Aktualności

Ponad prawem ⚡ Syndykat zbrodni ⚡

Wykonawca, niszczyciel, neutralizator, człowiek do sprzątania, nietykalny, święta krowa… https://youtu.be/ePTV9IuiOXY   https://youtu.be/VT2hU3O5u30 Wydział X Gospodarczy – kraina mlekiem i miodem płynąca, grube ryby, zlecenia specjalne, grupa zamknięta, klika, beton, ...

Wykonawca, niszczyciel, neutralizator, człowiek do sprzątania, nietykalny, święta krowa…

 

Wydział X Gospodarczy – kraina mlekiem i miodem płynąca, grube ryby, zlecenia specjalne, grupa zamknięta, klika, beton, zorganizowana grupa przestępcza, mafia…

Do zakresu działania X Wydziału Gospodarczego należy rozpoznawanie spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych z obszaru właściwości Sądu Okręgowego w Warszawie oraz Sądu Okręgowego Warszawa – Praga.
Przewodniczący: SSR  Edyta Dzielińska ul. Czerniakowska 100A, p. 247
Z-ca Przewodniczącego: SSR Daria Popłonyk, ul. Czerniakowska 100 A, pok. 245
Kierownik Sekretariatu: Beata Janiak ul. Czerniakowska 100A, p. 246

Jak widzimy powyżej, w X Wydziale Gospodarczym nastąpiła nieoczekiwana zmiana warty, gdyż poprzedni przewodniczący wydziału zajmujący się aktualnie najgrubszą sprawą, czyli SKOK Wołomin „dali nogę”, tak na wszelki wypadek…

SSR Cezary Zalewski kończący postępowanie upadłościowe SKOK Wołomin zrezygnował z funkcji Przewodniczącego wydziału, a jego poprzednik SSR Arkadiusz Zagrobelny przestał być wiceprzewodniczącym. SSR Małgorzata Brzozowska często korzysta ze zwolnień lekarskich.

Nikt nie będzie zdziwiony jak ww. sędziowie zaczną chorować, już i tak są dorobieni…

Konkluzja:
Wszyscy wyżej wymieni, łącznie z prokuratorami siedzą w kieszeni mafii…

 

                                      R E S U M E

Co ustalił premier Morawiecki na planie filmu „Bitwa Warszawska 1920” z Mariuszem Gazdą i Piotrem Polaszczykiem?

Premier Morawiecki: "Porównywanie OFE do PPK to tak, jakby porównywać Pawła Borysa do Borysa Szyca". "Paweł jest wyższy, dużo. No, nie wiem czy dużo, tak mi się wydaje przynajmniej. Z Borysem Szycem miałem okazję poznać się na planie filmowym 'Bitwy Warszawskiej 1920’ jakiś czas te ...

Premier Morawiecki:

„Porównywanie OFE do PPK to tak, jakby porównywać Pawła Borysa do Borysa Szyca”. „Paweł jest wyższy, dużo. No, nie wiem czy dużo, tak mi się wydaje przynajmniej. Z Borysem Szycem miałem okazję poznać się na planie filmowym ‚Bitwy Warszawskiej 1920’ jakiś czas temu”.

Żarty premiera się trzymają, ale nam nie jest wcale do śmiechu jak po kilkukrotnych spotkaniach „z tym wyższym”, jego prawą ręką – Pawłem Borysem (szefem PFR) zostaliśmy spuszczeni na drzewo tj. do rozmów w Ministerstwie Finansów z urzędnikami na poziomie sprzątaczki (przepraszamy osoby wykonujące ten zawód).
Dlaczego Paweł Borys nabrał wody w usta?

 

 

Zwykle to reżyser zabiega o pieniądze na realizację swojego filmu.
Tym razem to Jerzego Hoffmana zapytano o to, czy temat Bitwy Warszawskiej jest dla niego interesujący. To Mariusz Gazda, prezes SKOK Wołomin, podobno namówił Hoffmana do produkcji filmu „Bitwa Warszawska”.


Co więcej, jeszcze przed rozpoczęciem z Hoffmanem rozmów na temat projektu „Bitwy Warszawskiej” film ten dysponował już początkowym budżetem opiewającym na dziesięć milionów złotych.
Głównym mecenasem produkcji został… Bank Zachodni WBK.
Po raz pierwszy w Polsce jedna instytucja finansowa z góry objęła swoim wsparciem tak kosztowny projekt filmowy.
https://santander.pl/informacje-o-banku/sponsoring/archiwum/1920-bitwa-warszawska-juz-w-kinach.html

Taką samą kwotę (10 mln zł) wyłożył również Mariusz Gazda ze SKOK Wołomin…

Cały budżet filmu wyniósł 27 milionów złotych.

 

Reżyser Hofmann ma spółkę o nazwie Jerzy Hofmann Zodiak Film Production.
Zgadnijcie kto jest jednym ze wspólników?

 

 Jak to jest, że jeszcze niedawno PiS machał słynnym zdjęciem zrobionym podczas premiery największego gniota tej produkcji, a teraz przyznaje nagrody?

Dziwi nas również fakt, że wszyscy dziennikarze wplątani w SKOK Wołomin zamilkli zamiast się z tego szamba uczciwie wymiksować. Pieniądze to rzecz nabyta.
Czy nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób działają nie tylko przeciwko grupce ludzi ze Stowarzyszenia, ale wszystkim uczciwym Polakom i nic nie robiąc wspierają tylko tę sitwę, która chce zatrzeć wszystkie ślady do nich prowadzące?

Przykładem zmowy milczenia jest artykuł, który pojawił się na portalu wp.pl

Żadne inne media nie powieliły informacji, nie mówiąc już o skorumpowanych służbach CBA, ABW, czy chociażby Prokuraturze.

https://wiadomosci.wp.pl/afera-skok-wolomin-dotarla-do-nbp-wplywowy-pracownik-ma-milionowy-kredyt-nie-placi-6334931733883009a

O tej osobie już dawno wszystkich informowaliśmy, tak jak podnosiliśmy, że NBP jest skorumpowany i oblegany przez różną sitwę, karierowiczów i złodziei.

Zresztą Narodowy Bank Polski nieprawnie został również powołany w skład trzyosobowej Rady Wierzycieli SKOK Wołomin przez skorumpowanych sędziów-komisarzy z X Wydziału Gospodarczego przy ul. Czerniakowskiej w W-wie. Społeczeństwo naocznie obecnie się przekonuje, że żadna to instytucja zaufania społecznego.

Towarzysz Adma Glapiński (NBP) wespół z towarzyszem Zdzisławem Sokalem (BFG) głosowali zawsze przeciwko poszkodowanym deponentom i członkom kasy, a ich interesy dziwnym trafem zawsze były zbieżne się z interesami mafii, czyli zaniżeniem przedsiębiorstwa SKOK Wołomin przez m.in. nieprawne wyłączenie środków finansowych z majątku (dzieło ośmiornicy w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz Marcina Pachuckiego z KNF), zaniżenie wartości zabezpieczeń hipotecznych (angażując do wyceny w końcowym etapie osławioną już firmę BEST z Pomorza), co miało zniechęcić potencjalnych kupców w przetargu zaplanowanym na 25 marca br.

 

Skok stulecia – nowa operacja MOST

Jak się ma ogłoszony przetarg na upadłe przedsiębiorstwo SKOK Wołomin za 1 zł do informacji podanej przez media, że grupa medialna FRATRIA, związana z systemem skoków, na zakup Radia ZET uzyskała 220 mln zł kredytu od Pekao S.A. (szefem jest Michał Krupiński – protegowany min. Ziobry) ...

