy czemu, ale to osobiście informacja dla Pana Premiera, Pana Prezesa… Posiadamy też bogaty materiał zdjęciowy nt. pomysłodawców i beneficjentów afery i nie chodzi tu bynajmniej o oficerów WSI których powszechnie lansują dysydenci postępowania poprzez środki masowego przekazu, medialne agencje informacyjne: PAP, IAR i in.
Przy okazji miesiąc temu (…) z Gazety Polskiej odkrył co łączy aferę SKOK Wołomin z aferą hazardową, (…) to pełnomocnik (…), a ten to kolega (…) i dyr. TVP. Myśmy wiedzieli juz dawno co łączy Wołomin z (…), ale nikt nas nie chciał słuchać. Sławomir Janowicz z Ostródy wyprał w Wołominie dobre kilka mld złotych z hazardu. Agnieszka Sinkiewicz, tajemnicza notariusz z Ostródy powiązana z Janowiczem, jest zatem nieprzypadkowym członkiem rady wierzycieli SKOK Wołomin. Dla pełnej reprezentatywności mafii brakuje jeszcze tylko w Radzie Wierzycieli kpt. Piotra Polaszczyka.

(W tym miejscu, posłowie w sejmie, powinni zgotować dla ministra Ziobro owację na stojąco).

 

________________________________________________________________________________

Niewtajemniczonym, wyjaśnia o co chodzi w aferze SKOK Wołomin red. Witold Gadowski. Krótko, tylko z grubsza, bez nazwisk, konkretów, pomija pewne fakty…  Ale i tak wykazał się odwagą, bo inni dziennikarze nabrali wody w usta i trzęsą portkami, zarówno w prywatnych rozgłośniach jak i w tych gdzie „rządzi” prezes TVP.

P R O K U R A T U R A poprzez PAP przedstawia fałszywy obraz afery SKOK Wołomin!

Polska Agencja Prasowa to - obok TVP i Polskiego Radia - medium narodowe. To podstawowe źródło informacji dla gazet, stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych i portali w całym kraju. Ostatnio Prokuratura poprzez PAP wysyła sygnały, iż rozpracowuje aferę SKOK Wołomin, a informacje ...

Polska Agencja Prasowa to – obok TVP i Polskiego Radia – medium narodowe. To podstawowe źródło informacji dla gazet, stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych i portali w całym kraju.

Ostatnio Prokuratura poprzez PAP wysyła sygnały, iż rozpracowuje aferę SKOK Wołomin, a informacje z PAP bezmyślnie przytaczają i publikują wszystkie media. Te informacje to PAPka o tym, że prokuratura kontynuuje śledztwa,  przesłuchuje i stawia zarzuty kolejnym podejrzanym, etc., a w rzeczywistości to tylko produkcja tomów akt – makulatury i zatrzymywania słupów, wśród nich wystawionego przez mafię na odstrzał Mariusza G. oraz Piotra P., aż mdli jak się to czyta.

Prokuratura inicjuje śledztwa dla odwrócenia uwagi, ale tylko wobec niegroźnych słupów, bo doskonale wie, iż prawdziwa afera SKOK Wołomin rozgrywana jest TERAZ w postepowaniu upadłościowym i dotyczy osób m.in. z kręgu syndyka, urzędników BFG, MS, Sądu Rejonowego m.st. W-wy  X Wydziału ds. Upadłościowych i Naprawczych oraz… Prokuratury.

————————————————————————————————————-

Posłowie PiS bronią nogami i rękami rządowego Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro. W programie „Minęła dwudziesta” szczególny upust swoich umiejętności dał europoseł Zbigniew Kuźmiuk (obecnie PiS, wcześniej PSL, ZSL), przy wsparciu redaktora prowadzącego i milczeniu posła M.Jakubiaka (Kukiz’15), który doskonale wie co się teraz w sprawie SKOK dzieje, gdyż wyłożyliśmy mu na tacy cała historię przekrętu. Szkoda również, że poseł M.Święcicki (PO) dopiero teraz jako opozycja zaczął się przyglądać Prokuraturze, która kryła aferę już za czasów poprzednika – prok. A.Seremeta, a K.Gawkowski (SLD) z Wołomina, były poseł, powinien się zapaść ze wstydu pod ziemię, bo politycy SLD też się dobrze bawili za kasę miejscowego SKOKu. Czyżby młodego K.Gawkowskiego zawodziła już pamięć jak odsyłał problematycznych interesantów ze swojego biura po pomoc do Stowarzyszenia Św. Michała?

