Archiwum autora: admin

Dziennikarskie WSI w Polskim Radio 24

Zakończenie audycji jest niesamowite.

Redaktor Godusławski od nadmiaru komentowania wydarzeń ekonomicznych pomylił programy i bez przygotowania się do audycji, bez zapoznania z intencją ustawodawcy w procesie upadłości banku, porównuje przetarg na przedsiębiorstwo SKOK Wołomin z kasynem na GPW i wciska jeden z żydokapitalistycznych sloganów nowomowy banksterów “wolny rynek zweryfikuje”.

Wychodzi zupełny brak podstawowej wiedzy prawa upadłościowego, informacji oraz logiki, zarówno prowadzącego red. Piotra Nisztora jaki i zaproszonego eksperta ekonomicznego Bartosza Godusławskiego.

Porażający jest brak przygotowania do programu, albo po prostu uprawianie… dziennikarskiego WSI.
Godusławski opowiada o jakiejś Prokuraturze, śledztwach, procesach sądowych, a Piotr Nisztor przytakuje.
Niewiarygodne jest również, że Piotr Nisztor broni sektora bankowego!
Czyżby nie rozumiał dealu ekonomicznego przy zakupie przedsiębiorstwa SKOK prawiąc dyrdymały o jakimś „przymuszeniu banku do zakupu”?
Dokładnie rok temu miał miejsce głośny debiut książki Piotra Nisztora „Skok na banki”, gdzie na 620 stronach obnażane jest działanie polskiego sektora bankowego. Wierzyć się nie chce, że Piotr Nisztor jest jej autorem…

Młodzi dziennikarze, Nisztor i Godusławski, jak to wirtualne, wymyślone przez kilku polityków dla zmylenia śladów – WSI, torpedują sprzedaż przedsiębiorstwa i zamiast o interesie ekonomicznym banku spiskują, że nikt tego nie powinien kupić, bo SKOK Wołomin to jedna wielka afera i nikt nie chce być kojarzony z nią…

Proces rynkowy pokaże – ironizuje gość programu Godusławski – że ocenia negatywnie zakup przedsiębiorstwa i zarobienie na tym biznesie! Bank to nie jest instytucja charytatywna!

Zaproszony do programu przedstawiciel „elyty” finansjery młody redaktor Bartosz Godusławski już wie, że nikt nie ma prawa stanąć do przetargu!
Ciekawe skąd czerpie taką wiedzę, od syndyka, sędziego, czy kancelarii Piotra Zimmermana, który czuwa i pilnuje tego biznesu?

Był już „Skok na banki”, a teraz kolej na „Skok na SKOK”…

 

Kim jest młody trzydziestokilkuletni Bartek Godusławski, dziennikarz zajmujący się finansami?

Uczył się ekonomii w PAP, potem w Pulsie Biznesu, a teraz w Gazecie Prawnej i nadal ma problemy z liczeniem, a uczy ekonomii Polaków i tylko „śmiga” od jednego programu ekonomicznego w PR24 do następnego w TokFM:

Śmichy, chichy tuzów dziennikarstwa ekonomicznego – fragm. programu EKG, radio TokFM, dn.13.12.2018

 

Pozostali „znawcy” wciąż milczą: Bianka Mikołajewska, Mikołaj Lizut, Dominika Wielowieyska, Andrzej Stankiewicz, Konrad Piasecki, Robert Zieliński oraz Maciej Samcik, Maciej Głogowski i inne młode wilki „elyty” finansowej i politycznej – strachliwi przed ujawnieniem prawdy o tajemnicach postępowania upadłościowego SKOK Wołomin.

Polska Agencja Prasowa mimo zmiany prezesa dalej kłamie wstawiając na koniec do każdego artykułu o SKOK Wołomin kłamliwy background – oklepany tekst o tysiącach akt sądowych, spraw prokuratorskich i aresztowanych słupach – pijaczkach.

Przez ostatnie dwa tygodnie prosiliśmy szefa PAP Wojciecha Surmacza o podanie do publicznej wiadomości informacji o zarzutach stawianych przez Kasę Krajową SKOK na członków Stowarzyszenia Św. Michała (pisaliśmy o tym wcześniej) oraz o koronkowej operacji prawdziwych służb – podmiance w sądzie, sędziego Cezarego Zalewskiego, który błyskawicznie wysyła wniosek, a kompan, p.o. przewodniczącego KNF Marcin Pachucki podpisuje i wyłącza środki pieniężne z przedsiębiorstwa SKOK podlegające sprzedaży. CBA nie reaguje, Prokuratury również „ni widu, ni słychu” – państwo z dykty trwa w najlepsze…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Publikujemy tylko dwuminutowy zwiastun programu Piotra Nisztora „Rozmowa ściśle jawna”, gdyż TV Republika ocenzurowała niewygodne treści dla polityków i zakazała publikowania audycji w Internecie…
No cóż TV Republika nie jest już dla ludzi, zmieniła orientację i zalicza się do mediów tzw. mainstreamowych, nad czym ubolewamy.

 

Prosiliśmy również PAP o zamieszczenie informacji o wystawieniu przez sędziego przedsiębiorstwa bankowego SKOK Wołomin na sprzedaż. Mimo, iż decyzja sądu wydana została już 6 grudnia to żadne media, co nas zresztą już nie dziwi, nie informowały o tym, a PAP kilka dni później, 12 grudnia stał się adwokatem w sprawie senatora Grzegorza Biereckiego relacjonując jego konferencję.

Do zajęcia się sprawą SKOK Wołomin Wojciech Surmacz skierował do nas swoją koleżankę, byłą dziennikarkę „Gazety Bankowej”, „Sieci”, a teraz PAP – Ewę Wesołowską, która już kilka tygodni wcześniej jeszcze jako pracownik „Sieci” robiła z nami wywiad w sądzie na Czerniakowskiej, który nigdy nie ujrzał światła dziennego.

Pani Ewa Wesołowska przez kilka dni migała się jak tylko mogła, zawsze miała ważniejsze sprawy, a potem nagle zamilkła, jak jej szef Wojciech Surmacz…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To się nazywa „dobra zmiana”, nie ruszamy Waszych, a Wy nie ruszacie naszych… To jest właśnie solidarność dziennikarska, która za pieniądze mafii, w tym przypadku Wołomina, kreuje fałszywy obraz rzeczywistości.

———————————————————————————————————————————-

Nie inaczej zachowuje się Pan redaktor Konrad Piasecki, który rozmawia ze wszystkimi, ale tylko na „bezpieczne tematy”, a do swojego programu „Piaskiem po oczach” nie chce zaprosić przedstawicieli Stowarzyszenia…

W programie „Kawa na ławę” w dn. 16.12.2018 r. przedstawiciel prezydenta RP Paweł Mucha oświadczył publicznie nieprawdę, że Prezydent RP Andrzej Duda nie unika spotkania w sprawie nieuprawnionych działań swojego przedstawiciela Zdzisława Sokala ze Stowarzyszeniem im. Św. Michała.