Jak się ma ogłoszony przetarg na upadłe przedsiębiorstwo SKOK Wołomin za 1 zł do informacji podanej przez media, że grupa medialna FRATRIA, związana z systemem skoków, na zakup Radia ZET uzyskała 220 mln zł kredytu od Pekao S.A. (szefem jest Michał Krupiński – protegowany min. Ziobry).
Wyniki finansowe FRATRII za rok 2017 to 3 mln zł zysku i 34 mln zł przychodu.

Czy to nie ironia losu? Wsparcie systemu, który dopuścił do okradania swoich obywateli?

Dlaczego Państwo Polskie znajduje pieniądze dla założycieli systemu SKOK – FRATRII, dla wspierania przychylnych rządowi mediów, tzw. „repolonizacja mediów”, a szkoda jest 1 złotego na zakup przez „polski” bank przedsiębiorstwa SKOK Wołomin? Przecież wszyscy politycy i rządzący mają świadomość i wiedzę, że tylko w ten sposób poszkodowani i okradzenie deponenci SKOK Wołomin odzyskają swoje depozyty (ok. 119 mln zł).

Dlaczego Państwo polskie jest nadal TEORETYCZNE i nie chce pomóc swoim obywatelom?

Dlaczego media publiczne i prywatne, nie mówią prawdy o aferze SKOK Wołomin, dlaczego do chwili obecnej Stowarzyszenie nie może się doprosić spotkania z Prezydentem Andrzejem Dudą?

Częściowa odpowiedź na te pytania w nagraniu poniżej…

 

Kredytobiorca SKOK Wołomin

Katarzyna Adamiak-Sroczyńska (ur. 1975).
Pracę zaczynała jako dziennikarka w dzienniku „Życie”, tworzyła też „Metro”.
           W 2006 została starszym specjalistą ds. PR w radiowej Trójce. Odeszła w 2009 r. z odwołanym dyrektorem Krzysztofem Skowrońskim.
           Razem z nim, Grzegorzem Wasowskim i Moniką Makowską-Wasowską współtworzyła „Radio Wnet”. W latach 2009-2013 piastowała stanowisko zastępcy redaktora naczelnego „Radia Wnet” i redaktor naczelnej „Kuriera Wnet”. Była również członkiem zarządu „Spółdzielczych Mediów Wnet”
            Po odejściu z Wnet (z powodów finansowych) założyła z innym dziennikarzem Wnet Arturem Bazakiem firmę PR, spółkę doradczą New Story. W 2015 roku jednym z klientów spółki był sztab wyborczy Andrzeja Dudy, kandydata na Prezydenta. Promował ją m.in. były poseł PiS Maciej Łopiński, w nowej Kancelarii Prezydenta szef doradców. Agencja konsultingowa New Story prowadziła intensywną kampanię prezydencką, m.in. w Internecie.
            Od 12 sierpnia do 1 grudnia 2015 Katarzyna Adamiak-Sroczyńska pracowała na stanowisku dyrektora biura prasowego kancelarii prezydenta RP Andrzeja Dudy, zastąpił ją Marek Magierowski (obecnie ambasador Polski w Izraelu).
           W lutym 2017 roku rozpoczęła pracę w Telewizji Polskiej – została kierownikiem redakcji „Pytania na śniadanie”. Prowadziła również poranne pasmo w Polskim Radio 24. W marcu 2018 r. zarząd TVP przekazał jej obowiązki dyrektora Agencji Kreacji, Oprawy i Reklamy.
           Od grudniu 2018 Katarzyna Adamiak-Sroczyńska pełni w TVP funkcję dyrektor Agencji Kreacji Rozrywki. Decyzja ta związana jest z odejściem ze stanowiska Marcina Wolskiego, który od grudnia został doradcą zarządu Telewizji Polskiej.

 

Piotr Zimmerman – specjalista od upadłości,
szara eminencja postepowania upadłościowego SKOK Wołomin

Przypadek Malmy, cyt.: „Piotr Zimmerman (Wardyński i Wspólnicy), stał się doradcą rządu w sprawie nowelizacji ustawy przyjętej przez Sejm w 2009 roku, co dobrze też tłumaczy dlaczego upadłość Malmy miała miejsce dopiero w 2010 roku!

Kuriozalnie, ten sam Piotr Zimmerman był prezesem warszawskiego Sądu przy ul. Czerniakowskiej 100A, gdy w 2006 roku Sąd wydał zaskakujący wyrok, że rodzina – właściciel 100% Malmy i gwarant 100% jej zadłużenia – nie posiada legitymacji prawnej, aby pozwać Pekao SA!”.

 

 

 

 

 

 

————————————————————————————————————————————————————————————-

W programie TVN24 „Kawa na ławę” ponownie została poruszona sprawa SKOK Wołomin w kontekście spreparowanej tzw. „afery KNF” na cele domknięcia afery SKOK Wołomin.

W tych okolicznościach wstęp prowadzącego, że afera SKOK Wołomin to odprysk afery KNF jest żenujący, jednakowo kolejne 7 minut bicia piany przez posłów Sławomira Neumanna (bardzo dużo wie o meandrach afery wołomińskiej) i Adama Szłapkę, m.in. o byłym urzędniku KNF Wojciechu Kwaśniaku tak jakby on był tylko w tej sprawie poszkodowanym oraz przez wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika i przytakującego mu młodego rzecznika Prezydenta Błażeja Spychalskiego o 1100 osobom, którym postawiono zarzuty. Szkoda, że nie wspomniał, że te osoby to w znakomitej większości płotki nic nie znaczące, a grube ryby chodzą na wolności z podniesionymi głowami i się tylko śmieją.

Natomiast prawdziwe słupy zgłaszają się do Stowarzyszenia, bo się boją skorumpowanej Prokuratury oraz CBA. Minister Wójcik w sejmie na nasz widok powtarzał w koło, że w ogóle nie zajmuje się tą sprawą, bo jest „od dzieci”, a w końcu jak umówiliśmy się z nim na spotkanie w Ministerstiwe Sprawiedliwości to nasza korespondencja mailowa wysłana do niego wylądowała w …koszu. Widzimy, że jak w TV został wywołany do tablicy to od razu zaczął recytować utarte wierszyki jak jego klubowi koledzy oraz opanowany przez „swoich” dziennikarzy PAP.

Irytujący jest fakt, iż dla panów Neumanna, Szłapki, Spychalskiego oraz min. Wójcika problemem nie jest osiemset rodzin – deponentów, które straciły w SKOK Wołomin dorobek swojego życia, czy kilkadziesiąt tysięcy byłych członków kasy, często bardzo biednych ludzi, których syndyk ściga po sądach za tzw. podwójne udziały. Dobitnie pokazuje to, że obywatele politykom potrzebni są tylko na czas wyborów, żeby dostać się do koryta, na nic więcej.

Szkoda, że Pani poseł Agnieszka Ścigaj nie przerwała tego wodolejstwa i nie wspomniała o merytorycznych argumentach w dyskusji, które Stowarzyszenie jej przekazało. Aczkolwiek podejście dziennikarzy prowadzących takie programy publicystyczne i przerywanie przez nich dyskusji jeśli zejdzie ona na tor niebezpieczny jest nam już znane. Od lat mają odgórny zakaz medialnego poruszania sprawy wyłudzeń w SKOK Wołomin. I nic się w tej sprawie nie zmieniło, bo obecnie mają zajmować się tylko tą sprawą w kontekście walki politycznej i wyborczej między koalicją PO i PiS, nic poza tym.