Mina prowadzącego program Adriana Klarenbacha (ur. 1973) jest bezcenna jak mówi, że SKOK Wołomin to przecież WSI… I na tym kończymy, zamykamy buzię!
Porażające – mówmy tylko o Amber Gold i wymiarze sprawiedliwości, a program o SKOK Wołomin zrobimy w bliżej nieokreślonej przyszłości. Panie Klarenbach, czy mamy publicznie powiedzieć jak się nazywa ten oficer WSI z TVP, który zakazał Panu mówić o SKOK Wołomin?

Europoseł Zbigniew Kuźmiuk jakiś czas temu 15.07.2016r. spłodził artykuł, którego główne tezy po 3 latach naszego śledztwa, pomimo przeszkadzania nam przez politycznych prokuratorów, możemy prawie całkowicie obalić:
https://www.salon24.pl/u/zbigniewkuzmiuk/720684,platforma-chciala-komisji-sledczej-w-sprawie-skok-wolomin

Półtora roku temu minęło od rozpoczęcia śledztwa z zawiadomienia Przemysława Wipera przeciwko KNF i co się dzieje? Śledztwo umorzono, do sądu nie doszło, bo sprawie, tak jak w przypadku syndyka Kochańskiego, ucięto łeb na poziomie Prokuratury Pana Zbyszka.

Następna fałszywa teza europosła: „Przypomnijmy tylko, że gwałtowne pogorszenie sytuacji w SKOK-u Wołomin nastąpiło dopiero po przejęciu odpowiedzialności za SKOK-i przez KNF w 2012 roku, można się wręcz pokusić o stwierdzenie, że przejęcie przez Komisję nadzoru nad SKOK-ami, było sygnałem do rozpoczęcia grabieży Kas”. Otóż nie, takie banały mógł elektorat łykać 3 lata temu, ale nie obecnie.
Okazało się, że przez wiele lat w kasie prano grube miliardy złotych i zaciągano wysokokwotowe kredyty pod czujnym okiem Kasy Krajowej, natomiast po roku 2012 pod obopólną kontrolą KNF oraz Kasy Krajowej brali kredyty na rympał już wszyscy znajomi królika, który uciekł wcześniej jak szczur z tonącego okrętu. A obecnie polityczna prokuratura ministra Ziobry tak prowadzi śledztwa, by tego królika i jego znajomych nie uwalić.

Ściga! Nie ściga! * Ściga! Nie ściga! * Ściga! Nie ściga!
LOL, Panie Kuźmiuk, przypał konkret!  Takie info to może Pan sprzedać Fransowi w Brukseli.

 

Polski Punkt Widzenia w TV Trwam,  dn.18.12.2017r .
Jak dotąd tylko do tych mediów nie dotarła mafia oficerów. Poza nimi są wszędzie i dają siłę takim Polaszczykom, Gazdom, Słowikom, Wańkom i Wstańkom. A to tylko celebryci, ktoś za nimi stoi i daje im siłę, kryszę (ochrona, dach) – to taki antypaństwowy gang…

 

 

 

 

TRIADA – synonim organizacji przestępczej?

Takimi długopisami należało złożyć podpis przy rejestracji uczestników zgromadzenia wierzycieli SKOK Wołomin. Czyżby to ostrzeżenie? Syndyk Lechosław Kochański dostaje najbardziej kontrowersyjne upadłości firm, m.in. OLT Express Poland, Biuro Podróży Triada, ale jak widać zawsze so ...

Takimi długopisami należało złożyć podpis przy rejestracji uczestników zgromadzenia wierzycieli SKOK Wołomin. Czyżby to ostrzeżenie?

Syndyk Lechosław Kochański dostaje najbardziej kontrowersyjne upadłości firm, m.in. OLT Express Poland, Biuro Podróży Triada, ale jak widać zawsze sobie coś przygarnie. Z Triady długopisy, z OLT Express zapewne samoloty, a ze SKOK Wołomin i SKOK Wspólnota zbierze się okrągła sumka – kilku miliardów złotych. Oczywiście do podziału ze swoimi mocodawcami.