Z kolei europoseł Ryszard Czarnecki znowu zaczął mówić o jakiejś propagandzie i o bajkowych oficerach WSI. Takim przekazem tylko szkodzi swojej partii, jeszcze kilka razy puści bąka o WSI to wszyscy uznają, że PiS to jest właśnie WSI…

Europoseł Czarnecki chyba nie był do końca przygotowany, zaplątał się – „w sprawie toczy się sprawa” i strzelił samobója – „Lepiej żeby politycy się nie wtrącali i nie przeszkadzali sędziom tej sprawy rozstrzygnąć…”.

Czyli po naszemu: lepiej mafii nie patrzeć na ręce…

 

Przed całkowitą degrengoladą i wypowiedzią dotyczącą afery SKOK Wołomin wiceszefa Kancelarii Prezydenta Pawła Muchę (na zdjęciu powyżej) uratował red. K. Piasecki, który szybko zakończył temat, chyba również niewdzięczny, nie wiadomo z jakiej przyczyny, dla samego prowadzącego.

 


 

Dla niewtajemniczonych, przypomnienie o co chodzi w tej aferze i dlaczego strachliwi dziennikarze (na szczęście nie wszyscy) dostali rozkaz ją kryć:

https://natemat.pl/258105,kim-jest-marcin-karlinski-utopil-w-skok-wolomin-oszczednosci-zycia

 

 

SZACH MAT: wiceszef KNF Marcin Pachucki => syndyk Lechosław Kochański => sędzia Cezary Zalewski

KNF – ludzie, którzy zamiast zapewniać stabilność systemu finansowego w Polsce ten system okradli!

Prokuratura dalej brnie i wykonuje działania pozorowane.
Wymiar sprawiedliwości celowo opóźnia stawianie zarzutów kluczowym świadkom i sprawcom afery!

Dlaczego teraz nie postawi zarzutów Marcinowi Pachuckiemu i syndykowi Lechosławowi Kochańskiemu?

A obecny sędzia-komisarz Cezary Zalewski, który nagle wszedł do postępowania sądowego, również jest nietykalny? Pamiętamy jak uciekał w dżinsach po korytarzach sądowych przed kamerami telewizyjnymi i osobami ze Stowarzyszenia w 2016 roku, jeszcze jako Przewodniczący X Wydziału Gospodarczego Sądu przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie (największego wydziału w Polsce zajmującego się sprawami restrukturyzacyjnymi i upadłościowymi).

Natomiast Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro dalej brnie i plącze się w zeznaniach:

Na proste zapytanie redaktora w TV Trwam „Polski Punkt Widzenia” (08.12.2018) co z ludźmi, których krzywdzi syndyk – nie potrafi udzielić odpowiedzi. Minister musi się przygotować do następnego programu, bo nie wie co powiedzieć… Skandal.

A jak redaktor pyta, czy syndyk ściąga kredyty od złodziei to Zbigniew Ziobro odpowiada, że nie jest wprowadzony w meandry sprawy i zmienia temat opowiadając ile prokuratorzy odzyskali pieniędzy od zatrzymanych, głównie słupów…

I na koniec wątku Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro powiedział to co Stowarzyszenie słyszy od prawie czterech lat, że będzie się starał, w ramach nadzoru nad tym postępowaniem, by prokuratorzy bardziej usilnie dbali o interes osób pokrzywdzonych w tej sprawie, zwłaszcza w świetle nowych ustaleń, że Państwo zawiodło na całej linii.

 

 

PATRYK JAKI „NIEPRAWDA”

Ojciec Tadeusz zniecierpliwiony bezczynnością i brakiem pomocy ze strony rządzących dzwonił przy nas z Torunia do młodego wiceministra, a ten później nie mógł znaleźć dla nas czasu.

To również NIEPRAWDA Panie ministrze?

Mamy nadzieję, że wynotował Pan sobie chociaż nazwisko Marcina Pachuckiego, który odegrał niebagatelną rolę w tej aferze!

 

 

Marcin Pachucki jest z związany z nadzorem nad rynkiem finansowym niemal od początku swojej drogi zawodowej od 2001 roku, w trakcie której przeszedł przez wszystkie szczeble w strukturze nadzorczej. 

Od 16 lutego 2017 pozostaje wiceszefem KNF.

W ostatnim czasie pełnił funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Prawnego Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, zajmując się głównie prowadzeniem postępowań administracyjnych dotyczących nadużyć na rynku finansowym.

Ma blisko 16 letnie doświadczenie zawodowe zdobyte w organach nadzoru (Urząd KPWiG oraz Urząd KNF) związane m.in. z prowadzeniem postępowań administracyjnych i przygotowywaniem zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa odnoszących się do wszystkich sektorów nadzorowanego przez KNF rynku finansowego.

Prelegent na licznych szkoleniach i konferencjach, autor publikacji dotyczących zagadnień rynku finansowego takich jak: „Raportowanie informacji poufnych”, oraz „Piramidy i inne oszustwa na rynku finansowym”. Tak jak były szef Marek Chrzanowski, również wykładał o korupcji…

Marcin Pachucki był przesłuchiwany przez sejmową komisję ds. Amber Gold w styczniu 2017 roku, która twierdziła, że Amber Gold powstał przed oknem KNF – Ciężko nam odpowiadać za działania prokuratury, moim zdaniem zrobiliśmy wszystko, co było możliwe – mówił ówczesny zastępca dyrektora Departamentu Prawnego Urzędu KNF. „Nie miałem w zakresie obowiązków współpracy z organami ścigania. Dziś wiem, że to był błąd. (…) Piramidy finansowe działały, działają i będą działać zawsze. Tego się nie da wyrugować”.

Ciekawą postacią jest Marcin Olszak, współpracownik i kolega Marcina Pachuckiego, również dyrektor Działu Prawnego KNF (obecnie już tam nie pracuje) pojawiający się razem z Wojciechem Kwaśniakiem na wszystkich sejmowych posiedzeniach Komisji Finansów Publicznych.
Dlaczego Prokuratura nie zainteresuje się również tą osobą?
Na przesłuchaniu w roku 2017 przez komisję ds. Amber Gold był kolejnym „zadowolonym”. Rozpoczął przemówienie od przechwałek nt. KNF (w sposób identyczny jak W.Kwaśniak wychwalał działania syndyka SKOK Wołomin), czym zdenerwował M.Wassermann: „Proszę się odnieść do faktów lub odbiorę panu głos”. Potem zapamiętany został jako „Pan Nie Pamiętam”


Dziennikarze opisali jaki obraz wyłania się z prac komisji ds. Amber Gold i postawili niektórym przesłuchiwanym pytanie retoryczne: „Idioci, sabotażyści czy nieudacznicy?”. Do tych osób został zakwalifikowany również… obecny wiceprzewodniczący KNF Marcin Pachucki:

Źródło:
https://wpolityce.pl/polityka/324711-idioci-sabotazysci-czy-nieudacznicy-potworny-obraz-panstwa-wylania-sie-z-prac-komisji-ws-amber-gold

NARRACJA MEDIALNA – urzędnicy KNF to męczennicy, innych poszkodowanych brak!

Z urzędników robi się ofiary, ludzi, którzy rzekomo wykryli dużą aferę i ogromne straty zostali brutalnie potraktowani.