Jak już pisaliśmy, tzw. „afera KNF” została stworzona dla przykrycia afery SKOK Wołomin i opchnięcia dokumentacji finansowej z wolnej ręki przez syndyka Lechosława Kochańskiego, człowieka służb, wybranym podmiotom, oczywiście po planowanym przez mafię urzędniczą, nieudanym przetargu na przedsiębiorstwo SKOK Wołomin. Taki cel jest tej tzw. „afery KNF”.

Taką informację przekazaliśmy wszystkim mediom, stacjom telewizyjnym, radiowym, gazetom. Nikt tego tematu nie podejmuje. W dalszym ciągu jest rozłożony parasol nad całą mafią, duży parasol, bez względu na opcje polityczne.

 

————————————————————————————————————————————————————————————-

Dla niewtajemniczonych, a tych, z powodu milczenia mediów mainstreamowych oraz rządowych, jest bardzo dużo, do obejrzenia audycja „O co naprawdę chodzi w aferze SKOK Wołomin”:


Źródło Wikipedia:

Most – kryptonim operacji przerzutu Żydów z ZSRR i Rosji do Izraela w latach 1990–1992
Po utworzeniu rządu Tadeusza Mazowieckiego Polska wydała zgodę na masową akcję. 26 marca 1990, na spotkaniu z przedstawicielami Amerykańskiego Kongresu Żydów, Tadeusz Mazowiecki złożył deklarację, że Polska nie uchyli się od pomocy Żydom emigrującym z ZSRR i zapewni im tranzyt. W wyniku tej decyzji podjęta została współpraca z dotychczas wrogimi sobie służbami specjalnymi: Departamentem I MSW, izraelskim Mosadem oraz CIA. Do Polski przybyła też delegacja izraelskiego ministerstwa spraw wewnętrznych. Podstawowym zagadnieniem było zapewnienie bezpiecznego tranzytu Żydów w ramach wspólnej operacji o kryptonimie Most. 13 lipca 1990 roku Sławomir Petelicki obejmuje dowództwo nad jednostką wojskową 2305 prowadzącą operację Most w Polsce. Operację osłaniał Jerzy Dziewulski, a część operacji sfinansowała firma Art-B. W wyniku współpracy operacja przebiegła bez zakłóceń i miała na zawsze pozostać ściśle chronioną tajemnicą. Ta operacja stała się początkiem największego exodusu Żydów w historii Izraela – zakończona imigracją do Izraela ponad 1,5 miliona Żydów z byłego ZSRR.

 

 

Jak to szło? „Cała Polska z was się śmieje – komuniści i złodzieje”

Członkowie Stowarzyszenia prosili o pomoc pracowników CBA, a okazuje się, że oni również kradli… https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/onet-ujawnia-tajemniczy-kredyt-rzecznika-cba-w-skok-wolomin/gzb9k1v\   Czy Prokuratura w końcu odważy się zadać kilka prostych pytań: ...

Członkowie Stowarzyszenia prosili o pomoc pracowników CBA, a okazuje się, że oni również kradli…
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/onet-ujawnia-tajemniczy-kredyt-rzecznika-cba-w-skok-wolomin/gzb9k1v\

 

Czy Prokuratura w końcu odważy się zadać kilka prostych pytań:
Niech pracownik CBA powie od kogo dostał cynk żeby nie spłacać kredytu?

Dlaczego syndyk SKOK Wołomin Lechosław Kochański nie egzekwował tego kredytu?

Co na to pani prokurator Elżbieta Sobecka – Rulka z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku prowadząca sprawę (udająca, że prowadzi) przeciwko syndykowi Kochańskiemu?

Prokuratura nie widzi również łamania prawa przez pracowników Departamentu Legislacji Ministerstwa Sprawiedliwości – Emil Szczepanik, Andrzej Ryng, Jan Bołonkowski i in., którzy przygotowali na potrzeby mafii opinię prawną wykluczającą środki pieniężne z przedsiębiorstwa SKOK Wołomin wystawionego w przetargu za 1 zł.

Prokuratura nie widzi łamania prawa przez sędziów-komisarzy prowadzących postępowanie upadłościowe (SSR Małgorzatę Brzozowską, SSR Arkadiusza Zagrobelnego i obecnie domykającego, byłego przewodniczącego Wydziału SSR Cezarego Zalewskiego) oraz syndyka Lechosława Kochańskiego, który jest na tyle umocowaną postacią przez mafię, że nawet pozwala sobie na ściganie wezwaniami do zapłaty kilkadziesiąt tysięcy członków upadłej kasy.

Prokuratura nie widzi nic złego w czynnościach szefa BFG Zdzisława Sokala w postępowaniu upadłościowym SKOK Wołomin, który przy akompaniamencie swojego utartego powiedzonka „na podstawie i w granicach prawa” oraz przedstawiciela szefa NBP Adama Glapińskiego w Radzie Wierzycieli działa na szkodę większości wierzycieli kasy oraz niekorzyść strony społecznej.

Ale przecież Prokuratura jest sama skorumpowana…
https://warszawa.onet.pl/skok-wolomin-zarzuty-dla-bylego-szefa-prokuratury-apelacyjnej/r2zj345

 

A wystarczy nie kraść…

ŚP. Robert Makowski, były policjant, wiceburmistrz Wołomina, zdążył przed śmiercią nam również trochę poopowiadać kogo przyciągał ten półświatek w Wołominie. Miał rację, wszystko powoli się sprawdza…

Poniżej nasz program: „Czarno na białym”… – na czym polegało wyprowadzanie kasy ze Skoku.
Wszyscy „możni” brali kredyty w SKOK Wołomin dlatego nie chciano się zajmować tą sprawą!!!
Ciekawe jeszcze, czy syndyk Lechosław Kochański z sędzią Cezarym Zalewskim (na wszelki wypadek przestał pełnić funkcję Przewodniczącego X Wydziału Gospodarczego ds. Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy przy ul. Czerniakowskiej 100A) zdążą zniechęcić wszystkie banki do zakupu upadłego SKOKu Wołomin żeby opędzlować go swoim kolesiom, razem z dokumentacją księgową zawierającą dane wszystkich kredytobiorców…

Ilu jeszcze takich „VIPów” trzeba ujawnić żeby ktoś z rządzących zrobił z tym porządek?

 

A tymczasem zeznający w sądzie, słup z WSI Piotr Polaszczyk, któremu Prokuratura ma za zadanie przypisania większość wyłudzonych kredytów, zdenerwował się takim obrotem sprawy i zaczyna sypać kumpli…

 

 

Dziennikarskie WSI w Polskim Radio 24

Zakończenie audycji jest niesamowite. Redaktor Godusławski od nadmiaru komentowania wydarzeń ekonomicznych pomylił programy i bez przygotowania się do audycji, bez zapoznania z intencją ustawodawcy w procesie upadłości banku, porównuje przetarg na przedsiębiorstwo SKOK Wołomin z ka ...

Zakończenie audycji jest niesamowite.

Redaktor Godusławski od nadmiaru komentowania wydarzeń ekonomicznych pomylił programy i bez przygotowania się do audycji, bez zapoznania z intencją ustawodawcy w procesie upadłości banku, porównuje przetarg na przedsiębiorstwo SKOK Wołomin z kasynem na GPW i wciska jeden z żydokapitalistycznych sloganów nowomowy banksterów “wolny rynek zweryfikuje”.

Wychodzi zupełny brak podstawowej wiedzy prawa upadłościowego, informacji oraz logiki, zarówno prowadzącego red. Piotra Nisztora jaki i zaproszonego eksperta ekonomicznego Bartosza Godusławskiego.