Dobrze ma ten nasz Lechosław Wspaniały. Prokuratura, CBA, ABW, sąd go nie rusza, gabinety polityczne go bronią, jeszcze na konto wpływa mu na czysto 738 tys. zł/m-c.

Nieopatrznie duży problem wywołał sam syndyk zwracając się do kilkudziesięciu członków SKOK Wołomin po kasę za udziały. Tym samym zdenerwował mocodawców kradzieży, gdyż powstał niepotrzebny szum medialny wokół afery, ale błyskawicznie wszystkie mózgi zaczęły pracować jak można zalać ten ogień. Okazało się, że jednak da się „mieć ciastko i zjeść ciastko”, czytaj: trzymać dalej syndyka (nie postawić mu zarzutów) i pozbyć się problemu. Pomysłowy Dobromir oczywiście siedzi w Prokuraturze i stamtąd wychodzą dyspozycje:

 

Jednocześnie ta sama prokuratura zaczęła uciszać jedyną stronę, która im przeszkadza szybko zakończyć postepowanie upadłościowe SKOK Wołomin, a mianowicie zaczęła ścigać Stowarzyszenie Św. Michała. Donos złożyła, nie kto inny, jak ww. prok. Agata Nowak-Pietrucha, o rzekome posługiwanie się pismem posła Jacka Sasina bez jego zgody i wiedzy w marcu br.
Dla niewtajemniczonych wyjaśniamy, iż tę bulwersującą sprawę wyjaśnialiśmy kilka miesięcy wcześniej na posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych – zostaliśmy poproszeni przez Przewodniczącego komisji, posła Jacka Sasina o projekt pisma, m.in. do syndyka, BFG, KNF i NBP, by syndyk nie zwalniał hipotek zabezpieczających kredyty na nieruchomościach, m.in. takich osób jak Władysława Serafina (byłego posła PSL). Przewodniczący obiecał nam, wspólnie z wiceprzewodniczącym Januszem Szewczakiem, że się nad tym pochylą i takie pisma ostrzegawcze zostaną wysłane przez Komisję. Potem okazało się, że nas wrobiono – nie dostaliśmy do dnia dzisiejszego odpowiedzi od posłów dlaczego pisma nie zostały wysłane, kto je zablokował i z jakiej przyczyny, nieoficjalnie podobno ktoś wydusił z siebie, że otrzymano zakaz z klubu.
Ironizując, tylko nie wiadomo z jakiego klubu? Może z klubu setki najbogatszych ludzi w Polsce, na których wiszą oficjalnie, albo poprzez słupy wielkokwotowe kredyty?

 

A wracając do zgromadzenia wierzycieli to nie ma się nad czym rozwodzić, stawiła się mała grupa ok. dziesięciu wierzycieli członków wołomińskiej kasy, a po drugiej stronie oczywiście nie zawiedli przedstawiciele prokuratury, BFG (Barbara Teisseyre oraz Mariusz Wojtacha), NBP, sędzia-komisarz Małgorzata-Brzozowska, kurator sądowy Katarzyna Uszak oraz przedstawiciel Kasy Krajowej SKOK – mec. Jacek Mazan. No i sam syndyk ze swoją świtą kilkunastu ochroniarzy z firmy Juventus oraz załogą z kancelarii RESIST.

Oczywiście pokazano członkom kasy figę, bo oficerowie z BFG zagłosowali przeciwko i… uchwała nie przeszła.
Syndyk dalej będzie gnębił członków kasy wezwaniami do zapłaty.

Co teraz wymyśli Prokuratura żeby uciszyć ludzi?

 

Rejestracja uczestników – przedstawicieli BFG

Wejście główne obstawione przez wynajętych za pieniądze członków SKOK „goryli”, mysz się nie prześliźnie

Wyjście awaryjne również pod kontrolą, a na sali przy oknach co kilkanaście metrów rozstawieni pracownicy firmy Juventus. Z prawej strony przy stole młodziutka sędzia-komisarz Małgorzata Brzozowska (biała bluzka, okulary, długie włosy), nieco niżej w pierwszym rzędzie druga z prawej prok. Agata Nowak-Pietrucha (krótkie włosy) z koleżanką.