Przypominamy, iż Komisja Nadzoru Finansowego to najważniejszy organ mający dbać o bezpieczeństwo finansowe Polaków. KNF pilnuje, by banki i ubezpieczyciele nas nie okradali. Mówi co banki i Skoki mogą robić, a co nie mogą wobec klientów.

Hipokryzja, dlaczego się nie mówi w przestrzeni medialnej o innych osobach, byłych członkach SKOK? Setki tysięcy ludzi teraz okrada syndyk w sposób na tzw. „podwójne udziały”, ponad osiemset rodzin straciło majątki życia i politycy, ani dziennikarze o tym nie mówią? To jest skrajna manipulacja!

Znamienne, że żaden zaproszony gość ani redaktor prowadzący, dziennikarz „polityczny” Piotr Marciniak nie pociągnął tematu o Stowarzyszeniu, ani o sytuacji poszkodowanych w SKOK Wołomin…

Pani Joanna Mucha (na marginesie, doskonale się z nią znamy, ale do tego nie przyznała się na wizji –  ciekawe kogo boi się) pozwoliła sobie na uwagę i zaproszenie do obejrzenia dawnych posiedzeń sejmowych Komisji Finansów Publicznych poświęconych sytuacji w SKOK. Wszystkie te posiedzenia są zamieszczone na naszej stronie i można je obejrzeć i zapoznać się z wypowiedziami m.in. jej znajomego Wojciecha Kwaśniaka, który „własnym ciałem” bronił działań syndyka Lechosława Kochańskiego.

 

Dziennikarze śledczy, zarówno POwscy i PiSowscy, mieli już wcześniej wątpliwości w sprawie przyczyny pobicia Wojciecha Kwaśniaka, który teraz ma ciepłą posadkę w NBP u… prof. Adama Glapińskiego. Wcześniejszy szef KNF Andrzej Jakubiak z kolei wskoczył już po 3 miesiącach z organu nadzoru państwowego do… prywatnego mBanku (dawny BRE) do Działu Prawnego. To ten sam bank, przez którego radę nadzorczą przewijały się różne postaci związane z dawną ubecją, a rozwijał go osławiony różnymi przekrętami Wojciech Kostrzewa… Związek Banków NiePolskich od razu zaoferował swoim kolegom pomoc finansową. Ciekawe, z czyich kieszeni miała popłynąć ta pomoc – czy z tych wyłudzonych kredytów ze SKOK Wołomin, czy z oszczędności wszystkich Polaków w bankach? W przypadku wysyłanych wezwań do zapłaty przez syndyka kierownictwo ZBP – Pietraszkiewicz, Bańka i spółka nawet palcem nie kiwnęli. Uczestniczyli oni w posiedzeniach sejmowej Komisji Finansów Publicznych na których ich kolega Wojciech Kwaśniak występując jako wiceprzewodniczący KNF chwalił za każdym razem postępowanie syndyka wyłudzającego milionowe kwoty za tzw. „podwójne udziały” od poszkodowanych członków kasy. Zresztą syndyk Lechosław Kochański to ich zaufany człowiek, którego wstawili do SKOK W. rekomendując sędziemu w 2015 roku.

Urzędnicy KNF są odpowiedzialni za protekcję w SKOK Wołomin swoich kumpli – bandziorów. Na początku, w grudniu 2014 r. zarządcę komisarycznego Waldemara Stawskiego, który zrobił przez miesiąc porządek „sprzątając” najważniejsze dokumenty finansowe i doprowadzając SKOK W. do upadłości, a potem syndyka Lechosława Kochańskiego, który obecnie kończy „sprzątanie” i w międzyczasie robi interesy poprzez swoją kancelarię prawną ścigając kilkadziesiąt tysięcy członków kasy wezwaniami do zapłaty za tzw. podwójne udziały. A w postępowaniu upadłościowym kombinuje, manewruje jak może, by sprzedać przedsiębiorstwo SKOK W. w częściach firmom bandziorów-kredytobiorców, a nie w całości instytucji finansowej jak nakazuje prawo upadłościowe!

Mając takich popleczników, w dobranej przez sędziego-komisarza fasadowej Radzie Wierzycieli SKOK Wołomin, jak Zdzisław Sokal (BFG), Adam Glapiński (NBP) i jednego deponenta Agnieszką Sinkiewicz – słupa mafii oraz całe wcześniejsze kierownictwo nadzoru finansowego – KNF, łącznie z łącznikiem – Marcinem Pachuckim można bezkarnie upłynnić przestępczą dokumentację finansową bez przetargu jak nakazuje prawo upadłościowe. A wszystko dzieje się jak w państwie Z TEKTURY przy przyzwoleniu premiera Mateusza Morawieckiego, który o wszystkim wiedział już wcześniej (m.in. od kolegi Z.Jagiełły) oraz ma wiedzę ubogaconą od Stowarzyszenia (m.in. od Pawła Borysa z PFR), a także przy niezrozumiałej bierności prokuratorów i sędziów – MS PG Zbigniew Ziobro.

 

PiS zabiera się dopiero po 3 latach za towarzystwo wzajemnej adoracji w sytuacji zagrożenia „swoich” ludzi. Najważniejszym powodem tak późnej reakcji jest jednak powód czasowy, tak późno zareagowali, by dać czas przestępcom w zatarciu śladów. A drugim powodem jest działanie wybiórcze, czyli tych co dalej prowadzą czynności przestępcze nie dotykają, bo ktoś musi domknąć aferę.

TO JEST WŁAŚNIE OBŁUDA PROKURATRY!

Zasadnicze pytanie, dlaczego nie stawia się zarzutów tym osobom, które ciągną dalej ten przekręt, czyli Marcinowi Pachuckiemu, syndykowi Lechosławowi Kochańskiemu oraz sędziom-komisarzom w X Wydziale Gospodarczym w Warszawie?

 

 

CIEKAWOSTKA:

A może jednak Kasa Krajowa SKOK wysupłałaby pieniądze dla poszkodowanych w aferze SKOK? W roku 2015 twierdzili, że mają tylko 30 mln złotych na funduszu stabilizacyjnym, których nie mogą ruszyć.
Tymczasem z informacji medialnych z września 2018 roku wynika, że spółka SKOK w Luksemburgu obecnie dysponuje kapitałem przekraczającym 500 mln złotych…
Można? Można.

 

 

To jest prawdziwa afera KNF! 7 listopada mec. Giertych składa zawiadomienie do Prokuratury, a 8 listopada sędzia Cezary Zalewski wniosek do KNF z sugestią wyłączenia środków pieniężnych ze sprzedaży przedsiębiorstwa SKOK Wołomin!