Porażający jest brak przygotowania do programu, albo po prostu uprawianie… dziennikarskiego WSI.
Godusławski opowiada o jakiejś Prokuraturze, śledztwach, procesach sądowych, a Piotr Nisztor przytakuje.
Niewiarygodne jest również, że Piotr Nisztor broni sektora bankowego!
Czyżby nie rozumiał dealu ekonomicznego przy zakupie przedsiębiorstwa SKOK prawiąc dyrdymały o jakimś „przymuszeniu banku do zakupu”?
Dokładnie rok temu miał miejsce głośny debiut książki Piotra Nisztora „Skok na banki”, gdzie na 620 stronach obnażane jest działanie polskiego sektora bankowego. Wierzyć się nie chce, że Piotr Nisztor jest jej autorem…

Młodzi dziennikarze, Nisztor i Godusławski, jak to wirtualne, wymyślone przez kilku polityków dla zmylenia śladów – WSI, torpedują sprzedaż przedsiębiorstwa i zamiast o interesie ekonomicznym banku spiskują, że nikt tego nie powinien kupić, bo SKOK Wołomin to jedna wielka afera i nikt nie chce być kojarzony z nią…

Proces rynkowy pokaże – ironizuje gość programu Godusławski – że ocenia negatywnie zakup przedsiębiorstwa i zarobienie na tym biznesie! Bank to nie jest instytucja charytatywna!

Zaproszony do programu przedstawiciel „elyty” finansjery młody redaktor Bartosz Godusławski już wie, że nikt nie ma prawa stanąć do przetargu!
Ciekawe skąd czerpie taką wiedzę, od syndyka, sędziego, czy kancelarii Piotra Zimmermana, który czuwa i pilnuje tego biznesu?

Był już „Skok na banki”, a teraz kolej na „Skok na SKOK”…

 

Kim jest młody trzydziestokilkuletni Bartek Godusławski, dziennikarz zajmujący się finansami?

Uczył się ekonomii w PAP, potem w Pulsie Biznesu, a teraz w Gazecie Prawnej i nadal ma problemy z liczeniem, a uczy ekonomii Polaków i tylko „śmiga” od jednego programu ekonomicznego w PR24 do następnego w TokFM:

Śmichy, chichy tuzów dziennikarstwa ekonomicznego – fragm. programu EKG, radio TokFM, dn.13.12.2018

 

Pozostali „znawcy” wciąż milczą: Bianka Mikołajewska, Mikołaj Lizut, Dominika Wielowieyska, Andrzej Stankiewicz, Konrad Piasecki, Robert Zieliński oraz Maciej Samcik, Maciej Głogowski i inne młode wilki „elyty” finansowej i politycznej – strachliwi przed ujawnieniem prawdy o tajemnicach postępowania upadłościowego SKOK Wołomin.

Polska Agencja Prasowa mimo zmiany prezesa dalej kłamie wstawiając na koniec do każdego artykułu o SKOK Wołomin kłamliwy background – oklepany tekst o tysiącach akt sądowych, spraw prokuratorskich i aresztowanych słupach – pijaczkach.

Przez ostatnie dwa tygodnie prosiliśmy szefa PAP Wojciecha Surmacza o podanie do publicznej wiadomości informacji o zarzutach stawianych przez Kasę Krajową SKOK na członków Stowarzyszenia Św. Michała (pisaliśmy o tym wcześniej) oraz o koronkowej operacji prawdziwych służb – podmiance w sądzie, sędziego Cezarego Zalewskiego, który błyskawicznie wysyła wniosek, a kompan, p.o. przewodniczącego KNF Marcin Pachucki podpisuje i wyłącza środki pieniężne z przedsiębiorstwa SKOK podlegające sprzedaży. CBA nie reaguje, Prokuratury również „ni widu, ni słychu” – państwo z dykty trwa w najlepsze…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Publikujemy tylko dwuminutowy zwiastun programu Piotra Nisztora „Rozmowa ściśle jawna”, gdyż TV Republika ocenzurowała niewygodne treści dla polityków i zakazała publikowania audycji w Internecie…
No cóż TV Republika nie jest już dla ludzi, zmieniła orientację i zalicza się do mediów tzw. mainstreamowych, nad czym ubolewamy.

 

Prosiliśmy również PAP o zamieszczenie informacji o wystawieniu przez sędziego przedsiębiorstwa bankowego SKOK Wołomin na sprzedaż. Mimo, iż decyzja sądu wydana została już 6 grudnia to żadne media, co nas zresztą już nie dziwi, nie informowały o tym, a PAP kilka dni później, 12 grudnia stał się adwokatem w sprawie senatora Grzegorza Biereckiego relacjonując jego konferencję.

Do zajęcia się sprawą SKOK Wołomin Wojciech Surmacz skierował do nas swoją koleżankę, byłą dziennikarkę „Gazety Bankowej”, „Sieci”, a teraz PAP – Ewę Wesołowską, która już kilka tygodni wcześniej jeszcze jako pracownik „Sieci” robiła z nami wywiad w sądzie na Czerniakowskiej, który nigdy nie ujrzał światła dziennego.

Pani Ewa Wesołowska przez kilka dni migała się jak tylko mogła, zawsze miała ważniejsze sprawy, a potem nagle zamilkła, jak jej szef Wojciech Surmacz…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To się nazywa „dobra zmiana”, nie ruszamy Waszych, a Wy nie ruszacie naszych… To jest właśnie solidarność dziennikarska, która za pieniądze mafii, w tym przypadku Wołomina, kreuje fałszywy obraz rzeczywistości.

———————————————————————————————————————————-

Nie inaczej zachowuje się Pan redaktor Konrad Piasecki, który rozmawia ze wszystkimi, ale tylko na „bezpieczne tematy”, a do swojego programu „Piaskiem po oczach” nie chce zaprosić przedstawicieli Stowarzyszenia…

W programie „Kawa na ławę” w dn. 16.12.2018 r. przedstawiciel prezydenta RP Paweł Mucha oświadczył publicznie nieprawdę, że Prezydent RP Andrzej Duda nie unika spotkania w sprawie nieuprawnionych działań swojego przedstawiciela Zdzisława Sokala ze Stowarzyszeniem im. Św. Michała.

Z kolei europoseł Ryszard Czarnecki znowu zaczął mówić o jakiejś propagandzie i o bajkowych oficerach WSI. Takim przekazem tylko szkodzi swojej partii, jeszcze kilka razy puści bąka o WSI to wszyscy uznają, że PiS to jest właśnie WSI…

Europoseł Czarnecki chyba nie był do końca przygotowany, zaplątał się – „w sprawie toczy się sprawa” i strzelił samobója – „Lepiej żeby politycy się nie wtrącali i nie przeszkadzali sędziom tej sprawy rozstrzygnąć…”.

Czyli po naszemu: lepiej mafii nie patrzeć na ręce…

 

Przed całkowitą degrengoladą i wypowiedzią dotyczącą afery SKOK Wołomin wiceszefa Kancelarii Prezydenta Pawła Muchę (na zdjęciu powyżej) uratował red. K. Piasecki, który szybko zakończył temat, chyba również niewdzięczny, nie wiadomo z jakiej przyczyny, dla samego prowadzącego.

