Miesięczne Archiwum: Październik 2017

Już nie piszą, bo Ci co brali kredyty i prali kasę przestali im płacić…

Pan redaktor Andrzej Stankiewicz spłodził artykuł jak Prokurator Generalny Minister Ziobro chce zamknąć buzie dziennikarzom: Pod lupą prokuratury dziennikarze
Po co ten artykuł skoro zarówno on sam jak i inni dziennikarze o SKOK Wołomin nie chcą już pisać?

Przeszło rok temu skontaktowaliśmy się telefonicznie z red. Stankiewiczem chcąc umówić się na spotkanie dotyczące afery SKOK Wołomin, ale redaktor wykręcił się, że nie zna się na ekonomii i zajmuje się li tylko polityką. Obiecał sprawę przekazać koledze i… zablokował nam swój numer telefonu dając do zrozumienia żeby się od niego odczepić. A teraz przyznał na portalu Onet, że jednak tego typu tematy nie są mu obce.

Jest to uszczypliwość z naszej strony, ale zasłużona. Mamy nadzieję, że Pan redaktor ma wiedzę, iż oprócz „tajemnicy dziennikarskiej” istnieje również „etyka dziennikarska”, która pozwoli mu się jednak zająć przestępczym działaniem państwowych urzędników w procesie upadłościowym kasy wołomińskiej. Wtedy dopiero zrozumie sens podjęcia działań właśnie w tej chwili wobec dziennikarzy przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę…

Redaktor Stankiewicz zapomniał też, iż dysydenci BFG sprezentowali wtedy złodziejom nie tylko 3,5 mld zł z systemu SKOK (gros to SKOK Wołomin), lecz zrobili dokładkę z następnych 3 mld zł z SK Banku i nie przypadek to, iż również z Wołomina… A kto skarbonkę w BFG teraz uzupełnia? Oczywiście wszyscy deponenci banków i skoków zrzucają się na bandziorów, którymi jakoś nikt nie interesuje się specjalnie. „Dobra zmiana” widzi wszystkie afery oprócz Wołomińskiej, a dziennikarze milczą…

I dalej Pana zdumiewa to śledztwo Panie redaktorze?

 

PS.

Chociaż puentę zawarł Pan celną, cyt.: Panie Ziobro, może lepiej poszukać złodziei?

 

Wygląda na to, iż dziennikarze zajmują się tematem li tylko jak ktoś im płaci za pisanie, a jeśli nie mają interesu to nawet gdyby się paliło, waliło nic ich nie interesuje. Rozmawialiśmy już nie tylko z red. Stankiewiczem i efekt zerowy. Przed wyborami w roku 2015r. nie przeszkadzało im pisać różne sensacyjki o SKOK Wołomin, a teraz jak na oczach wszystkich, przy pomocy „wymiaru sprawiedliwości”, państwowych urzędników i syndyka rozkrada się majątek społeczeństwa to wszyscy jak jeden mąż chowają głowy w piasek.

A może właśnie płodzili te artykuły za pieniądze zgarnięte ze SKOK Wołomin, sorry z BFG?

Gdzie oni są?

 

Andrzej Stankiewicz, Rzeczpospolita 27.03.2015r.

 

Wojciech Czuchnowski, Mariusz Jałoszewski, Gazeta Wyborcza 28.03.2015

 

Bianka Mikołajewska, Gazeta Wyborcza 28.03.2015