 

 

  1. Słup mafii z Ostródy Agnieszka Sinkiewicz, o której rozpisywali się od miesięcy dziennikarze, nagle ozdrowiał i wraca do Rady Wierzycieli, żeby wspomóc zbycie majątku SKOK Wołomin w częściach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2. Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro ma nie przeszkadzać mafii w SKOKu stulecia (pismo jw.), ma przykazane żeby nie interesować się postępowaniem upadłościowym wartym kilka miliardów złotych…

 

3. Nieoczekiwanie z końcem października br. (data nieprzypadkowa!) wchodzi do gry kolejny sędzia-komisarz z tego samego X Wydziału Gospodarczego – na samą końcówkę – do niedawna jeszcze Przewodniczący tego Wydziału Cezary Zalewski, który swego czasu mętnie tłumaczył się z działań podwładnych, poprzednich sędziów-komisarzy Arkadiusza Zagrobelnego (do niedawna wiceprzewodniczący X Wydziału Gospodarczego) oraz Małgorzaty Brzozowskiej.

 24.10 zmiana sędziego__SKOK Wołomin afera syndyk Lechosław Kochański sędzia komisarz Cezary Zalewski Małgorzata Brzozowska Arkadiusz Zagrobelny postępowanie upadłościowe amber gold

 

4. Przewodniczący Sądu Rejonowego w którym domykana jest afera oczywiście również ma nie widzieć uchybień w pracy podwładnych sędziów.

 

5. Korzystając z zamieszania wokół ujawnionych taśm wykonano szybkie lobbowanie w Komisji Nadzoru Finansowego rękoma nowego sędziego-komisarza Cezarego Zalewskiego, z nieprawną i niewyjaśnioną przez Zbigniewa Ziobro opinią prawną MS dotyczącą środków pieniężnych (chociaż obiecał to kilka miesięcy wcześniej Stowarzyszeniu!), naprędce i po cichu, żeby się nie znalazł nabywca-bank.

 08.11 KNF opinia _SKOK Wołomin afera syndyk Lechosław Kochański sędzia komisarz Cezary Zalewski Małgorzata Brzozowska Arkadiusz Zagrobelny postępowanie upadłościowe amber gold

 

6. Opinia publiczna była zajęta nagraniami Leszka Czarneckiego i dymisją szefa KNF Marka Chrzanowskiego, a w międzyczasie, po kryjomu p.o. Przewodniczącego KNF Marcin Pachucki podpisał stosowny glejt do sądu, iż wyłącza środki pieniężne w całości ze sprzedaży. W ten sposób umożliwia mafii z syndykiem, sędziami-komisarzami w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy przy ul. Czerniakowskiej sprzedaż SKOK Wołomin w trybie przetargu z wolnej ręki. W ten sposób prof. Marek Chrzanowski, ani nowy szef KNF prof. Jacek Jastrzębski zachowali czyste konto.

Zastępca Przewodniczącego KNF Andrzej Diakonow z którym kilkukrotnie spotkało się Stowarzyszenie Św. Michała był szczerze zdziwiony (udawał?) takim szybkim wydaniem decyzji i twierdzi, że Marcin Pachucki nie konsultował z nim tej decyzji.

Stowarzyszenie Św. Michała informowało, od dłuższego już czasu, Andrzeja Diakonowa o szeregu nieprawidłowości w postępowaniu upadłościowym SKOK Wołomin, w tym niezgodnym z prawem postępowaniu BFG (Zdzisław Sokal) i nieprawnej opinii Ministerstwa Sprawiedliwości, które lobbowały, by nie NIKT NIE PRZEJĄŁ Skoku w całości, żadna instytucja finansowa.

Warto zauważyć, iż dziwnym trafem w ostatnim posiedzeniu zespołu audytorskiego Andrzeja Diakonowa wziął udział świeżo mianowany (02.07.2018 r.) dyrektor Departamentu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo – Kredytowych i Instytucji Płatniczych (DSI) w UKNF, człowiek senatora Biereckiego  – Filip Czuchwicki, który słuchał pilnie i smsował. Widać skutecznie ,bo było to ostatnie posiedzenie zespołu z udziałem Stowarzyszenia, był to sierpień 2018. Kolejne spotkanie z przewodniczącym Diakonowem odbyło się dopiero w grudniu 2018, po tym jak dzień wcześniej zaalarmowaliśmy zespół, że z Sądu na Czerniakowskiej wyszedł wniosek nowo mianowanego sędziego-komisarza SKOK Wołomin o kluczową dla sprzedaży kasy opinię KNF.

A wszystko to dzieje się w czasie zamieszania, kiedy wybucha afera w KNF przez tzw. taśmy Leszka Czarneckiego 12 listopada!
Zbieg okoliczności?
Nie!

Domniemana „afera KNF” miała tylko służyć mafii polityczno-urzędniczej do domknięcia po kryjomu afery SKOK Wołomin.

PYTAMY gdzie jest NASZ premier, prezydent, prezes partii rządzącej?

Gdzie ONI są? Dlaczego nie reagują i pozwalają społeczeństwo okradać?

 

PS.

Natychmiastowo? Wolne żarty, odgrzewany kotlet.

Jak prosiliśmy w Parlamencie RP na Wiejskiej od kilku lat, dokładnie od 2015 roku, o interwencję i postawienie zarzutów syndykowi Lechosławowi Kochańskiemu oraz tej mafii urzędników – lobbystów to pan minister Maciej Wąsik przystawiał smartfona do ucha zasłaniając się, a jego szef – koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński uciekał „po ścianach” przed nami.

 

 

 

 

 

Na konferencji prasowej Ministerstwa Sprawiedliwości w dn. 06.12.2018 Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro stwierdził, mówił m.in., że Państwo (KNF – przyp. autora) nie może pozwalać przestępcom kraść.

A dlaczego Państwo działa tak samo również obecnie i dalej pozwala społeczeństwo okradać – patrz wyżej?

 

Z kolei na konferencji NBP po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w dn. 05.12.2018 prezes NBP Adam Glapiński chwalił się, że w Polsce mamy cud ekonomiczny, a Polacy mają zaufanie do NBP, co jest oczywistym kłamstwem, gdyż prof. Glapiński na posiedzeniu Rady Wierzycieli SKOK Wołomin wespół z przedstawicielami BFG od pana Sokala realizuje plan „antyZdzisław”, który zakłada żeby żaden bank nie kupił upadłej kasy, nawet za złotówkę.

Zdzisław nie ma z czego żyć?

To dlatego robi wszystko, by zniechęcić wszystkie banki do zakupu majątku upadłego SKOK Wołomin?

Dlaczego nie chce sprzedać majątku SKOK Wołomin jakiemukolwiek bankowi, ewentualnie z polskim kapitałem nawet za 1 zł?

Zdzisław Sokal na posiedzeniu senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych w dn. 16 listopada 2018 r., która przyjmowała nowelizację ustawy o KNF kłamał, iż przejęcia „sprawdziły się w przypadku SKOK”. Argumentował, że przejęcia za symboliczną złotówkę to dobre rozwiązanie dla małych banków.

BFG (prezes Zdzisław Sokal) przy aprobacie przedstawiciela NBP (prezesa Adama Glapińskiego) w Radzie Wierzycieli dąży wszelkimi możliwymi sposobami, naciągając interpretacje prawa, żeby syndyk Lechosław Kochański maksymalnie zaniżył wartość portfela upadłego SKOK Wołomin i sprzedał go z „wolnej ręki” dowolnie wybranym podmiotom, które przejmą pełną dokumentację finansową, którą chroni teraz syndyk.