 


 

Dla niewtajemniczonych, przypomnienie o co chodzi w tej aferze i dlaczego strachliwi dziennikarze (na szczęście nie wszyscy) dostali rozkaz ją kryć:

https://natemat.pl/258105,kim-jest-marcin-karlinski-utopil-w-skok-wolomin-oszczednosci-zycia

 

 

SZACH MAT: wiceszef KNF Marcin Pachucki => syndyk Lechosław Kochański => sędzia Cezary Zalewski

KNF - ludzie, którzy zamiast zapewniać stabilność systemu finansowego w Polsce ten system okradli! Prokuratura dalej brnie i wykonuje działania pozorowane. Wymiar sprawiedliwości celowo opóźnia stawianie zarzutów kluczowym świadkom i sprawcom afery! Dlaczego teraz nie postawi z ...

KNF – ludzie, którzy zamiast zapewniać stabilność systemu finansowego w Polsce ten system okradli!

Prokuratura dalej brnie i wykonuje działania pozorowane.
Wymiar sprawiedliwości celowo opóźnia stawianie zarzutów kluczowym świadkom i sprawcom afery!

Dlaczego teraz nie postawi zarzutów Marcinowi Pachuckiemu i syndykowi Lechosławowi Kochańskiemu?

A obecny sędzia-komisarz Cezary Zalewski, który nagle wszedł do postępowania sądowego, również jest nietykalny? Pamiętamy jak uciekał w dżinsach po korytarzach sądowych przed kamerami telewizyjnymi i osobami ze Stowarzyszenia w 2016 roku, jeszcze jako Przewodniczący X Wydziału Gospodarczego Sądu przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie (największego wydziału w Polsce zajmującego się sprawami restrukturyzacyjnymi i upadłościowymi).

Natomiast Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro dalej brnie i plącze się w zeznaniach:

Na proste zapytanie redaktora w TV Trwam „Polski Punkt Widzenia” (08.12.2018) co z ludźmi, których krzywdzi syndyk – nie potrafi udzielić odpowiedzi. Minister musi się przygotować do następnego programu, bo nie wie co powiedzieć… Skandal.

A jak redaktor pyta, czy syndyk ściąga kredyty od złodziei to Zbigniew Ziobro odpowiada, że nie jest wprowadzony w meandry sprawy i zmienia temat opowiadając ile prokuratorzy odzyskali pieniędzy od zatrzymanych, głównie słupów…

I na koniec wątku Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro powiedział to co Stowarzyszenie słyszy od prawie czterech lat, że będzie się starał, w ramach nadzoru nad tym postępowaniem, by prokuratorzy bardziej usilnie dbali o interes osób pokrzywdzonych w tej sprawie, zwłaszcza w świetle nowych ustaleń, że Państwo zawiodło na całej linii.

 

 

PATRYK JAKI „NIEPRAWDA”

Ojciec Tadeusz zniecierpliwiony bezczynnością i brakiem pomocy ze strony rządzących dzwonił przy nas z Torunia do młodego wiceministra, a ten później nie mógł znaleźć dla nas czasu.

To również NIEPRAWDA Panie ministrze?

Mamy nadzieję, że wynotował Pan sobie chociaż nazwisko Marcina Pachuckiego, który odegrał niebagatelną rolę w tej aferze!

 

 

Marcin Pachucki jest z związany z nadzorem nad rynkiem finansowym niemal od początku swojej drogi zawodowej od 2001 roku, w trakcie której przeszedł przez wszystkie szczeble w strukturze nadzorczej. 

Od 16 lutego 2017 pozostaje wiceszefem KNF.

W ostatnim czasie pełnił funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Prawnego Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, zajmując się głównie prowadzeniem postępowań administracyjnych dotyczących nadużyć na rynku finansowym.

Ma blisko 16 letnie doświadczenie zawodowe zdobyte w organach nadzoru (Urząd KPWiG oraz Urząd KNF) związane m.in. z prowadzeniem postępowań administracyjnych i przygotowywaniem zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa odnoszących się do wszystkich sektorów nadzorowanego przez KNF rynku finansowego.

Prelegent na licznych szkoleniach i konferencjach, autor publikacji dotyczących zagadnień rynku finansowego takich jak: „Raportowanie informacji poufnych”, oraz „Piramidy i inne oszustwa na rynku finansowym”. Tak jak były szef Marek Chrzanowski, również wykładał o korupcji…

Marcin Pachucki był przesłuchiwany przez sejmową komisję ds. Amber Gold w styczniu 2017 roku, która twierdziła, że Amber Gold powstał przed oknem KNF – Ciężko nam odpowiadać za działania prokuratury, moim zdaniem zrobiliśmy wszystko, co było możliwe – mówił ówczesny zastępca dyrektora Departamentu Prawnego Urzędu KNF. „Nie miałem w zakresie obowiązków współpracy z organami ścigania. Dziś wiem, że to był błąd. (…) Piramidy finansowe działały, działają i będą działać zawsze. Tego się nie da wyrugować”.

Ciekawą postacią jest Marcin Olszak, współpracownik i kolega Marcina Pachuckiego, również dyrektor Działu Prawnego KNF (obecnie już tam nie pracuje) pojawiający się razem z Wojciechem Kwaśniakiem na wszystkich sejmowych posiedzeniach Komisji Finansów Publicznych.
Dlaczego Prokuratura nie zainteresuje się również tą osobą?
Na przesłuchaniu w roku 2017 przez komisję ds. Amber Gold był kolejnym „zadowolonym”. Rozpoczął przemówienie od przechwałek nt. KNF (w sposób identyczny jak W.Kwaśniak wychwalał działania syndyka SKOK Wołomin), czym zdenerwował M.Wassermann: „Proszę się odnieść do faktów lub odbiorę panu głos”. Potem zapamiętany został jako „Pan Nie Pamiętam”


Dziennikarze opisali jaki obraz wyłania się z prac komisji ds. Amber Gold i postawili niektórym przesłuchiwanym pytanie retoryczne: „Idioci, sabotażyści czy nieudacznicy?”. Do tych osób został zakwalifikowany również… obecny wiceprzewodniczący KNF Marcin Pachucki:

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/324711-idioci-sabotazysci-czy-nieudacznicy-potworny-obraz-panstwa-wylania-sie-z-prac-komisji-ws-amber-gold

NARRACJA MEDIALNA – urzędnicy KNF to męczennicy, innych poszkodowanych brak!

Z urzędników robi się ofiary, ludzi, którzy rzekomo wykryli dużą aferę i ogromne straty zostali brutalnie potraktowani. Przypominamy, iż Komisja Nadzoru Finansowego to najważniejszy organ mający dbać o bezpieczeństwo finansowe Polaków. KNF pilnuje, by banki i ubezpieczyciele nas ni ...

Z urzędników robi się ofiary, ludzi, którzy rzekomo wykryli dużą aferę i ogromne straty zostali brutalnie potraktowani.

Przypominamy, iż Komisja Nadzoru Finansowego to najważniejszy organ mający dbać o bezpieczeństwo finansowe Polaków. KNF pilnuje, by banki i ubezpieczyciele nas nie okradali. Mówi co banki i Skoki mogą robić, a co nie mogą wobec klientów.

Hipokryzja, dlaczego się nie mówi w przestrzeni medialnej o innych osobach, byłych członkach SKOK? Setki tysięcy ludzi teraz okrada syndyk w sposób na tzw. „podwójne udziały”, ponad osiemset rodzin straciło majątki życia i politycy, ani dziennikarze o tym nie mówią? To jest skrajna manipulacja!