Na salę wchodzi główny rozgrywający, czyli BFG: Barbara Teisseyre oraz Mariusz Wojtacha

Narada. Co robimy?    Od lewej: radca prawny Kasy Krajowej SKOK mec. Jacek Mazan (były wspólnik sławnej sopockiej Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów ‚Głuchowski Rodziewicz Zwara i Partnerzy’), Barbara Teisseyre dyr. Departamentu Monitorowania Wsparcia i Dochodzenia Roszczeń BFG, Mariusz Wojtacha dyr. Departamentu Prawnego BFG

Barbara Teisseyre pojawiła się w BFG w październiku 2016 w celu „dochodzenia” roszczeń funduszu. Jej bliscy znajomi to m.in. kancelaria Piotra Zimmermana, wcześniejszego sędziego, który jako pełnomocnik MS przeprowadził procedurę podziału największego sądu rejonowego w Polsce – sąd m.st. Warszawy przy ul. Czerniakowskiej i pracodawca sędzi Małgorzaty Brzozowskiej oraz poprzednika Arkadiusza Zagrobelnego.  P.Zimmerman utrzymuje do dnia dzisiejszego bliskie kontakty z pracownikami MS, prof. F.Zedlerem i A.Jakubeckim oraz innymi przedstawicielami palestry, którzy uciekają jak szczury przed członkami Stowarzyszenia.

W głębi syndyk Lechosław Kochański ze swoją świtą, kancelarią RESIST oraz przybocznym ochroniarzem

Na pierwszym planie mec. Jacek Mazan, w głębi sędzia-komisarz Małgorzata Brzozowska, pierwsza z lewej prok. Agata Nowak-Pietrucha (Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga)

Od prawej: dwóch przedstawicieli BFG, kurator sądowy Katarzyna Uszak (blond włosy, w okularach) z przybocznym – uciekali przed członkami Stowarzyszenia po zebraniu Rady Wierzycieli na którym miała być przegłosowana uchwała o sprzedaży majątku SKOK Wołomin w częściach przez syndyka (materiał filmowy TV Republika)

 

Szybko, sprawnie, zwijamy graty, składamy pudełka, zwalniamy ochronę i na dzisiaj kończymy zabawę za pieniądze członków SKOK Wołomin.

 

Dzień dobry! My też chcemy do TVN.

Prokuratura nie oczekuje zwrotu pieniędzy nie tylko od głównych sprawców afery, ale nawet celebrytów, którzy "przy okazji" załapali się na dobry kredyt. O mężu Edyty Górniak już napisały gazety, natomiast niespłacone kilkumilionowe  kredyty Michała Wiśniewskiego i jego żony Dominik ...

Prokuratura nie oczekuje zwrotu pieniędzy nie tylko od głównych sprawców afery, ale nawet celebrytów, którzy „przy okazji” załapali się na dobry kredyt.

O mężu Edyty Górniak już napisały gazety, natomiast niespłacone kilkumilionowe  kredyty Michała Wiśniewskiego i jego żony Dominiki Tajner (córki prezesa PZN Apoloniusz Tajnera) Prokuratury w ogóle nie interesują.

Czy tych osób prawo nie obejmuje? Wyższa kasta? Prokuratura chwali się poprzez PAP, iż zamyka w pierdlu słupy, a Michał ogłasza w Dzień Dobry TVN (18.12.2017 r.), iż reaktywował zespół i wydał nową płytę.

Mamy nadzieję, że zaśpiewa o reformie sądownictwa i prokuratury również. Natomiast w skrytości ducha liczymy, iż wkrótce za dotknięciem czarodziejskiej różdżki …  wyśpiewa prawdziwych sprawców afery.

 

Dziennikarze piszą, a Prokuratura jest ślepa, albo… aż się nie chce wierzyć!

Ukazał się kolejny już artykuł o ostródzkiej notariusz Agnieszce Sinkiewicz w Gazecie Polskiej z dn. 29.11.2017 r., a Prokuratury zupełnie to nie interesuje, w jaki sposób znalazła się w radzie wierzycieli, kto ją tam reprezentował i dlaczego powołał. Parasol ochronny rozłożony nad pr ...

Ukazał się kolejny już artykuł o ostródzkiej notariusz Agnieszce Sinkiewicz w Gazecie Polskiej z dn. 29.11.2017 r., a Prokuratury zupełnie to nie interesuje, w jaki sposób znalazła się w radzie wierzycieli, kto ją tam reprezentował i dlaczego powołał. Parasol ochronny rozłożony nad przestępcami jest bardzo szczelny, jak widać nie tylko chroni on sędziów-komisarzy i syndyka.