Suma summarum, sprawcy wyłudzeń oraz prania pieniędzy przejmując te dokumenty pozostaną anonimowi, bezkarni i nigdy nie zostaną zwindykowani.

Czyje interesy chroni Zdzisław Sokal (BFG) oraz Adam Glapiński (NBP)?

Czy Prezydent Andrzej Duda ma wiedzę o tych działaniach, czy dalej będzie twierdził w mediach, iż: „Mój przedstawiciel w KNF Zdzisław Sokal chciał podejmować słuszne działanie”,
Ja także uważam, że w pierwszej kolejności powinny być chronione interesy zwykłych ludzi, by nie było takiej sytuacji, jak przy Amber Gold, że tymi poszkodowanymi są właśnie zwykli ludzie, a wielkie rekiny nie wiadomo gdzie zabrały pieniądze” – mówił.

Czy Pan Prezydent nie wie, iż:

  1. Amber Gold nie było instytucją finansową pod nadzorem KNF, a banki i SKOKi były nadzorowane, również przez Kasę Krajową SKOK.
  2. W Amber Gold ludzie podejmowali ryzyko składając tam swoje oszczędności i stracili netto ok. 0,5 mld złotych. Natomiast banki i Skoki to są instytucje społecznego zaufania, a mimo to SKOK Wołomin okradł społeczeństwo na 3 mld złotych.

Pojawiają się dziwne wypowiedzi co do postawy mojego przedstawiciela w KNF Zdzisława Sokala; chcę wyjaśnić – pan Zdzisław Sokal odwołuje się do regulacji i rozwiązań, które Polska musiała przyjąć, ponieważ dokonywała tego w ramach recepcji dyrektywy UE, to są instrumenty przewidziane prawem europejskim, które służą zabezpieczeniu interesów depozytariuszy, ludzi, którzy złożyli swoje pieniądze w bankach” – podkreśla prezydent.

Stowarzyszenie Św. Michała brało udział w pracach Komisji Finansów Publicznych w sejmie i doskonale wie jak wyglądało procedowanie tych dyrektyw, których nie rozumieli sami posłowie. Poprawka legislacyjna, która służyła zabezpieczeniu interesów deponentów, wniesiona przez Stowarzyszenie Św. Michała i opracowana przy udziale autorytetów prawnych oraz biuro prawne PiS (sic!) błyskawicznie została oprotestowana przez Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Sprawiedliwości i wyrzucona z prac Komisji do śmietnika.

Prawo upadłościowe i naprawcze wg którego toczy się postępowanie upadłościowe SKOK Wołomin w sądzie w Warszawie przy ul. Czerniakowskiej, nakazuje w pierwszej kolejności podjąć próbę sprzedaży upadłego SKOKu Wołomin instytucji bankowej, a syndyk Lechosław Kochański w koalicji z prezesem Sokalem (BFG) oraz Adamem Glapińskiem (NBP) podejmują wszelkie kroki i wydłużają postępowanie upadłościowe, by do tego nie doszło.

W czyim interesie to robią Panie Prezydencie? Na pewno nie służy to „zabezpieczeniu interesów depozytariuszy (poprawnie: deponentów – przyp. red.), ludzi, którzy złożyli swoje pieniądze”.

 

Sekretarz stanu, prezydencki minister Andrzej Dera po programie „Kawa na ławę” (24 listopada 2018r.) obiecał Pani Poseł Agnieszce Ścigaj zająć się sprawą.
Stowarzyszenie Św. Michała po rozmowie z dyrektorem Biura Narodowej Rady Rozwoju Przemysławem Bryksą wystąpiło również oficjalnie o spotkanie z Panem Prezydentem Andrzejem Dudą do Pawła Muchy z-cy szefa Kancelarii Prezydenta, który pełni nadzór merytoryczny nad Biurem Narodowej Rady Rozwoju.

Wg prof. Witolda Modzelewskiego dotychczasowy koordynator NRR Marek Chrzanowski, a zarazem szef KNF nie wiedzieć czemu blokował zajęcie się tematem przez Prezydenta nieprawidłowościami prezesa BFG Zdzisława Sokala w postępowaniu upadłościowym SKOK Wołomin.
Marek Chrzanowski protegowany prof. Adama Glapińskiego, podczas ujawnionej rozmowy z Leszkiem Czarneckim nie wystawił Sokalowi pozytywnej opinii. Nie ukrywając , że chętnie by się go pozbył mówiąc, że szef BFG nie jest człowiekiem zbyt lotnym. Twierdził, że swoją pozycję Sokal opiera na donosicielstwie do centrali PiS na Nowogrodzkiej oraz powoływaniu się na znajomości z prezesem NBP Sławomirem Skrzypkiem, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

 ——————————————————————————————————————–

W czyim interesie działa Kasa Krajowa SKOK składając zawiadomienie do Prokuratury?

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kasa-krajowa-skok-uderza-w-ofiare-skok-wolomin-karlinski-dopoki-nas-nie-zamkna/dgm6v63

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/afera-knf-pojawia-sie-watek-skok-ow-bierecki-odpiera-zarzuty/kw7ch20

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/tresc-zawiadomienia-skok-do-prokuratury-na,163,0,2421411.html

 ——————————————————————————————————————–

 

A propos całego zamieszania związanego z byłym już szefem KNF.

W styczniu 2016 roku Marek Chrzanowski został powołany przez Senat do Rady Polityki Pieniężnej. Sprawozdawcą komisji rekomendującej Chrzanowskiego był senator Grzegorz Bierecki. Chrzanowski był członkiem Rady, na której czele stoi prezes NBP, Adam Glapiński, od stycznia do października 2016 roku, czyli do momentu, kiedy premier Beata Szydło powołała go na pięcioletnią kadencję na stanowiska szefa KNF.

 

Ludzie mają pamięć żółwia, a wszystkich nie pogrzebiecie!

Prokuratura rozproszyła i podzieliła śledztwa w sprawie SKOK Wołomin, by zatuszować aferę, pisaliśmy o tym wcześniej. Dalej nic się w sprawie nie dzieje. Państwo jest teoretyczne i ma głęboko w poważaniu swoich obywateli. Los kilkudziesięciu tysięcy osób, a w przyszłości kilkuset tysięcy byłych członków kas spółdzielczych, gnębionych wezwaniami do zapłaty, sposobem wymyślonym przez syndyka SKOK Wołomin, nikogo nie interesuje. Państwo polskie, rząd i jego urzędnicy chronią aferzystów i udają, że nic się nie stało?

Pan redaktor okradziony został na 50 tys. zł przez Kulczyków, a 800 deponentów oskubanych zostało na 120 mln zł przez … no właśnie, my wiemy… wszyscy już wiedzą… tylko politycy, rząd i kierowane przez nich instytucje nie wiedzieć czemu grają z nimi w tej samej drużynie.

Gdzie są Ci dziennikarze, te hieny, którym przekazaliśmy wszelkie dane osób powiązanych z wyłudzeniami, co z nimi zrobili? Sprzedali za srebrniki? W majestacie prawa i sprawiedliwości?

Jedną z takich dziennikarek jest red. Violetta Krasnowska z tygodnika „Polityka”, która ostatnio spłodziła tekst o senatorze G.Biereckim.