Znamienne, że żaden zaproszony gość ani redaktor prowadzący, dziennikarz „polityczny” Piotr Marciniak nie pociągnął tematu o Stowarzyszeniu, ani o sytuacji poszkodowanych w SKOK Wołomin…

Pani Joanna Mucha (na marginesie, doskonale się z nią znamy, ale do tego nie przyznała się na wizji –  ciekawe kogo boi się) pozwoliła sobie na uwagę i zaproszenie do obejrzenia dawnych posiedzeń sejmowych Komisji Finansów Publicznych poświęconych sytuacji w SKOK. Wszystkie te posiedzenia są zamieszczone na naszej stronie i można je obejrzeć i zapoznać się z wypowiedziami m.in. jej znajomego Wojciecha Kwaśniaka, który „własnym ciałem” bronił działań syndyka Lechosława Kochańskiego.

 

Dziennikarze śledczy, zarówno POwscy i PiSowscy, mieli już wcześniej wątpliwości w sprawie przyczyny pobicia Wojciecha Kwaśniaka, który teraz ma ciepłą posadkę w NBP u… prof. Adama Glapińskiego. Wcześniejszy szef KNF Andrzej Jakubiak z kolei wskoczył już po 3 miesiącach z organu nadzoru państwowego do… prywatnego mBanku (dawny BRE) do Działu Prawnego. To ten sam bank, przez którego radę nadzorczą przewijały się różne postaci związane z dawną ubecją, a rozwijał go osławiony różnymi przekrętami Wojciech Kostrzewa… Związek Banków NiePolskich od razu zaoferował swoim kolegom pomoc finansową. Ciekawe, z czyich kieszeni miała popłynąć ta pomoc – czy z tych wyłudzonych kredytów ze SKOK Wołomin, czy z oszczędności wszystkich Polaków w bankach? W przypadku wysyłanych wezwań do zapłaty przez syndyka kierownictwo ZBP – Pietraszkiewicz, Bańka i spółka nawet palcem nie kiwnęli. Uczestniczyli oni w posiedzeniach sejmowej Komisji Finansów Publicznych na których ich kolega Wojciech Kwaśniak występując jako wiceprzewodniczący KNF chwalił za każdym razem postępowanie syndyka wyłudzającego milionowe kwoty za tzw. „podwójne udziały” od poszkodowanych członków kasy. Zresztą syndyk Lechosław Kochański to ich zaufany człowiek, którego wstawili do SKOK W. rekomendując sędziemu w 2015 roku.

Urzędnicy KNF są odpowiedzialni za protekcję w SKOK Wołomin swoich kumpli – bandziorów. Na początku, w grudniu 2014 r. zarządcę komisarycznego Waldemara Stawskiego, który zrobił przez miesiąc porządek „sprzątając” najważniejsze dokumenty finansowe i doprowadzając SKOK W. do upadłości, a potem syndyka Lechosława Kochańskiego, który obecnie kończy „sprzątanie” i w międzyczasie robi interesy poprzez swoją kancelarię prawną ścigając kilkadziesiąt tysięcy członków kasy wezwaniami do zapłaty za tzw. podwójne udziały. A w postępowaniu upadłościowym kombinuje, manewruje jak może, by sprzedać przedsiębiorstwo SKOK W. w częściach firmom bandziorów-kredytobiorców, a nie w całości instytucji finansowej jak nakazuje prawo upadłościowe!

Mając takich popleczników, w dobranej przez sędziego-komisarza fasadowej Radzie Wierzycieli SKOK Wołomin, jak Zdzisław Sokal (BFG), Adam Glapiński (NBP) i jednego deponenta Agnieszką Sinkiewicz – słupa mafii oraz całe wcześniejsze kierownictwo nadzoru finansowego – KNF, łącznie z łącznikiem – Marcinem Pachuckim można bezkarnie upłynnić przestępczą dokumentację finansową bez przetargu jak nakazuje prawo upadłościowe. A wszystko dzieje się jak w państwie Z TEKTURY przy przyzwoleniu premiera Mateusza Morawieckiego, który o wszystkim wiedział już wcześniej (m.in. od kolegi Z.Jagiełły) oraz ma wiedzę ubogaconą od Stowarzyszenia (m.in. od Pawła Borysa z PFR), a także przy niezrozumiałej bierności prokuratorów i sędziów – MS PG Zbigniew Ziobro.

 

PiS zabiera się dopiero po 3 latach za towarzystwo wzajemnej adoracji w sytuacji zagrożenia „swoich” ludzi. Najważniejszym powodem tak późnej reakcji jest jednak powód czasowy, tak późno zareagowali, by dać czas przestępcom w zatarciu śladów. A drugim powodem jest działanie wybiórcze, czyli tych co dalej prowadzą czynności przestępcze nie dotykają, bo ktoś musi domknąć aferę.

TO JEST WŁAŚNIE OBŁUDA PROKURATRY!

Zasadnicze pytanie, dlaczego nie stawia się zarzutów tym osobom, które ciągną dalej ten przekręt, czyli Marcinowi Pachuckiemu, syndykowi Lechosławowi Kochańskiemu oraz sędziom-komisarzom w X Wydziale Gospodarczym w Warszawie?

 

 

CIEKAWOSTKA:

A może jednak Kasa Krajowa SKOK wysupłałaby pieniądze dla poszkodowanych w aferze SKOK? W roku 2015 twierdzili, że mają tylko 30 mln złotych na funduszu stabilizacyjnym, których nie mogą ruszyć.
Tymczasem z informacji medialnych z września 2018 roku wynika, że spółka SKOK w Luksemburgu obecnie dysponuje kapitałem przekraczającym 500 mln złotych…
Można? Można.

 

 

To jest prawdziwa afera KNF! 7 listopada mec. Giertych składa zawiadomienie do Prokuratury, a 8 listopada sędzia Cezary Zalewski wniosek do KNF z sugestią wyłączenia środków pieniężnych ze sprzedaży przedsiębiorstwa SKOK Wołomin!

  https://www.youtube.com/watch?v=xiVz5Ub7MGs   Słup mafii z Ostródy Agnieszka Sinkiewicz, o której rozpisywali się od miesięcy dziennikarze, nagle ozdrowiał i wraca do Rady Wierzycieli, żeby wspomóc zbycie majątku SKOK Wołomin w częściach.       ...

 

 

  1. Słup mafii z Ostródy Agnieszka Sinkiewicz, o której rozpisywali się od miesięcy dziennikarze, nagle ozdrowiał i wraca do Rady Wierzycieli, żeby wspomóc zbycie majątku SKOK Wołomin w częściach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2. Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro ma nie przeszkadzać mafii w SKOKu stulecia (pismo jw.), ma przykazane żeby nie interesować się postępowaniem upadłościowym wartym kilka miliardów złotych…

 

3. Nieoczekiwanie z końcem października br. (data nieprzypadkowa!) wchodzi do gry kolejny sędzia-komisarz z tego samego X Wydziału Gospodarczego – na samą końcówkę – do niedawna jeszcze Przewodniczący tego Wydziału Cezary Zalewski, który swego czasu mętnie tłumaczył się z działań podwładnych, poprzednich sędziów-komisarzy Arkadiusza Zagrobelnego (do niedawna wiceprzewodniczący X Wydziału Gospodarczego) oraz Małgorzaty Brzozowskiej.

 24.10 zmiana sędziego__SKOK Wołomin afera syndyk Lechosław Kochański sędzia komisarz Cezary Zalewski Małgorzata Brzozowska Arkadiusz Zagrobelny postępowanie upadłościowe amber gold

 

4. Przewodniczący Sądu Rejonowego w którym domykana jest afera oczywiście również ma nie widzieć uchybień w pracy podwładnych sędziów.

 

5. Korzystając z zamieszania wokół ujawnionych taśm wykonano szybkie lobbowanie w Komisji Nadzoru Finansowego rękoma nowego sędziego-komisarza Cezarego Zalewskiego, z nieprawną i niewyjaśnioną przez Zbigniewa Ziobro opinią prawną MS dotyczącą środków pieniężnych (chociaż obiecał to kilka miesięcy wcześniej Stowarzyszeniu!), naprędce i po cichu, żeby się nie znalazł nabywca-bank.