A gdzie rzetelność dziennikarska PAP?
Polska Agencja Prasowa nabrała wody w usta i nie informuje społeczeństwa na kogo się wszyscy zrzucaliśmy przez tyle lat – składki do BFG. Powtarzanie wielokrotne tych samych informacji o zatrzymaniach kolejnych słupów, w tym dwóch największych Piotra P. oraz Mariusza G. już się przejadło i nic nie wnosi do sprawy.

Zresztą o czym ma PAP pisać skoro zaufanymi ludźmi przestępców afery SKOK Wołomin są pracownicy ABW oraz CBA jak wynika z ustaleń dziennikarzy śledczych, i nie tylko z Gazety Polskiej!

 

 

SENSACJA! Mamy kreta wśród deponentów i w powołanej przez sąd Radzie Wierzycieli SKOK Wołomin.

Prokuratura, Sąd, CBA, ABW, wszystkie te i inne instytucje się ośmieszają.   Wymiar Sprawiedliwości udaje ślepego, czy jest aż na tyle skorumpowany? Sędzia-komisarz Arkadiusz Zagrobelny w porozumieniu z syndykiem na prima aprllis, w dn. 1 kwietnia ub. roku wprowadził kre ...

Prokuratura, Sąd, CBA, ABW, wszystkie te i inne instytucje się ośmieszają.

 

Wymiar Sprawiedliwości udaje ślepego, czy jest aż na tyle skorumpowany?

Sędzia-komisarz Arkadiusz Zagrobelny w porozumieniu z syndykiem na prima aprllis, w dn. 1 kwietnia ub. roku wprowadził kreta do Rady Wierzycieli, obecna sędzia-komisarz Małgorzata Brzozowska zaaprobowała tę decyzję, a Prokuratura mimo, iż w Radzie ma swojego przedstawiciela nic nie zauważa…

01.04.2016 powolanie A.Sinkiewicz do rady wierzycieli_SKOK Wołomin afera syndyk Lechosław Kochański sędzia komisarz Małgorzata Brzozowska Arkadiusz Zagrobelny postępowanie upadłościowe amber gold

Tak jak Stowarzyszenie przypuszczało – nawet wśród poszkodowanych są ludzie uwikłani w przestępczy charakter działalności SKOK Wołomin, którzy mieli za zadanie inwigilować poszkodowanych.

Od samego początku Pani „Przedstawiciel” deponentów w Radzie Wierzycieli odmawiała współpracy ze Stowarzyszeniem, mimo iż jej depozyt jest najwyższy. Również nie myliły nas przeczucia związane z brakiem współpracy z adwokatem ją reprezentującym Robertem Rykowskim z warszawskiej Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych „Rykowski&Gniewkowski”.
Na potwierdzenie załączamy archiwalnego maila do członków Stowarzyszenia z dn. 06.05.2016 r.

 

Zresztą nie ona jedna – z osób, które mają większe depozyty do odzyskania tylko nieliczni z nami współpracują. Część „milionerów” przestraszyła się drobnej składki – tzw. „ciułacze chytrusy”, pozostali „cwaniacy” próbują, często poprzez swoich pełnomocników, wyciągnąć wiedzę ze Stowarzyszenia. Są wśród nich nie tylko anonimowe osoby, ale też znane nazwiska wysokich urzędników, przedsiębiorców, kompozytorów, muzyków, aktorów i in. Większość z nich to zwykłe hieny, którym szkoda drobnej składki; chcą, by tytaniczną pracą Stowarzyszenie odzyskało ich depozyty, lecz co do poniektórych mamy uzasadnione podejrzenia, że celowo wdarły się w szyki „poszkodowanych”, by utrudnić nam pracę i wejść w posiadanie informacji z pierwszej ręki…

 

Z ww. powodów nie będziemy mieli skrupułów z ujawnieniem nazwisk, gdyż jak wszyscy już widzą Prokuratura i Ministerstwo Sprawiedliwości jest ślepe i nic nie może w tej sprawie!

Chyba, że zaczną straszyć… poszkodowanych. Tak jak to uczynił, zgodnie z prawem i na podstawie prawa, syndyk w stosunku do wszystkich członków SKOK Wołomin – „wezwania do zapłaty”.