Polityka_Krasnowska Violetta 24_29.10.2018_SKOK Wołomin afera syndyk Lechosław Kochański sędzia komisarz Małgorzata Brzozowska Arkadiusz Zagrobelny postępowanie upadłościowe amber gold

W całym tekście zwracamy uwagę na ostatni akapit:
Wiele SKOK upadło, a Bankowy Fundusz Gwarancyjny musiał – ze składek wszystkich klientów banków – wypłacić 4,4 mld zł kwot gwarantowanych dla 246,5 tys. depozytariuszy SKOK. Wielu w ogóle nie odzyska swoich pieniędzy. Ale senator Bierecki – twórca tego systemu i zarazem, jak widać, jego największy beneficjent – jest całkowicie bezkarny”.

Skąd redaktor ma wiedzę, iż „wielu w ogóle nie odzyska swoich pieniędzy”?
Czy również jak inni dziennikarze działa w tej sitwie co chce zamieść aferę pod dywan?

Pisanie o systemie finansowym SKOK w kontekście politycznym ma taki właśnie cel.

Rozmawialiśmy z Violettą Krasnowską wielokrotnie, od co najmniej roku ma ona wszystkie dane osób biorących udział w geszefcie i milczy, a teraz redakcja Polityki puszcza bąka o niczym.

 

 

Kto naprawdę rządzi w Polsce? Kiedy wybije szambo?

 

 

 

Cyt.:
– Wymyślono, że ktoś musi się zająć, bo SKOK-i wybuchną. No, to ja mam się zająć (…). Bo PKO ma siły, ma ludzi i tak dalej, nie – mówi Jagiełło. (…) nie zajmuję się stroną aktywną – kredytami, windykacją. (…) Jeszcze raz jasno państwu mówię. Jedyne, co możemy zrobić, to depozyty. Więcej nic nie zrobię (…).

 

Premier i Rząd RP jest ubezwłasnowolniony, prokurator generalny minister sprawiedliwości także, Prezydent Duda udaje, że nic nie wie, a jego doradca ekonomiczny Zdzisław Sokal (prezes BFG) sam w tym tkwi, prezes Kaczyński nic nie mówi, politycy Zjednoczonej Prawicy milczą, a opozycja struga wariata pokazując jakieś rzekome wnioski o komisję śledczą. Telewizja Kurskiego jest w rękach słupów wołomińskich, dziennikarze innych mediów TVNów, Polsatów i innych Wprost-ów, Do Rzecz-ów i Sieci-ów rżną głupa, że dzieją się ciekawsze rzeczy i wynajdują tematy zastępcze jak pedofilia, aborcja itp. Przy tym trwa kolejna kłamliwa kampania wyborcza obiecanek cacanek na którą kasy się nie szczędzi, bo Ci co faktycznie rządzą chcą mieć kolejne słupy – marionetki w rękach, które pozwolą dalej okradać naród i jego obywateli.

Tymczasem w tym bezprawiu kamorra, biznesowo-polityczno-koleżeński układ, rękami syndyka SKOK Wołomin, w porozumieniu z lobby prawniczym i zreformowanymi przez „dobrą zmianę” sędziami ściga kilkadziesiąt tysięcy byłych członków SKOK i robi to za… ich kasę. Niepojęte, nad wyraz nieludzkie i przerażające! To jest prawdziwa degrengolada i upadek Państwa.

Gdzie kiedyś wypłyną taśmy kelnerów o słupach, rzekomo dotyczących zakupu nieruchomości? Czy kelnerzy boją się o własne życie, bo na taśmach jest mowa o słupach z Wołomina…
Czy nie rozmawiano w restauracji o słupach, ale tych co brali kredyty m.in. w SKOK Wołomin? Marek Belka, ówczesny prezes NBP mówił głośno, że wszyscy wszystko wiedzieli, więc…
Dlaczego Rząd RP łącznie z premierem Morawieckim w ogóle nie reaguje na to co robi w warszawskim sądzie na Czerniakowskiej młoda sędzia z syndykiem Kochańskim przy wsparciu wysokiej rangi słupów z BFG, NBP i zadziwiająco tajemniczym milczeniu Prokuratury oraz wszystkich służb? Stamtąd płyną rozkazy.

 

Aneks dalej tajny… Archiwa IPN jakby nie istniały… Kto sprawuję prawdziwą władzę w… PRL?
My nie ruszamy waszych, Wy nie ruszacie naszych, kopiemy się po kostkach, ale nie wyżej…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

——————————————————————————

Kulisy Spraw. Afera SKOK-u Wołomin

– Około 1000 osób na liście SKOK-u Wołomin to osoby z dużymi udziałami. Zasada była taka. Przy „lipnych” kredytach, branych pod wyłudzenia – a było to 93 procent kredytów – 1 proc. z tego kredytu był księgowany jako udziały członkowskie.

Kredyty wyłudzane w SKOK-u Wołomin były za pomocą „słupów”, czyli podstawionych osób. – Tacy „kredytobiorcy” nie zdawali sobie sprawy z tego, że z kwoty, która ląduje na „ich” rachunki, choć oni tych pieniędzy w ogóle nie widzieli, ten 1 procent jest księgowany jako udziały członkowskie. Z rozmów ze „słupami” wyłania się obraz „pewnych powiązań gospodarczych”. – Gdzieś w tle za tą aferą funkcjonuje lobby prawnicze .

– Działanie SKOK-u Wołomin to nie był przypadkowy mechanizm. Był to mechanizm zrealizowany w stylu wojskowym, była pewna odpowiedzialność za określony zakres czynności. Osoby, które zasiadają na ławie oskarżonych (…), zajmowały się werbowaniem „słupów”, którymi często byli dawni funkcjonariusze, np. SB. Oni, za „delikatną” prowizję, udostępniali swoje dane osobowe, był zakładany rachunek. Gros z tych pieniędzy od razu było w teczce wynoszonych z banku.

W kontaktach z wymiarem sprawiedliwości „słupy” nie dzielą się posiadanymi przez siebie informacjami, ze względu na własne bezpieczeństwo. Dostają pozwy sądowe, o zapłatę tzw. podwójnych udziałów, ale de facto współodpowiadają za upadłość SKOK-u Wołomin.

Gospodarzem programu był Piotr Nisztor.


Dlaczego PiS nie chce ruszyć afery SKOK Wołomin?
Żaden dziennikarz nie zwrócił uwagi na słowa tego kandydata na prezydenta Warszawy?

 


Redaktor naczelny podobno prawicowego (?) tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki olał temat SKOK Wołomin i tego co wyprawia z danymi kredytobiorców syndyk Lechosław Kochański oraz „zreformowana” przez „dobrą zmianę” obecna sędzia-komisarz Małgorzata Brzozowska.
Dziennikarz tegoż periodyka Wojciech Wybranowski również uznał temat gnębienia setek tysięcy byłych członków SKOK jako nieinteresujący, bo taką pisaniną przecież nie zapełni sobie kieszeni.

Co za lizusostwo i kumoterstwo!