 08.11 KNF opinia _SKOK Wołomin afera syndyk Lechosław Kochański sędzia komisarz Cezary Zalewski Małgorzata Brzozowska Arkadiusz Zagrobelny postępowanie upadłościowe amber gold

 

6. Opinia publiczna była zajęta nagraniami Leszka Czarneckiego i dymisją szefa KNF Marka Chrzanowskiego, a w międzyczasie, po kryjomu p.o. Przewodniczącego KNF Marcin Pachucki podpisał stosowny glejt do sądu, iż wyłącza środki pieniężne w całości ze sprzedaży. W ten sposób umożliwia mafii z syndykiem, sędziami-komisarzami w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy przy ul. Czerniakowskiej sprzedaż SKOK Wołomin w trybie przetargu z wolnej ręki. W ten sposób prof. Marek Chrzanowski, ani nowy szef KNF prof. Jacek Jastrzębski zachowali czyste konto.

Zastępca Przewodniczącego KNF Andrzej Diakonow z którym kilkukrotnie spotkało się Stowarzyszenie Św. Michała był szczerze zdziwiony (udawał?) takim szybkim wydaniem decyzji i twierdzi, że Marcin Pachucki nie konsultował z nim tej decyzji.

Stowarzyszenie Św. Michała informowało, od dłuższego już czasu, Andrzeja Diakonowa o szeregu nieprawidłowości w postępowaniu upadłościowym SKOK Wołomin, w tym niezgodnym z prawem postępowaniu BFG (Zdzisław Sokal) i nieprawnej opinii Ministerstwa Sprawiedliwości, które lobbowały, by nie NIKT NIE PRZEJĄŁ Skoku w całości, żadna instytucja finansowa.

Warto zauważyć, iż dziwnym trafem w ostatnim posiedzeniu zespołu audytorskiego Andrzeja Diakonowa wziął udział świeżo mianowany (02.07.2018 r.) dyrektor Departamentu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo – Kredytowych i Instytucji Płatniczych (DSI) w UKNF, człowiek senatora Biereckiego  – Filip Czuchwicki, który słuchał pilnie i smsował. Widać skutecznie ,bo było to ostatnie posiedzenie zespołu z udziałem Stowarzyszenia, był to sierpień 2018. Kolejne spotkanie z przewodniczącym Diakonowem odbyło się dopiero w grudniu 2018, po tym jak dzień wcześniej zaalarmowaliśmy zespół, że z Sądu na Czerniakowskiej wyszedł wniosek nowo mianowanego sędziego-komisarza SKOK Wołomin o kluczową dla sprzedaży kasy opinię KNF.

A wszystko to dzieje się w czasie zamieszania, kiedy wybucha afera w KNF przez tzw. taśmy Leszka Czarneckiego 12 listopada!
Zbieg okoliczności?
Nie!

Domniemana „afera KNF” miała tylko służyć mafii polityczno-urzędniczej do domknięcia po kryjomu afery SKOK Wołomin.

PYTAMY gdzie jest NASZ premier, prezydent, prezes partii rządzącej?

Gdzie ONI są? Dlaczego nie reagują i pozwalają społeczeństwo okradać?

 

PS.

Natychmiastowo? Wolne żarty, odgrzewany kotlet.

Jak prosiliśmy w Parlamencie RP na Wiejskiej od kilku lat, dokładnie od 2015 roku, o interwencję i postawienie zarzutów syndykowi Lechosławowi Kochańskiemu oraz tej mafii urzędników – lobbystów to pan minister Maciej Wąsik przystawiał smartfona do ucha zasłaniając się, a jego szef – koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński uciekał „po ścianach” przed nami.

 

 

 

 

 

Na konferencji prasowej Ministerstwa Sprawiedliwości w dn. 06.12.2018 Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro stwierdził, mówił m.in., że Państwo (KNF – przyp. autora) nie może pozwalać przestępcom kraść.

A dlaczego Państwo działa tak samo również obecnie i dalej pozwala społeczeństwo okradać – patrz wyżej?

 

Z kolei na konferencji NBP po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w dn. 05.12.2018 prezes NBP Adam Glapiński chwalił się, że w Polsce mamy cud ekonomiczny, a Polacy mają zaufanie do NBP, co jest oczywistym kłamstwem, gdyż prof. Glapiński na posiedzeniu Rady Wierzycieli SKOK Wołomin wespół z przedstawicielami BFG od pana Sokala realizuje plan „antyZdzisław”, który zakłada żeby żaden bank nie kupił upadłej kasy, nawet za złotówkę.

Zdzisław nie ma z czego żyć?

To dlatego robi wszystko, by zniechęcić wszystkie banki do zakupu majątku upadłego SKOK Wołomin? Dlaczego nie chce sprzedać majątku SKOK Wołomin jakiemukolwiek bankowi, ewentualnie z polskim kapitałem nawet za 1 zł? Zdzisław Sokal na posiedzeniu senackiej Komisji Budżetu i Finan ...

To dlatego robi wszystko, by zniechęcić wszystkie banki do zakupu majątku upadłego SKOK Wołomin?

Dlaczego nie chce sprzedać majątku SKOK Wołomin jakiemukolwiek bankowi, ewentualnie z polskim kapitałem nawet za 1 zł?

Zdzisław Sokal na posiedzeniu senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych w dn. 16 listopada 2018 r., która przyjmowała nowelizację ustawy o KNF kłamał, iż przejęcia „sprawdziły się w przypadku SKOK”. Argumentował, że przejęcia za symboliczną złotówkę to dobre rozwiązanie dla małych banków.

BFG (prezes Zdzisław Sokal) przy aprobacie przedstawiciela NBP (prezesa Adama Glapińskiego) w Radzie Wierzycieli dąży wszelkimi możliwymi sposobami, naciągając interpretacje prawa, żeby syndyk Lechosław Kochański maksymalnie zaniżył wartość portfela upadłego SKOK Wołomin i sprzedał go z „wolnej ręki” dowolnie wybranym podmiotom, które przejmą pełną dokumentację finansową, którą chroni teraz syndyk.

Suma summarum, sprawcy wyłudzeń oraz prania pieniędzy przejmując te dokumenty pozostaną anonimowi, bezkarni i nigdy nie zostaną zwindykowani.

Czyje interesy chroni Zdzisław Sokal (BFG) oraz Adam Glapiński (NBP)?

Czy Prezydent Andrzej Duda ma wiedzę o tych działaniach, czy dalej będzie twierdził w mediach, iż: „Mój przedstawiciel w KNF Zdzisław Sokal chciał podejmować słuszne działanie”,
Ja także uważam, że w pierwszej kolejności powinny być chronione interesy zwykłych ludzi, by nie było takiej sytuacji, jak przy Amber Gold, że tymi poszkodowanymi są właśnie zwykli ludzie, a wielkie rekiny nie wiadomo gdzie zabrały pieniądze” – mówił.

Czy Pan Prezydent nie wie, iż:

  1. Amber Gold nie było instytucją finansową pod nadzorem KNF, a banki i SKOKi były nadzorowane, również przez Kasę Krajową SKOK.
  2. W Amber Gold ludzie podejmowali ryzyko składając tam swoje oszczędności i stracili netto ok. 0,5 mld złotych. Natomiast banki i Skoki to są instytucje społecznego zaufania, a mimo to SKOK Wołomin okradł społeczeństwo na 3 mld złotych.