Publikują za to wywiady z premierem Morawieckim w których powtarzane są kłamstwa, cyt.:
„Wielu przestępców nie pływa już w przydomowych basenach, tylko bierze prysznic raz na tydzień w areszcie śledczym”.

Prosimy napisać w jakich aresztach siedzą przestępcy, którzy prali kasę, a potem przywłaszczyli sobie kilka mld złotych z tzw. systemu SKOK?
My wiemy gdzie ONI są, a Rząd udaje, że ich nie zna? Chyba, że podzielili się kasą, a zamiast Państwa nad bezpieczeństwem Polaków czuwa teraz Grupa Santander?

Nie daj Panie Boże…

Afera FOZZ = afera SKOK Wołomin. PO = PSL = PiS: nie ruszamy faktycznych mocodawców afer. SKOK Wołomin to rozegrany scenariusz z filmu „Vabank”.

Goście Jedynki ujawnili kolejne fakty dotyczące upadku spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej.

Wyprowadzanie pieniędzy ze SKOK Wołomin odbywało się nie tylko poprzez kredyty wysokokwotowe, ale także poprzez „chwilówki”. Dotarliśmy do listy takich kredytów na łączną kwotę ok. 200 milionów złotych. – Po przeanalizowaniu numerów członkowskich i zestawieniu z numerami pożyczek wyszły bardzo ciekawe historie ludzi związanych z mediami, z biznesem – mówili goście Jedynki.

Od początku SKOK-u Wołomin trwało także wyprowadzanie wysokokwotowych kredytów „na znanych ludzi – zaplecze biznesowe wszystkich opcji politycznych”.

– Te ważniejsze osoby miały nie zostać z niespłaconymi kredytami, one są tylko w historii kredytowej.

Piotr Nisztor, dziennikarz „Gazety Polskiej” zauważa, że system SKOK przez wiele lat nie znajdował się pod żadną kontrolą. Ostatecznie cwaniacy, którzy założyli SKOK Wołomin, wykorzystywali go do tego, aby przez lata gromadzić środki i wyprowadzić je do konkretnych kieszeni.

– To, co dało narzędzie uciszające tę aferę, to Bankowy Fundusz Gwarancyjny – odpowiada dr Artur Bartoszewicz z SGH. Przypomina, że z tego systemu, na który wszyscy się składamy, zostały wypłacone 4 miliardy 330 milionów na pokrycie strat SKOK.

To spowodowało, że ci ludzie, którzy stracili pieniądze w bezpośrednim lokowaniu w tych instytucjach, nie wyszli na ulice – podkreśla  Bartoszewicz i dodaje, że dlatego społeczeństwo nie ma świadomości zaistniałej patologii.

 

Oprócz urzędników BFG: byłego Prezesa BFG i doradcy Prezydenta Bronisława Komorowskiego – Jerzego Pruskiego (obecnie Getin Bank), aktualnego Prezesa BFG i doradcy Prezydenta Andrzeja Dudy – Zdzisława Sokala i obecnych wciąż w Zarządzie BFG  z-cy Prezesa Krzysztofa Brody oraz Tomasza Obala cichymi poplecznikami tej sytuacji są pracownicy NBP – były Prezes Marek Belka oraz obecny Adam Glapiński.

NBP został nieprawnie (bardzo mała wierzytelność) powołany jako członek Rady Wierzycieli SKOK Wołomin wraz ze słupem mafii z Ostródy – panią notariusz (największa wierzytelność wśród deponentów). Stąd decyzje Rady Wierzycieli w składzie: urzędnik BFG, urzędnik NBP oraz słup mafii są podejmowane zgodnie z linią bogatych i wpływowych kredytobiorców, wierchuszki biznesmenów, polityków, dziennikarzy, celebrytów…

Narodowy Bank Polski wydaje się, że trzyma się w cieniu sprawy i pełni rolę drugoplanową, ale jest to twierdzenie chybione, gdyż od początku to właśnie Zarząd NBP dysponował całą wiedzą odnośnie wszystkich przelewów, a teraz umiejętnie jego urzędnicy to rozgrywają, głosując w Radzie Wierzycieli w ten sposób, żeby osoby „umoczone w kredyty” nie zostały nigdy zidentyfikowane, a majątek po kasie wołomińskiej oraz niespłacone kredyty rozpłynęły się w czeluściach kieszeni kredytobiorców. Stąd tak silny jest opór instytucji NBP oraz BFG (w domyśle – konkretnych osób tam zasiadających) przed nabyciem tych wszystkich aktywów przez jakikolwiek bank.

Marek Belka nie chciał na ten temat w ogóle rozmawiać, a od trzech lat obecny Prezes NBP Adam Glapiński wystrzega się Stowarzyszenia Św. Michała jak ognia.

Niektórzy zapewne jeszcze pamiętają jak rozgrywana była afera FOZZ – ślady znikały, świadkowie ginęli, a postępowanie sądowe przeciągano w nieskończoność, by ostatecznie pionki zostały skazane, a kasa wyparowała.

Summa summarum pozostało wiele niedomówień, półprawd, a mocodawcy i beneficjenci nigdy nie zostali ujawnieni…

W Polsce tylko rządy się zmieniają, wierchuszka robi swoje i dalej okrada społeczeństwo.

Fragm. felietonu W.Gadowskiego, który ukazał się na łamach tygodnika SIECI, nr 37/2018:
https://wpolityce.pl/polityka/412447-latynopolska-nie-przykladajmy-do-siebie-swiatowych-miar

 

03.09.2018  Debata Jedynki – „Nowa odsłona w sprawie SKOK Wołomin”

Goście: dr Artur Bartoszewicz (SGH), Piotr Nisztor („Gazeta Polska”), Marcin Karliński (Stowarzyszenie Wspierania Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała),

Rozmawiał: Witold Gadowski


W związku ze ściągnięciem Przywieczerskiego do Polski odżyły demony FOZZ. Minęły lata, wszystko się przedawniło, więc mediom pozwala się teraz bić pianę, np.:

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/senator-bierecki-odpowiada-leszkowi,186,0,2415802.html

https://biznes.interia.pl/news/bierecki-balcerowicz-atakuje-skok-i-i-mnie-stosujac,2585357

 

Zaczynają się ukazywać różne artykuły w których osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo finansowe Państwa i obywateli oraz rozliczanie afer zaczynają prowadzić między sobą wojenki podjazdowe. Oczywiście wszystko to tylko na pokaz, intrygi bez żadnych skutków prawnych, gdyż aktualnego, największego przekrętu finansowego nikt nie chce dotykać.

 

Znowu zaczyna się powtarzanie kłamstw o jakimś mitycznym WSI i tajnych współpracownikach, którzy wyprowadzili kilka mld zł z systemu SKOK, SK Bank oraz pośrednio wyczyścili skarbonkę BFG. Kasa Krajowa SKOK widziała dokładnie przepływy pieniędzy, urzędnicy NBP również. Szczytem obłudy jest twierdzenie, że prawdziwi beneficjanci są już skazani. Kogo Pan senator ma na myśli? Czy kilku pionków z Piotrem P. na czele któremu Prokuratora w Gorzowie Wlk. chce przypisać wszystkie wyłudzone kredyty?

Kontaktują się z członkami Stowarzyszenia osoby, które były wplątane w ten biznes prania pieniędzy i jakoś się to nie sumuje, a osoby do których kieszeni trafiały pieniądze śmieją się z działań obecnych Urzędników państwowych – Ministerstwa Sprawiedliwości, Sądu przy ul. Czerniakowskiej, działań syndyka i wszystkich Prokuratorów zajmujących się sprawą. Oczywiście, nic nie ma za darmo.

Wg senatora G.Biereckiego prof. L.Balcerowicz zna osoby zamieszane w tę aferę, więc prosimy o ich ujawnienie. Pan senator przecież również ich zna. Zweryfikujemy je z naszą listą. Gdyby w końcu wymieniono je publicznie to wywołałoby to pożądane trzęsienie sceny politycznej i biznesowej, a wtedy nastąpiłoby prawdziwe rozbicie „postkomunistycznego układu zamkniętego”.


Media to czwarta władza i bonzowie mafijnych układów polityczno-finansowych doskonale o tym wiedzą. Wystarczy prześwietlić życiorysy niektórych prezesów banków „polskich”, którzy powchodzili do Zarządów i Rad Nadzorczych największych spółek medialnych, a teraz pilnują dokładnie o czym i w jaki sposób należy mówić i pisać. Mamy tak skorumpowany układ, że dotyczy to wszystkich mediów, bez wyjątku.
Typowym przykładem spekulacji medialnej jest niedawny artykuł, który ukazał się na portalu money.pl „FOZZ, GetBack, Amber Gold, czyli 13 największych afer finansowych w Polsce”:
https://www.money.pl/galerie/artykul/fozz-getback-amber-gold-13-najwiekszych,198,0,2416070.html
Oczywiście, ani słowa o największej aferze finansowej SKOK Wołomin z przyległościami oraz SK Bank. Nie można przecież bossom banksterskim przeszkadzać domykać tej afery rękami skundlonych sędziów i syndyków przy pomocy skorumpowanych urzędników BFG i NBP oraz polityków.

Dobra zmiana? Gdzie? Chyba w kieszeniach polityków, bo reforma sądownictwa to LIPA.

Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny jest w tej aferze UBEZWŁASNOWOLNIONY. Dlaczego?

 

Dlaczego syndyk SKOK Wołomin Lechosław Kochański jest nietykalny?

O  nowym pomyśle syndyka…

 

23.08.2018   Polskie Radio 24, audycja „Nisztor pyta”
Po ujawnieniu kredytobiorców SKOK Wołomin okazało się, że klientami w niewielkiej części są oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych, natomiast pojawia się szereg znanych nazwisk polityków z prawa i z lewa, przedsiębiorców, celebrytów, dziennikarzy, ludzi telewizji i osób powszechnie znanych.

Gościem Polskiego Radia 24 był dziennikarz Witold Gadowski oraz Marcin Karliński ze Stowarzyszenia Św. Michała.
Gospodarzem audycji był Piotr Nisztor.

 

część 1

część 2

 

Uderz w stół, a nożyce się odezwą… Na reakcję kolegów, dziennikarzy z TV publicznej nie trzeba było długo czekać. Nie wytrzymał również napięcia Jacek Łęski, który, okazuje się, że nie tylko ma za zadanie blokowanie w swoich programach „frankowiczów”.
Ciekawe skąd pan Łęski zna zapach onuc, kto i w jakiej jednostce go szkolił?

 

Odpowiedź Piotra Nisztora:

 

Bardzo dobry komentarz ukazał się po wyemitowaniu tej audycji na blogu Salon24:
https://www.salon24.pl/u/trustandcontrol/891317,mafia-w-panstwie-panstwo-w-mafii-czyli-kiedy-sejmowa-komisja-sledcza-w-sprawie-skok-wolomin

oraz na innym blogu – „Co robią elity? Kradną”:
https://cyklista.wordpress.com/2018/09/01/co-robia-elity-nowego-typu/

 

W końcu ludzie zaczęli dyskutować i rozumieć o co naprawdę chodzi w aferze SKOK Wołomin, bo do tej pory dziennikarze i media po prostu oszukiwali społeczeństwo:
https://www.wykop.pl/link/4493405/afera-skok-wolomin-jak-wszyscy-robia-nas-w-balona/

Prywata w TVP

Prezes TVP lansuje się w mediach senatora Biereckiego, czy to jest przyczynkiem tego, że afera SKOK Wołomin w telewizji nie istnieje?

Na posiedzenie Sądu w dn. 19 lipca br. zaprosiliśmy ekipę telewizji publicznej. Przybyła ona na miejsce, nakręciła materiał filmowy, który nie został nigdzie wyemitowany…

http://swsfsm.pl/wp-content/uploads/2018/08/19.07.2018_SKOK-Wołomin-afera-syndyk-Lechosław-Kochański-sędzia-komisarz-Małgorzata-Brzozowska-Arkadiusz-Zagrobelny-postępowanie-upadłościowe-amber-gold.jpg

Młoda sędzia-komisarz Magdalena Brzozowska, która uczy się rzemiosła (a tak naprawdę jest sterowana przez starszyznę) na aferze wart  3 mld złotych… Zgroza.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaprzyjaźnieni dziennikarze twierdzą, że za blokadą informacyjną dot. SKOK Wołomin stoi w TVP m.in. niejaki Stanisław Tomasz Bortkiewicz.

Czy to prawda Panie Prezesie Kurski?

http://gadowskiwitold.pl/publicystyka/prywata-w-tvp

——————————————————————————————————–

Stowarzyszenie utrzymuje stały kontakt z grupą tzw. frankowiczów, którzy również są oszukiwani przez rządzących. W programie ‘Studio Polska’ z dn. 18.08.2018 r. (film poniżej) byli wręcz strofowani przez prowadzących Panią Ogórkową i jej kolegę Łęskiego, a w rolę obrońcy rządu nieudolnie wszedł eurodeputowany PiS Karol Karski.

A propos tego ostatniego, nadwornego fachowca od wszystkiego. Suweren ma w pamięci jak europoseł Karol Karski vel Melex wraz z sexposłem Łukaszem Zbonikowskim zrobili rozpierduchę na Cyprze.

 

W marcu 2016 roku wiceminister finansów Konrad Raczkowski powiedział, że kilka małych banków upadnie – co pozostanie bez wpływu na polski system finansowy – ale ich upadki nie będą efektem wprowadzenia podatku bankowego, a niewłaściwego zarządzania i nadzoru. Po tych słowach Raczkowski został zdymisjonowany. Ażeby zamknąć mu buzię dostał świetną posadę w BOŚ…

Banki to jednak sektor specjalnego traktowania. Wszyscy się ich boją…

 

PS.

Wiadomo dlaczego media prywatne TVN oraz Polsat milczą nt. afery wołomińskiej.

Natomiast niezwykła konwergencja między telewizją publiczną a firmami Pana Solorza, którego współpracownicy widnieją na listach kredytowych SKOK Wołomin, sprzyja blokadzie w telewizji publicznej na wszystko co związane jest ze SKOK Wołomin.