Pojawiają się dziwne wypowiedzi co do postawy mojego przedstawiciela w KNF Zdzisława Sokala; chcę wyjaśnić – pan Zdzisław Sokal odwołuje się do regulacji i rozwiązań, które Polska musiała przyjąć, ponieważ dokonywała tego w ramach recepcji dyrektywy UE, to są instrumenty przewidziane prawem europejskim, które służą zabezpieczeniu interesów depozytariuszy, ludzi, którzy złożyli swoje pieniądze w bankach” – podkreśla prezydent.

Stowarzyszenie Św. Michała brało udział w pracach Komisji Finansów Publicznych w sejmie i doskonale wie jak wyglądało procedowanie tych dyrektyw, których nie rozumieli sami posłowie. Poprawka legislacyjna, która służyła zabezpieczeniu interesów deponentów, wniesiona przez Stowarzyszenie Św. Michała i opracowana przy udziale autorytetów prawnych oraz biuro prawne PiS (sic!) błyskawicznie została oprotestowana przez Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Sprawiedliwości i wyrzucona z prac Komisji do śmietnika.

Prawo upadłościowe i naprawcze wg którego toczy się postępowanie upadłościowe SKOK Wołomin w sądzie w Warszawie przy ul. Czerniakowskiej, nakazuje w pierwszej kolejności podjąć próbę sprzedaży upadłego SKOKu Wołomin instytucji bankowej, a syndyk Lechosław Kochański w koalicji z prezesem Sokalem (BFG) oraz Adamem Glapińskiem (NBP) podejmują wszelkie kroki i wydłużają postępowanie upadłościowe, by do tego nie doszło.

W czyim interesie to robią Panie Prezydencie? Na pewno nie służy to „zabezpieczeniu interesów depozytariuszy (poprawnie: deponentów – przyp. red.), ludzi, którzy złożyli swoje pieniądze”.

 

Sekretarz stanu, prezydencki minister Andrzej Dera po programie „Kawa na ławę” (24 listopada 2018r.) obiecał Pani Poseł Agnieszce Ścigaj zająć się sprawą.
Stowarzyszenie Św. Michała po rozmowie z dyrektorem Biura Narodowej Rady Rozwoju Przemysławem Bryksą wystąpiło również oficjalnie o spotkanie z Panem Prezydentem Andrzejem Dudą do Pawła Muchy z-cy szefa Kancelarii Prezydenta, który pełni nadzór merytoryczny nad Biurem Narodowej Rady Rozwoju.

Wg prof. Witolda Modzelewskiego dotychczasowy koordynator NRR Marek Chrzanowski, a zarazem szef KNF nie wiedzieć czemu blokował zajęcie się tematem przez Prezydenta nieprawidłowościami prezesa BFG Zdzisława Sokala w postępowaniu upadłościowym SKOK Wołomin.
Marek Chrzanowski protegowany prof. Adama Glapińskiego, podczas ujawnionej rozmowy z Leszkiem Czarneckim nie wystawił Sokalowi pozytywnej opinii. Nie ukrywając , że chętnie by się go pozbył mówiąc, że szef BFG nie jest człowiekiem zbyt lotnym. Twierdził, że swoją pozycję Sokal opiera na donosicielstwie do centrali PiS na Nowogrodzkiej oraz powoływaniu się na znajomości z prezesem NBP Sławomirem Skrzypkiem, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

 ——————————————————————————————————————–

W czyim interesie działa Kasa Krajowa SKOK składając zawiadomienie do Prokuratury?

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kasa-krajowa-skok-uderza-w-ofiare-skok-wolomin-karlinski-dopoki-nas-nie-zamkna/dgm6v63

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/afera-knf-pojawia-sie-watek-skok-ow-bierecki-odpiera-zarzuty/kw7ch20

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/tresc-zawiadomienia-skok-do-prokuratury-na,163,0,2421411.html

 ——————————————————————————————————————–

 

A propos całego zamieszania związanego z byłym już szefem KNF.

W styczniu 2016 roku Marek Chrzanowski został powołany przez Senat do Rady Polityki Pieniężnej. Sprawozdawcą komisji rekomendującej Chrzanowskiego był senator Grzegorz Bierecki. Chrzanowski był członkiem Rady, na której czele stoi prezes NBP, Adam Glapiński, od stycznia do października 2016 roku, czyli do momentu, kiedy premier Beata Szydło powołała go na pięcioletnią kadencję na stanowiska szefa KNF.

 

Ludzie mają pamięć żółwia, a wszystkich nie pogrzebiecie!

Prokuratura rozproszyła i podzieliła śledztwa w sprawie SKOK Wołomin, by zatuszować aferę, pisaliśmy o tym wcześniej. Dalej nic się w sprawie nie dzieje. Państwo jest teoretyczne i ma głęboko w poważaniu swoich obywateli. Los kilkudziesięciu tysięcy osób, a w przyszłości kilkuset tysi ...

Prokuratura rozproszyła i podzieliła śledztwa w sprawie SKOK Wołomin, by zatuszować aferę, pisaliśmy o tym wcześniej. Dalej nic się w sprawie nie dzieje. Państwo jest teoretyczne i ma głęboko w poważaniu swoich obywateli. Los kilkudziesięciu tysięcy osób, a w przyszłości kilkuset tysięcy byłych członków kas spółdzielczych, gnębionych wezwaniami do zapłaty, sposobem wymyślonym przez syndyka SKOK Wołomin, nikogo nie interesuje. Państwo polskie, rząd i jego urzędnicy chronią aferzystów i udają, że nic się nie stało?

Pan redaktor okradziony został na 50 tys. zł przez Kulczyków, a 800 deponentów oskubanych zostało na 120 mln zł przez … no właśnie, my wiemy… wszyscy już wiedzą… tylko politycy, rząd i kierowane przez nich instytucje nie wiedzieć czemu grają z nimi w tej samej drużynie.

Gdzie są Ci dziennikarze, te hieny, którym przekazaliśmy wszelkie dane osób powiązanych z wyłudzeniami, co z nimi zrobili? Sprzedali za srebrniki? W majestacie prawa i sprawiedliwości?

Jedną z takich dziennikarek jest red. Violetta Krasnowska z tygodnika „Polityka”, która ostatnio spłodziła tekst o senatorze G.Biereckim.

Polityka_Krasnowska Violetta 24_29.10.2018_SKOK Wołomin afera syndyk Lechosław Kochański sędzia komisarz Małgorzata Brzozowska Arkadiusz Zagrobelny postępowanie upadłościowe amber gold

W całym tekście zwracamy uwagę na ostatni akapit:
Wiele SKOK upadło, a Bankowy Fundusz Gwarancyjny musiał – ze składek wszystkich klientów banków – wypłacić 4,4 mld zł kwot gwarantowanych dla 246,5 tys. depozytariuszy SKOK. Wielu w ogóle nie odzyska swoich pieniędzy. Ale senator Bierecki – twórca tego systemu i zarazem, jak widać, jego największy beneficjent – jest całkowicie bezkarny”.

Skąd redaktor ma wiedzę, iż „wielu w ogóle nie odzyska swoich pieniędzy”?
Czy również jak inni dziennikarze działa w tej sitwie co chce zamieść aferę pod dywan?

Pisanie o systemie finansowym SKOK w kontekście politycznym ma taki właśnie cel.

Rozmawialiśmy z Violettą Krasnowską wielokrotnie, od co najmniej roku ma ona wszystkie dane osób biorących udział w geszefcie i milczy, a teraz redakcja Polityki puszcza bąka o niczym.